Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” złożyło do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia licznych przestępstw przez ministra Waldemara Żurka

Do prokuratury trafiło zawiadomienie o możliwości popełnienia licznych przestępstw przez ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka. Złożyło je Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”
Zawiadomienie Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski” dotyczy bezprawnego – bez zgody kolegiów sądów i opinii KRS – odwołania 25 prezesów i wiceprezesów sądów w całej Polsce. Minister sprawiedliwości taką decyzję podjął w tym tygodniu.

Prezes Stowarzyszenia, sędzia Łukasz Piebiak, podkreślił, iż minister Waldemar Żurek może próbować odwoływać prezesów i wiceprezesów sądów, ale uwarunkowane jest to albo zgodą kolegiów właściwych sądów, albo KRS.

Takiej zgody szef resortu sprawiedliwości i Prokurator Generalny nie otrzymał, mimo że o to wnioskował – zaznaczył sędzia Łukasz Piebiak.

     – Dopiero kiedy okazało się, że kolegia sądów nie podzieliły jego opinii o tym, iż dany prezes powinien zostać odwołany, minister całkowicie zlekceważył obowiązek, który na nim spoczywa, dokonując odwołania prezesów. W naszej ocenie uczynił to nieskutecznie, ale sam fakt usiłowania odwołania wypełnia znamiona co najmniej artykułu 231. Kodeksu karnego (…). Trudno o bardziej jaskrawy przykład bezprawia, tak więc nie mogliśmy jako Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” w tej sytuacji milczeć – powiedział sędzia Łukasz Piebiak.

O złożeniu zawiadomienia ws. możliwości popełnienia przestępstwa przekroczenia uprawnień i działania na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego przez ministra Waldemara Żurka został powiadomiony oddzielnym pismem premier Donald Tusk oraz wicepremierzy jego rządu.

Odrębne zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez ministra sprawiedliwości złożyła też Krajowa Rada Sądownictwa.

Sędzia Ł. Zawadzki: Pan sędzia Żurek tworzy państwo równoległe, ale nie ma to nic wspólnego z polskim ustawodawstwem, z polską konstytucją, a także z orzecznictwem sądowym 

Pan sędzia Żurek tworzy państwo równoległe, czyli państwo składające się z pseudopowołanych rzeczników dyscyplinarnych, z rzekomo powołanych prezesów sądów, odgrażał się również o odrestaurowaniu Krajowej Rady Sądownictwa ze składem z 2017 roku, z tak zwaną retro-KRS, także tworzy czy próbuje tworzyć państwo równoległe, ale nie ma to nic wspólnego z polskim ustawodawstwem, z polską konstytucją, a także z orzecznictwem sądowym, jak się okazuje – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Łukasz Zawadzki, sędzia Sądu Okręgowego w Opolu, rzecznik Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”.

Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, odwołał 25 prezesów sądów oraz ich zastępców. Zgodnie z ustawą zgodę na odwołania musiały jednak wydać kolegia, jednak część z nich nie przychyliła się do wniosku ministra w tej sprawie. W takiej sytuacji Waldemar Żurek powinien zwrócić się z wnioskiem do Krajowej Rady Sądownictwa, jednak tego nie uczynił, co jest niezgodne z prawem.

    – Oczywiście minister sprawiedliwości ma prawo do tego, aby „swoich” ludzi, a więc osoby, którym ufa, z którymi chce współpracować, obsadzać na stanowiskach kierowniczych w sądach. Ma też prawo je odwoływać w wypadkach wskazanych w ustawie prawo o ustroju sądów powszechnych. Jednakże ustawa ta wprowadza pewien bezpiecznik, to znaczy wymaga dla skuteczności takiej decyzji poparcia, aprobaty takiego organu, który nosi nazwę Kolegium danego sądu. W wypadku sądów okręgowych jest to prezes wraz z prezesami sądów rejonowych, odpowiednio sądów apelacyjnych. W przypadku, w którym takiej aprobaty minister sprawiedliwości nie uzyska, wówczas jeszcze może zwrócić się o zaopiniowanie swojego pomysłu, swojej koncepcji do Krajowej Rady Sądownictwa. Jeżeli i KRS nie poprze zamiarów ministra sprawiedliwości, wówczas taka decyzja Rady jest dla ministra sprawiedliwości wiążąca, czyli krótko mówiąc – nie może odwołać prezesa – wyjaśnił Łukasz Zawadzki.

