Miał prowadzić zajęcia ze „śląskiego” na UW. Gloryfikuje Banderę, „żartuje” z Rzezi Wołyńskiej
Media społecznościowe obiegły szokujące dowody gloryfikowania Stefana Bandery i nienawistnych, antypolskich wypowiedzi Bartłomieja Wanota. Ten zwolennik śląskiego separatyzmu, nazywający ideologa ukraińskiego szowinizmu bohaterem, miał… prowadzić lektorat na Uniwersytecie Warszawskim. Ujawnione przez internautów informacje wymusiły na władzach uczelni rezygnację ze współpracy.
Decyzją władz stołecznej szkoły wyższa, w tym roku uruchomi ona zajęcia z „języka śląskiego”. W ten sposób Uniwersytet określił przedmiot – choć śląska godka to w rzeczywistości dialekt języka polskiego.
Wykładowcą w ramach lektoratu miał być Bartłomiej Wanot – zaangażowany w śląski separatyzm, ale również… gloryfikowanie Stefana Bandery – założyciela i ideologa OUN-B – organizacji współodpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Bartłomiej Wanot jest, , jak ujawnili internauci w serwisie X, moderatorem grupy „Banderawka” na Facebooku, skupiającej osoby pozytywnie oceniające postać szowinisty.
Niedoszły wykładowca UW był również autorem skandalicznego wpisu: „Czym się różni Wołyń od Śląska? Na Wołyniu Polacy mają to już za sobą”. Fotografował się również w koszulce z podobizną ukraińskiego terrorysty z podpisem „chwała bohaterom”.
W mediach społecznościowych niedoszłego wykładowcy nie brak komentarzy antypolskich, ale również i nienawistnych wobec wiary katolickiej. „Rosja i Kościół katolicki – dwaj najwięksi wrogowie cywilizacji”, brzmiał jeden z jego postów.
Według Wacława Jana Kroczka, byłego asystenta europosła Łukasza Kohuta, Wanot jest związany ze środowiskami separatystycznymi. „Pan Bartłomiej Wanot jest od lat w orbicie antypolskiego europosła, zdrajcy i kolegi proniemieckich separatystów, Łukasza Kohuta. Został przez niego zaproszony na wycieczkę w góry we wrześniu 2020, na który pojechali jego asystenci i współpracownicy. Wiem to, bo byłem wtedy ostatnie chwile asystentem Kohuta. Tam poznałem też pana Wanota”, wyjaśniał kandydat na burmistrza Tarnowskich Gór w 2024 roku i dzielnicowy radny.
Wiadomość o tym, jakiego prowadzącego lektoratu wybrały władze Uniwersytetu Warszawskiego, szybko rozeszła się po redakcjach serwisów informacji i mediach społecznościowych. W odpowiedzi uczelnia wydała oświadczenie, w którym zapewniła, że nie podejmie zaplanowanej współpracy z gloryfikującym Banderę Wanotem.
„Wobec zaistniałej sytuacji władze Wydziału „Artes Liberales” podjęły decyzję o niepodejmowaniu współpracy z p. Bartłomiejem Wanotem, o czym informują w oświadczeniu: https://al.uw.edu.pl/oswiadczenie/.
Uniwersytet Warszawski wyraża stanowczy sprzeciw wobec wszelkich postaw i zachowań naruszających normy życia społecznego oraz zasady debaty publicznej, w tym wszelkich form agresji i mowy nienawiści”, poinformowało Biuro Prasowe UW.
Bartłomiej Wanot publikował również na łamach portalu wyborcza.pl. W serwisie można znaleźć jego artykuł w ramach cyklu „Słówka. Magazyn o języku”.
Opiewał Banderę, nie będzie wykładał gwary śląskiej na UW. Uczelnia reaguje po doniesieniach mediów
Uniwersytet Warszawski stanowczo odciął się od działalności Bartłomieja Wanota, który miał prowadzić zajęcia na uczelni z gwary śląskiej. Niedoszły wykładowca wychwalał w mediach społecznościowych Stepana Banderę oraz nawoływał do mordowania Polaków.
„W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi wypowiedzi pana Bartłomieja Wanota informujemy, że pan Wanot nie jest pracownikiem Wydziału »Artes Liberales« ani innej jednostki UW. Zajęcia »Ślōnsko godka (język śląski) – poziom początkujący« miały być prowadzone przez pana Wanota po raz pierwszy. Nigdy wcześniej pan Wanot nie prowadził żadnych zajęć dydaktycznych dla studentów naszego Wydziału. Jako władze Wydziału »Artes Liberales« podjęliśmy decyzję o nienawiązywaniu projektowanej współpracy. Niezależnie od tego, planujemy uruchomienie zajęć na temat mowy śląskiej w semestrze letnim” — czytamy w oświadczeniu wydziału „Artes Liberales” na UW. Dokument podpisało zbiorowo kolegium dziekańskie.
Bartłomiej Wanot jest, jak ujawnili internauci w serwisie X, moderatorem grupy „Banderawka” na Facebooku, skupiającej osoby pozytywnie oceniające postać szowinisty.
Niedoszły wykładowca UW był również autorem skandalicznego wpisu: „Czym się różni Wołyń od Śląska? Na Wołyniu Polacy mają to już za sobą”. Fotografował się również w koszulce z podobizną ukraińskiego terrorysty z podpisem „chwała bohaterom”.
Wanot wstawiał także posty wspominające urodziny Stepana Bandery, życząc „udanego świętowania z okazji 111. Urodzin wodza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów”. Nazywał go „Wodzem nacji” i „wielkim ukraińskim patriotą”.
za:pch24.pl