Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Niszczenie tożsamości Polaków nabiera rozpędu! Engelking została szefową Rady Muzeum Auschwitz-Birkenau

Skandal, to za mało powiedziane – to ordynarna, przygotowana i przemyślana akcja niszczenia pamięci, prawdy historycznej Polski czy wręcz oczerniania Polaków. Tak można powiedzieć o fakcie, że prof. Barbara Engelking, osoba, która na każdym kroku zestawia Polaków z niemieckimi nazistami w likwidowaniu Żydów, została przewodniczącą Rady Muzeum Auschwitz-Birkenau na kadencję 2025-2028. To policzek nie tylko dla nas współczesnych, ale także dla naszej przyszłości.

Informacja o wybraniu Engelking na przewodniczącą pojawiła się na stronie Muzeum, a w mediach jako pierwszy informację opublikował portal dorzeczy.pl.

Na stronie Muzeum możemy przeczytać: „12 maja 2025 r. w Oświęcimiu odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau nowej kadencji. Nominacje w imieniu Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Hanny Wróblewskiej, która powołała Radę, wręczył dyrektor Muzeum dr Piotr M. A. Cywiński. Członkowie Rady przyjęli regulamin, a także wybrali przewodniczącą, którą została prof. dr hab. Barbara Engelking”. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, Rada Muzeum „sprawuje nadzór nad wypełnianiem przez muzeum jego powinności wobec zbiorów i społeczeństwa, ocenia, na podstawie przedłożonego przez dyrektora muzeum sprawozdania rocznego z działalności, działalność muzeum oraz opiniuje przedłożony przez dyrektora roczny plan działalności”. Do Rady wybrano również: Bogdana Bartnikowskiego, prof. dr hab. Tomasza Gąsowskiego, Piotra Hertiga, Annę Mirkes-Radziwon, dr hab. Katarzynę Person, Jacka Purskiego, dr Joannę Talewicz oraz Piotra Wiślickiego.

Engelking to osoba, która w swojej antypolskiej twórczości przypisuje narodowi polskiemu winy za zbrodnie popełnione przez Niemcy w czasie II wojny światowej, zwłaszcza jeśli chodzi o eksterminację polskich Żydów. Dwa lata temu w TVN24 powiedziała: „Polacy mieli potencjał, by stać się sojusznikami Żydów i można było mieć nadzieję, że będą się inaczej zachowywać, że będą neutralni, że będą życzliwi, że nie będą do tego stopnia wykorzystywać sytuacji i nie będzie tak rozpowszechnionego szmalcownictwa”.

Jeszcze wcześniej, bo w 2018 roku, mówiła: „Już wiemy, że współuczestniczyliśmy, że donosiliśmy, wydawaliśmy, mordowaliśmy, a teraz potrzebujemy jakiegoś zewnętrznego autorytetu, jakichś liczb. Dlatego też jest taka presja na liczby, które nam powiedzą, czy w nas jest 30 proc. zła czy może 80 proc. zła i jak to naprawdę było. Tak jakby ta liczba miała naprawdę jakieś znaczenie, bo przecież ona jest taka umowna”.

Widać, że Donald Tusk wpisuje się w propagowanie niemieckiej polityki historycznej, która ma na celu pokazanie, że Polacy na równi z nazistami (ale nie Niemcami) współodpowiadają za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej, zwłaszcza na Żydach. Po minister Nowackiej, która publicznie twierdzi, że niemieckie obozy koncentracyjne, które powstały na okupowanej przez Niemcy polskiej ziemi, stworzyli Polacy, teraz czas na polakożerczynię, czyli na Engelking, która na forum światowym opowiada, jak Grabowski, że Polacy mordowali, wydawali i szabrowali naród żydowski na równie z Niemcami – a czasami nawet wręcz byli gorsi. Taka polityka, która ma międzynarodowy zasięg, promowana przez najwyższe władze w Polsce, prowadzi do tego, że mieszkańcy Zachodu i świata będą otrzymywać zakłamany obraz polskiej historii. To, że Niemcy tak robią, to zrozumiałe, ale by polscy politycy, polscy historycy postępowali w ten sposób, to jest nie do pomyślenia, to po prostu zdrada interesów Polski.

Sebastian Moryń

za:bialykruk.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.