Kandydatka Lewicy chce wygaszać kult żołnierzy wyklętych
Szokującym pomysłem podzieliła się kandydatka na prezydenta Magdalena Biejat. Jej zdaniem kult żołnierzy wyklętych powinien zacząć być wygaszany, bo miesza bohaterów ze zbrodniarzami wojennymi. To nie pierwszy przypadek, gdy formacja Biejat podejmuje walkę z wartościami patriotycznymi.
Podczas sobotniej konferencji prasowej kandydatka na prezydenta RP z ramienia Lewicy powiedziała, że kult żołnierzy wyklętych powinien zacząć być wygaszany. Porównała przy tym bohaterów antykomunistycznego podziemia do zbrodniarzy.
Jak stwierdziła Biejat, Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych jest "elementem kultu, który miesza ze sobą bohaterów takich jak rotmistrz Pilecki z - nie bójmy się tego słowa - zbrodniarzami wojennymi, ludźmi, takimi jak Bury i Ogień, którzy byli odpowiedzialni za zbrodnie przeciwko mieszkańcom Polski, którzy byli odpowiedzialni za mordy na cywilach, albo prześladowanie cywilów".
Magdalena Biejat zestawiła Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych z Dniem Armii Krajowej, obchodzonym po raz pierwszy 14 lutego 2025 r. "To jest to święto i ta formacja, której bohaterów powinniśmy czcić. Ludzi, którzy stali po stronie Rzeczpospolitej demokratycznej, Rzeczpospolitej niezależnej, Rzeczpospolitej otwartej i szanującej wszystkich obywateli" - oceniła.
Podkreśliła, że aby zamknąć ten rozdział, nie można zapomnieć o potomkach ofiar, którzy nadal czekają na zadośćuczynienie i sprawiedliwość.
Skandaliczny atak na Żołnierzy Wyklętych! Lewicowiec Trela wystąpił z ubecką narracją w serwisie X
Poseł Nowej Lewicy Tomasz Trela postanowił uderzyć w polską historię, tym razem w Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W swoim wpisie w serwisie X określił obchody tego święta mianem „farsy”, kwestionując pamięć o tych, którzy po II wojnie światowej walczyli z sowiecką okupacją.
Taka narracja to klasyczna manipulacja, którą od lat powtarzają środowiska lewicowe – wybieranie jednostkowych, kontrowersyjnych zdarzeń, by podważyć całe zjawisko walki antykomunistycznej. Trela zupełnie pomija fakt, że Żołnierze Wyklęci to przede wszystkim tysiące bohaterów, którzy oddali życie w walce z sowieckim okupantem. Ludzie tacy jak Witold Pilecki, Danuta Siedzikówna „Inka” czy Zygmunt Szendzielarz „Łupaszka” stali się ofiarami komunistycznych represji – torturowani, mordowani, grzebani w bezimiennych dołach.
Poseł Nowej Lewicy najwyraźniej chciał zabłysnąć kontrowersyjną opinią, wpisując się w narrację PRL-owskiej propagandy, która przez dekady oczerniała antykomunistyczne podziemie. Czy wśród Żołnierzy Wyklętych zdarzały się czarne karty? Oczywiście, jak w każdej formacji wojskowej działającej w ekstremalnych warunkach. Ale czy to powód, by skreślać całe ich dziedzictwo? Gdyby stosować logikę Treli, należałoby podważyć każde wojsko w historii, bo w każdej armii zdarzały się przypadki zbrodni.
Taka postawa jak u Tomasza Treli to nie tylko zakłamywanie historii, ale i świadome uderzanie w narodową pamięć. Właśnie dlatego tak ważne jest przypominanie o Żołnierzach Wyklętych, którzy nie godzili się na sowieckie rządy w Polsce i zapłacili za to najwyższą cenę.
Poseł Trela może sobie pozwolić na takie wypowiedzi tylko dlatego, że żyje w wolnym kraju – wolnym również dzięki ofiarom, których dziś tak lekceważąco oczernia. Skoro mówi o „budowaniu wspólnoty”, to może powinien zacząć od szacunku do tych, którzy o Polskę walczyli i ginęli, zamiast wciąż wpisywać się w komunistyczną, ubecką narrację szkalującą bohaterów?
Inicjatywa Lecha Kaczyńskiego
Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, przypadający w rocznicę rozstrzelania przywódców IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość", obchodzony jest 1 marca w całym kraju z inicjatywy prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który w 2010 roku skierował do Sejmu projekt ustawy w tej sprawie. Dzień ten ustanowił w 2011 r. parlament "w hołdzie Żołnierzom Wyklętym - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu".
za:tvrepublika.pl