Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Skandal! Tusk z wizytą u Erdogana. Kogo odwiedzi następnego? Putina? Kim dzong Una?

Pokazywanie hipokryzji mediów lewicowo-liberalnych i piętnowanie - za ten sam grzech - polityków, to zadanie łatwiejsze, niż wskazywanie, kiedy Donald Tusk minął się z prawdą. W tym drugim przypadku wystarczy zacytować ostatnią wypowiedź szefa rządu, w pierwszym... W zasadzie w obu zadaniach wystarczy dokładnie to samo. Zatem pokazujemy zwierciadło, z którym przechadzamy się po medialnym gościńcu.



Hipokryzja mediów

Zacznijmy od tego, co pisała prasa wówczas, kiedy prezydenta Turcji odwiedził - w 2017 roku - prezydent Andrzej Duda:

-  Prezydent Duda we wspólnym wystąpieniu z Erdoganem ani słowem nie zająknął się o problemach z prawami człowieka w Turcji. Złożył za to naprawdę zdumiewającą deklaracje. Powiedziała mianowicie, iż Polska <<zawsze popierała i będzie popierać starania Turcji o wejście do Unii Europejskiej". Jedyna reakcja, która ciśnie się na usta na te słowa, to pytanie: <<dobra zmiano, serio?!>>? - pytały wówczas media.

Na antenie TVN24 grzmiał wówczas europoseł Rafał Trzaskowski.

- Zapraszając prezydenta Erdogana po puczu, gdzie 50 tysięcy osób siedzi w więzieniach, Prawo i Sprawiedliwość wpisuje się w konstrukcję, że szuka sojuszników, którzy pasują mu do wizji politycznej.

Sikorskiemu wtórował oczywiście redaktor prowadzący. Wszystko się zmieniło wówczas, gdy Erdogana odwiedził Tusk. Nagle głos Ankary był głosem Europy, przeciwstawionym radykałom z Rosji i... Stanów Zjednoczonych:

- Turcja przy głównym europejskim stole (...) O Ukrainie i Bliskim Wschodzie Turcja mówi podobnie, jak czołowe państwa europejskie. A inaczej niż Rosja i Stany Zjednoczone. Polska widzi w tym szansę - relacjonowała "Rzeczpospolita".

...i hipokryzja polityków

Jeszcze ciekawiej i zabawniej jest wówczas, kiedy prześledzi się wypowiedzi polityków Koalicji Obywatelskiej:

- Nie da się budować silnej i bezpiecznej Europy z ludźmi, dla których wzorem jest Putin. Wczoraj polskich pseudopatriotów wspierali europejscy neofaszyści, w grudniu Kaczyński będzie pogłębiał współpracę z Salvinim. A potem? Le Pen? Orban, Erdogan czy od razu wyjazd na Kreml? - fantazjował, w dzień po Narodowym Święcie Niepodległości w 2021 roku, Borys Budka.

Z kolei Michał Szczerba - inny słynny intelektualista w szeregach Platformy Obywatelskiej - pisał w 2017 roku, po wizycie Erdogana w Polsce, w taki oto sposób:

- Erdogan to symbol zejścia z europejskiej drogi. Pucz to pretekst do uwięzienia niezależnych sędziów, dziennikarzy i nauczycieli.

Równie radykalna w ocenie Turcji była Kamila Gasiuk-Pihowicz, która w maju 2021 roku pisała tak:

- Tysiące prześladowanych przez władze osób. Sędziowie, prokuratorzy, nauczyciele od 5 lat tkwią zamknięci w tureckich więzieniach, a Duda jak gdyby nigdy nic jedzie z oficjalną wizytą do Erdogana. Kogo odwiedzi następnego? Putina? Kim Dzong Una?

Przed kontaktami z prezydentem Turcji przestrzegał także - jeszcze w opozycji - Radosław Sikorski, aktualny szef MSZ-u:

- Żeby potem nie było, że nikt nie przestrzegał - pisał, z właściwą sobie dyplomatyczną gracją, na portalu X, komentując wygrane przez Erdogana wybory w maju 2023 roku.

Od kontaktów z Erdoganem odżegnywał się także prof. Wojciech Sadurski, słynny sympatyk Platformy Obywatelskiej, który zdążył nawet poinformować, że Andrzej Duda "nie jest jego prezydentem":

Po tym, kiedy premier Tusk pojechał do Ankary i spotkał się z Erdoganem, prezydent Turcji nagle przestał być krwawym dyktatorem i sprzymierzeńcem Putina, stał się niosącym pokój przyjacielem narodu polskiego:

- Dziękuję za ten prezent - list z Polski do wielkiego wezyra osmańskiego z 1745 roku. Symbol pokoju i przyjaźni między naszymi narodami. Nadal aktualny - komentował polski szef rządu po wizycie w Turcji.

za:wpolsce24.tv

Copyright © 2017. All Rights Reserved.