Wadliwe powołanie prezesów sądów rzutować będzie w dalszej perspektywie na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce – zwrócił uwagę rzecznik Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”.

    –  Proszę zwrócić uwagę, że taki prezes sądu rejonowego, okręgowego podejmuje szereg istotnych decyzji, a wadliwe obsadzenie prezesa – domyślam się, że teraz pan minister będzie powoływać swoich prezesów, bo tak miał w zwyczaju minister Bodnar i zapewne teraz minister Żurek – to są przecież decyzje kadrowe dotyczące asesorów sądowych, dotyczące podziałów czynności, ale także dotyczące choćby powoływań referendarzy sądowych, notariuszy, komorników sądowych. To są tysiące decyzji kadrowych rzutujących na funkcjonowanie polskiego państwa. Jeżeli już u zarania takiej decyzji jest grzech pierworodny, to przecież z tego drzewa nie będzie dobrego owocu. Te wszystkie decyzje po prostu są bezskuteczne – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Sędzia Sądu Okręgowego w Opolu przyznał, że każda władza wykonawcza w naszym kraju – niezależnie od szyldów partyjnych – w swoim działaniu dąży do tego, aby sędziowie nie byli niezawiśli od takiej władzy.

    – To jest oczywiste. W okresie PRL-u przecież istniała zasada jedności władzy państwowej, a nie – tak jak teraz – trójpodziału władzy. Niczym nienadzwyczajnym, a wręcz typowym była przynależność sędziego do partii politycznej, czy to do Stronnictwa Demokratycznego, czy do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. I pewnym dorobkiem tych ostatnich trzydziestu kilku lat, a już na pewno ostatnich siedmiu w wypadku demokratycznej Krajowej Rady Sądownicy, to jest niezawisłość sędziowska, czyli pełne odseparowanie od władzy wykonawczej. Dlatego te kolejne decyzje ministra Żurka należy ocenić jako godzące również w przepisy ustawy karnej – zaznaczył Łukasz Zawadzki.

Resort sprawiedliwości utrzymuje również, że skutecznie usunął z funkcji Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych sędziego Piotra Schaba i na jego miejsce powołał Joannę Raczkowską.

    – Pani sędzia Joanna Raczkowska to małżonka sędziego Piotra Raczkowskiego – osoby, która była wiceprzewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa w okresie, w którym do tej KRS również wybrany został i był jej członkiem – wówczas sędzia – Waldemar Żurek, a więc są to po prostu koledzy z Krajowej Rady Sądownictwa. Co więcej, po roku 2018 i pan sędzia – wówczas – Waldemar Żurek, i pan sędzia Piotr Trzaskowski sławili się szeregiem działań w tak zwanej obronie praworządności. Dziwnym trafem w 2015 roku pani Joanna Raczkowska, żona pana sędziego Piotra Raczkowskiego, w konkursie na stanowisko sędziowskie do Sądu Rejonowego w Warszawie, proszę sobie wyobrazić, pokonała stu kandydatów, i to mimo negatywnej opinii samorządu sędziowskiego, to znaczy, otrzymała wówczas więcej głosów przeciwnych niż popierających – zauważył rzecznik Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”.

Przepisy prawa nie pozwalają ministrowi sprawiedliwości na zmianę Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, więc takie działanie Waldemara Żurka jest niezgodne z prawem – wskazał gość Radia Maryja.  

