Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Potężne uderzenie UE w wolność słowa. „Polaków czeka systemowa cenzura”

„To początek walki o wolność słowa dla każdego z nas” – alarmuje europoseł Suwerennej Polski Sebastian Kaleta.


Przed wywiadem Elona Muska z kandydatem na prezydenta USA Donaldem Trumpem, unijny komisarz Thierry Breton skierował do właściciela platformy X pismo, w którym przypomniał o unijnych przepisach dot. mowy nienawiści i zagroził wykorzystaniem „zestawu narzędzi”. Do tej jawnej próby stosowania przez unijne władze cenzury odniósł się w mediach społecznościowych poseł Sebastian Kaleta. Polityk Suwerennej Polski przestrzega, że „niedługo czeka nas w Polsce systemowa cenzura narzucona przez Unię i ochoczo wdrażana przez ekipę Tuska”.

- „Publiczna zapowiedź cenzurowania wywiadu Elona Muska z Donaldem Trumpem to tylko przedsmak tego co nas, jako Polaków czeka, w związku z wejściem unijnych regulacji DSA. Patrząc na obecny układ polityczny w UE i Polsce czeka nas niestety powszechna cenzura w internecie”

- podkreśla.

Przypomina, że jednym z celów tych regulacji jest walka z „niezdefiniowanym pojęciem nawoływania do nienawiści”.

- „Sam fakt, że komisarz Breton tak mocno skupia się na pouczaniu Muska i straszy karami pokazuje jak z tych narzędzi nadzoru chce korzystać KE i co było faktycznym priorytetem w tworzeniu przepisów. Cenzura niepożądanych politycznie treści”

- zauważa Kaleta.

Jakie konkretnie będą to treści?

- „Adam Bodnar zapowiedział wprowadzenie ustawy o zwalczaniu mowy nienawiści. W myśl tej ustawy jeśli nie zgadzacie się z jakimś lewackim dogmatem, jak np transowanie dzieci, aborcja etc, to będzie oznaczało, że nawołujecie do nienawiści. Za takie działanie czekać ma sankcja karna, ale będzie ono także podstawą do nakazania przez prokuratora usunięcia danej treści z internetu”

- wyjaśnia parlamentarzysta.

za:www.fronda.pl

***

M. Świrski w TV Trwam: Są ataki i naciski na KRRiT, aby robiła to, co sobie życzy władza wykonawcza i ustawodawcza

Są naciski, żeby Krajowa Rada brała udział w oszustwie prawnym, którego dokonał rząd Donalda Tuska po 20 grudnia zeszłego roku, związanego z likwidacją mediów publicznych. Żąda się, abyśmy brali w tym udział, to znaczy, abyśmy firmowali autorytetem urzędu konstytucyjnego działania, które są z gruntu bezprawne – mówił przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Maciej Świrski, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Prezydent Andrzej Duda przyjął sprawozdanie z działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. To oznacza, że Rada będzie działać dalej. Koalicja rządząca dąży do skrócenia kadencji KRRiT, aby mieć pod kontrolą rynek medialny w Polsce.

Maciej Świrski wskazał, że należy podziękować prezydentowi, ponieważ sytuacja jest trudna, a napór i nagonka na KRRiT, a także na prezydenta Andrzeja Dudę była dosyć duża. Na szczęście prezydent nie ugiął się przed tym i poparł działania Rady – podkreślił przewodniczący KRRiT.

    – W komunikacie (…) jest jasno powiedziane, że za nami są trudne wyzwania, a jeszcze trudniejsze przed nami. Dziękuję panu prezydentowi. To bardzo ważne, że głowa państwa popiera działania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – zaznaczył Maciej Świrski.

„Koalicja 13 grudnia” kieruje oskarżenia w stronę KRRiT, zarzucając jej upolitycznienie. Od początku przejęcia władzy przez lewicowo-liberalną koalicję Krajowa Rada stała się celem ataków rządzących. Jednym z powodów ataków obecnych władz jest decyzja Rady o wstrzymaniu wypłat środków z abonamentu mediom publicznym. Przewodniczący Maciej Świrski zwrócił uwagę, że oskarżenia wymierzone w KRRiT i mówienie, że nie jest niezależna, są propagandowymi atakami.

    – KRRiT jest niezależna w sensie dosłownym. Nikt nigdy z polityków za rządu Prawa i Sprawiedliwości nie zwracał się do nas z jakimikolwiek naciskami. To teraz są naciski, żeby Krajowa Rada brała udział w oszustwie prawnym, którego dokonał rząd Donalda Tuska po 20 grudnia zeszłego roku, związanego z likwidacją mediów publicznych. Żąda się, abyśmy brali w tym udział, to znaczy, abyśmy firmowali autorytetem urzędu konstytucyjnego działania, które są z gruntu bezprawne. Jak wiadomo, KRRiT jest organem kontrolnym państwa, więc gdybyśmy wzięli w tym udział, to byłoby to zaprzeczenie roli Rady. Teraz są ataki i naciski na KRRiT, aby robiła to, co sobie rzeczy władza wykonawcza i ustawodawcza – wskazał gość TV Trwam.

Formalnie media publiczne przedstawiane są jako spółki w stanie likwidacji. Jak zauważył Maciej Świrski, jest to kuriozum, ponieważ jeżeli spółka prawa handlowego jest postawiona w stan likwidacji, to ma zwijać działalność, spłacić swoje należności, wyprzedać majątek, a to, co zostanie, likwidator ma podzielić między wspólników. Dodał, że teraz mamy do czynienia z pozorną działalnością mediów publicznych.

