Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Dla R. Sikorskiego D. Tusk jest większym Polakiem niż Jan Paweł II

To nie Ojciec Święty Jan Paweł II, a Donald Tusk jest największym Polakiem dla Radosława Sikorskiego. Ponadto dla szefa polskiej dyplomacji temat reparacji jest zamknięty, ponieważ Polska po II wojnie światowej uzyskała od Niemiec tereny za zachodzie i północy. W tym samym czasie Donald Tusk chwali się sprawczością w polityce międzynarodowej.

Na ostatniej prostej kampanii minister Radosław Sikorski uaktywnił się w mediach. W Kanale Zero obwieścił, że to Donald Tusk jest największym z nas.

    –  To najwybitniejszy Polak? – pytał Krzysztof Stanowski.

    – To przewodniczący całej Unii Europejskiej. Który Polak w historii przewodził całemu kontynentowi? – odpowiedział  minister spraw zagranicznych z PO.

Donald Tusk przez pięć lat przewodniczył Radze Unii Europejskiej. Koordynował prace liderów państw europejskich, a najważniejsze stanowisko pełnił Jean-Claude-Juncker. To ówczesny szef Komisji Europejskiej, któremu Donald Tusk zakładał marynarkę.

Ale o tym minister spraw zagranicznych zdaje się nie pamiętać i stawia Donalda Tuska wyżej…nawet od Ojca Świętego Jana Pawła II.

    – Czyli Donald Tusk jest na drugim miejscu za Janem Pawłem II  w 1000-letniej historii? – pytał Krzysztof Stanowski.

     – W sferze doczesnej jest pierwszy! – odpowiedział Radosław Sikorski.

Wieloletnie obracanie się w kręgu władzy często sprawia, że politycy tracą kontakt z rzeczywistością – wskazał Przemysław Majewski, politolog.

    – Jeśli ktoś uważa, że obecny premier jest postacią większą niż święty Jan Paweł II, to ewidentnie mamy do czynienia z pychą i bałwochwalstwem – zauważył Przemysław Majewski.

O swojej potędze przekonany jest sam Donald Tusk.

    – Naprawdę mnie nikt nie ogra w Unii Europejskiej – zapewniał premier RP.

Premier chwali się dobrymi relacjami z przewodniczącą Komisji Europejskiej, Ursulą von der Leyen, i zapewnia, że głos Polski w Brukseli jest respektowany. Tymczasem Polska nie jest w stanie stworzyć koalicji blokującej umowę Mercosur. Pakt migracyjny i Zielony Ład są dalej wdrażane. A sama Ursula von der Leyen zdaje się traktować Donalda Tuska jak swojego podwładnego.

Z kolei miesiąc temu ustępującego kanclerza Niemiec, Olafa Scholza, Donald Tusk pożegnał niskim pokłonem.

W obliczu trwających rozmów o przyszłości Ukrainy, premier przekonuje, że głos Polski jest tak samo ważny jak głos liderów Francji, Niemiec czy Wielkiej Brytanii.

    – Mam sporo atutów w rozmowach z nimi. Bardzo mnie cenią. Długo jestem w tym biznesie, więc jak się domyślacie, mam swój autorytet w Europie – tak w Polsacie przekonywał Donald Tusk.

Tymczasem podczas ostatniej podróży do Kijowa przywódcy Francji, Niemiec i Wielkiej Brytanii jechali oddzielnym pociągiem. Dla Donalda Tuska zabrakło w nim miejsca. Po nagraniach z samej wizyty widać, że polski premier starał się zrobić dobre wrażenie, ale tylko w propagandowym wymiarze.

Polski nie stać na to, żeby krajem rządzili politycy drugiej kategorii – komentował Andrzej Śliwka, poseł PiS.

    – To jest też stawka obecnych wyborów, żebyśmy nie jechali w drugim wagonie, tak jak chce Donald Tusk, tylko żebyśmy byli w pierwszym wagonie z liderami światowymi – zaznaczył Andrzej Śliwka.

To nie koniec poddańczej polityki wobec Niemiec obecnych rządzących. Szef polskiej dyplomacji, Radosław Sikorski, powiedział, że Polsce nie należą się reparacje wojenne, a nasz kraj zyskał na II wojnie światowej.

    – Niemcy stracili na rzecz Polski 20 proc. terytorium. Nam połowę terytorium zabrał Związek Radziecki. Dlaczego PiS  nie domaga się reperacji od Związku Radzieckiego? – pytał minister spraw zagranicznych z PO.

Według Radosława Sikorskiego zyskaliśmy tzw. ziemie odzyskane, które były lepiej zurbanizowane. Tymczasem miasta w tych regionach były doszczętnie zniszczone i ograbione przez armię sowiecką – przypomniał Piotr Sutowicz, historyk.

    – Miasto Wrocław w wyniku działań wojennych było zniszczone całkowicie. Miasto Szczecin było unicestwione – zauważył Piotr Sutowicz.

Komunistyczne władze, skupiając się na odbudowanie Warszawy, porzuciły miasta na zachodzie.

    – To Polacy wszystko odbudowali własnymi rękami. Często wbrew komunistycznym władzom – podkreślił historyk.

Zarówno poprzedni, jak i obecny kanclerz Niemiec w obecności polskiego premiera oświadczyli, że temat reparacji jest zamknięty, z czym zgodził się  Donald Tusk.

za:www.radiomaryja.pl

***

Bez takich hołdów nie ma...kariery na salonach?...

k

Copyright © 2017. All Rights Reserved.