    – Pan sędzia Żurek tworzy państwo równoległe, czyli państwo składające się z pseudopowołanych rzeczników dyscyplinarnych, z rzekomo powołanych prezesów sądów, odgrażał się również o odrestaurowaniu Krajowej Rady Sądownictwa ze składem z 2017 roku, z tak zwaną retro-KRS, także tworzy czy próbuje tworzyć państwo równoległe, ale nie ma to nic wspólnego z polskim ustawodawstwem, z polską konstytucją, a także z orzecznictwem sądowym, jak się okazuje – pokreślił sędzia Sądu Okręgowego w Opolu.

Siłowa wymiana prezesów sądów ma zagwarantować władzy bezkarność? 

Wbrew negatywnej decyzji kolegiów sędziowskich minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, odwołał 25 prezesów sądów oraz ich zastępców. Były szef resortu sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, uważa, że władza chce sobie zagwarantować bezkarność przez obsadę sądów.

Jedną z pierwszych decyzji Waldemara Żurka jako ministra sprawiedliwości był wniosek o odwołanie kilkudziesięciu prezesów i wiceprezesów sądów w całej Polsce. Zgodę na odwołania musiały wydać kolegia. Cześć przychyliła się do wniosku, część nie. Waldemar Żurek zlekceważył jednak negatywne opinie kolegiów.

    – Odwołałem dzisiaj kolejnych prezesów i wiceprezesów sądów – dwudziestu pięciu – bez zgody kolegiów – oznajmił minister sprawiedliwości.

Kolegia składają się z prezesa sądu okręgowego i prezesów sądów rejonowych z danego obszaru. Waldemar Żurek uważa, że Zbigniew Ziobro obsadził te stanowiska życzliwymi mu sędziami.

    – Prezes ministra Ziobry wspierany jest przez kolegium w większości powołane przez ministra Ziobrę – stwierdził szef resortu.

Krytykowani przez ministra prezesi zostali powołani zgodnie z obowiązującymi przepisami przez Krajową Radą Sądownictwa. Waldemar Żurek jej nie uznaje. Uważa on, że Rada działa niezgodnie z konstytucją. Ministrowi nie podoba się też, że sędziowie, których chce odwołać, wybierali przedstawicieli środowiska sędziowskiego do KRS. Argumenty ministra Waldemara Żurka krytykuje prawnik, dr Michał Skwarzyński.

    – Do Krajowej Rady Sądownictwa są wybory określone w ustawie. W demokracji nie można wyciągać negatywnych konsekwencji wobec nikogo [kto został legalnie wybrany – radiomaryja.pl] – podkreślił dr Michał Skwarzyński.

Odwołanie prezesów sądów przez Waldemara Żurka jest niezgodne z prawem. Kiedy kolegium wydało negatywną opinię, należało zwrócić się z wnioskiem o odwołanie prezesów sądów do KRS. Tego minister nie zrobił, bo nie uznaje Rady. Jego działania są sprzeczne z ustawą – ocenił Zbigniew Ziobro.

    – Zawsze dochowywaliśmy zasad jasnej legislacji. Był projekt ustawy, był Sejm, był Senat i był prezydent, a oni uważają, że mogą iść na skróty, że mogą te ustawy łamać – wskazał były minister sprawiedliwości.

Politycy koalicji rządowej popierają działania Waldemara Żurka i przyzwalają na lekceważenie legalnych Krajowej Rady Sądownictwa i kolegiów sędziowskich.

    – Nie uznawać istnienia tych organów i krótko mówiąc uznawać ich opinie, czyli decyzje, za niewiążące, co pozwala mu dokonywać zmian kadrowych na stanowiskach prezesów sądów – mówił poseł Andrzej Szejna z Lewicy.

Zdaniem Zbigniewa Ziobry siłowa wymiana prezesów sądów ma zagwarantować rządzącym bezkarność.