    – Z jednej strony spółka jest w stanie likwidacji, a z drugiej strony nie są prowadzone żadne działania likwidacyjne. W związku z tym mamy do czynienia z przestępstwem. Jeżeli jest proces likwidacyjny, jest likwidator wyznaczony przez KRS, czyli rejestr sądowy (…), a nie dokonuje się likwidacji i dalej funkcjonuje się tak, jakby się nic nie stało, po prostu popełnia się przestępstwo. Mamy do czynienia z kompletną anarchią wprowadzoną do mediów publicznych przez ministra Sienkiewicza i obecny rząd. [KRRiT – red.] stoi na straży interesu publicznego w mediach – tak mówi konstytucja (…). Stąd nasze działania mają związek na przykład z tym, że media publiczne, które częściowo są finansowane z abonamentu zbieranego od obywateli, nie mogą dostać publicznych pieniędzy, ponieważ są w stanie likwidacji, a zabraniają tego przepisy prawa i dyscyplina finansów publicznych – podkreślił Maciej Świrski.

Koalicja rządząca twierdzi, że działania KRRiT doprowadzają do upadku mediów publicznych.

    – Oskarżenia kierowane do mnie i całej Rady, że wstrzymujemy pieniądze,  są kłamstwem, ponieważ ich nie wstrzymujemy, tylko przekazujemy do depozytu. Nie możemy ich wstrzymać, bo ustawa zobowiązuje nas do przekazania tych pieniędzy, ale przekazujemy je do dyspozycji sądu jako jedyne rozwiązanie, ponieważ nie mamy pewności co do statusu osób, które mają je odebrać. Tylko sąd może to rozstrzygnąć – mówił gość programu.

Warto również wskazać, że po siłowym i bezprawnym przejęciu telewizji publicznej radykalnie spada jej oglądalność. W kwietniu zainteresowanie TVP Info spadło o 70 procent.

za:www.radiomaryja.pl


***

„Coraz bardziej mętna ta czysta woda”. Czy za siłowym przejęciem TVP przez obecne władze stoi rosyjski ślad?

Były już pracownik siłowo przejętej przez obecne władze Koalicji 13 grudnia TVP poinformował, że zatrzymana przed ponad dwoma laty przez polskie służby wraz ze swym partnerem, rosyjskim agentem GRU Pawłem Rubcowem, dziennikarka Magdalena Chodownik wchodziła w skład tzw. grupy wejście, zaangażowanej w odbijanie dla obecnej władzy mediów publicznych.

„Walczę o wyjaśnienie, kto stal za „grupą wejście”. Magda z nami była. Tyle. Ja wyszedłem” – napisał w mediach społecznościowych Tomasz Marzec, dziennikarz, który jako jeden z pierwszych dołączył do programu „19:30”, lecz po zaledwie tygodniu pracy złożył wypowiedzenie po próbach nadmiernej ingerencji przełożonych w treść jego reportaży.

„Czy w tym usuniętym wpisie Tomasz Marzec sugeruje, że partnerka agenta GRU Magdalena Chodownik była zaangażowana w tzw. „Grupę Wejście”? Grupa ta wg informacji z grudnia i stycznia omawiała jak przejąć TVP, PR i PAP. „Pachnie stanem wojennym, ale lepszy krzyk 50 niż dowód na bezsilność władzy” Coraz bardziej mętna ta „czysta woda” – skomentował były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński.

za:www.fronda.pl

***

Co robiła Chodownik w Belgradzie? Atakowała „Gazetę Polską” na wykładach dla „aktywistów”

Magdalena Chodownik, partnerka rosyjskiego szpiega Pawła Rubcowa, jeździła po Europie atakując polskie wolne media. W zeszłym roku w Belgradzie za przykład "polaryzujących polskich mediów" podawała m.in. Gazetę Polską. Razem z nią w panelu brali udział dziennikarz i wiceszef "Gazety Wyborczej" .

Jak pisaliśmy wczoraj na Niezależnej, wraz z Pawłem Rubcowem (vel Pablo Moralezem) w lutym 2022 roku zatrzymano także jego partnerkę. To polska dziennikarka, Magdalena Chodownik. Jej nazwisko ujawnił dziennikarz TV Republika Cezary Gmyz. Kobieta usłyszała zarzut pomocnictwa w szpiegostwie, jednak sąd nie wydał zgody na jej aresztowanie.

Wiadomo coraz więcej o jej działalności - promowała LGBT, jeździła na granicę polsko-białoruską "pomagać migrantom", szczuła na Polskę w europejskich mediach, wreszcie brała udział w siłowym przejęciu telewizji publicznej przez ekipę Donalda Tuska.

Warto przebadać inne aspekty jej działalności. Okazuje się, że na konferencji dla "aktywistów" w Belgradzie opowiadała o "polaryzujących" polskich mediach. Za cel wzięła sobie "Gazetę Polską" i "Tygodnik Sieci".

Jak udało nam się ustalić "szkolenie" od Chodownik miało miejsce w Belgradzie w 2023 roku. Kolejnym krokiem w naszym małym śledztwie jest sprawdzenie kto jeszcze jeździ na takie wydarzenia. W panelu o mediach brali udział dziennikarze z Polski. W taki sposób opisano ich w prorosyjskiej przecież Serbii:

    "Agnieszka Wądołowska - zastępca red. naczelnego, "Notes from Poland";
    Bolesław Breczko - dziennikarz, Wyborza.biz;
    Magdalena Chodownik - wielokrotnie nagradzana polska dziennikarka;
    Michał Kranz - dziennikarz piszący o polityce zagranicznej, "Al Jazeera English", "The Daily Beast";
    Roman Imielski - zastępca red. naczelnego, "Gazeta Wyborcza"."

Warto podkreślić udział dwóch osób związanych z Gazetą Wyborczą.

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.