    – Znamy skandaliczne sprawy związane z umorzeniem sprawy Giertycha w kontekście Polnordu, sprawy Grodzkiego, sprawy Banasia, sprawy samego Tuska i wielu innych działań, które nie są w tej chwili wyjaśniane, a być powinny – zwracał uwagę poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Minister sprawiedliwości siłowo podporządkował sobie również Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Resort utrzymuje, że skutecznie usunął z tej funkcji sędziego Piotra Schaba i na jego miejsce powołał Joanna Raczkowską. To nie odbyło się zgodnie z prawem – stwierdził sędzia Łukasz Zawadzki, rzecznik Ogólnopolskiego Zrzeszenia Sędziów „Sędziowie RP”.

    – Przepisy prawa po prostu nie pozwalają ministrowi sprawiedliwości na dokonanie takiej czynności, a zatem powołanie – i mówię tutaj w cudzysłowie – zarówno pana sędziego Mariusza Ulmana w miejsce pana sędziego Piotra Schaba, jak i obecnie pani sędzi Joanny Raczkowskiej, jest całkowicie nielegalne – powiedział sędzia Łukasz Zawadzki.

Według mediów pierwszym zadaniem, jakie otrzymała Joanna Raczkowska, jest usunięcie z biura rzecznika Piotra Schaba i jego zastępców.

 Kuriozalna propozycja Żurka. Prawnicy odpowiedzieli salwą kpin: "Nieznane cywilistyce dzieło..."

Jeżeli funkcjonariusz publiczny czy też każda inna osoba ze swojej winy spowoduje szkodę, to ten, kto zapłacił za tę szkodę, ma prawo dochodzić w tzw. regresie tych środków - przekonywał podczas konferencji prasowej minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. "Konstrukcja prawna nie zasługuje na poważne traktowanie w dyskursie prawniczym” - odpowiedzieli Prawnicy dla Polski. Po sarkazm sięgnęli zaś Sędziowie RP, pisząc o nieznany cywilistyce dziele myśli Żurka.

Szef MS zapowiedział inicjowanie pozwów regresowych wobec „osób, które są tzw. neosędziami w Sądzie Najwyższym”. Jak mówił, powołanie ich w wadliwej procedurze sprawia, że „nie tworzą sądu” a otrzymują wynagrodzenie za samo wejście na salę rozpraw. - Jestem dosyć konsekwentny w tych działaniach i będę takie pozwy regresowe inicjował - zapowiedział.

    - Jeżeli funkcjonariusz publiczny, czy też każda inna osoba ze swojej winy spowoduje szkodę, to ten, kto zapłacił za tą szkodę ma prawo dochodzić w tzw. regresie tych środków. Więc dla mnie to jest sytuacja zupełnie nieakceptowalna, kiedy budżet państwa (...) musi wypłacać odszkodowania za wyroki ETPCz, tylko za uczestnictwo na sali rozpraw w posiedzeniu - powiedział.

Jak ocenił, to często są świetni prawnicy, którzy „wiedzą, że za ich działanie będzie odszkodowanie”, co wynika z ugruntowanego orzecznictwa. Zaapelował też kolejny raz do tzw. neosędziów, by powstrzymali się od orzekania do czasu uregulowania tej sytuacji ustawowo.

Zapowiedział, że jak pojawi się pierwszy pozew regresowy spotka się z dziennikarzami i omówi przesłanki dlaczego jego zdaniem i „zdaniem wielu prawników w Polsce to może być skuteczny sposób na zahamowanie odszkodowań, które Polska wypłaca”.

Są już pierwsze reakcje na pomysł ministra. Jak podają Sedziowie RP, pozwy to „bezprecedensowe i nieznane cywilistyce dzieło myśli Żurka”.

Sędziom RP wtóruje inne stowarzyszenie – Prawnicy dla Polski. Jak piszą, przedstawiona przez Żurka konstrukcja prawna „nie zasługuje na poważne traktowanie w dyskursie prawniczym”.

za:www.radiomaryja.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.