Ordo Iuris alarmuje: W UE przygotowywany jest mechanizm finansowania zabijania nienarodzonych Polaków
2 grudnia w Parlamencie Europejskim odbędzie się debata nad projektem Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „My Voice, My Choice” (Mój Głos, Mój Wybór). Zakłada ona utworzenie mechanizmu finansowania zabijania nienarodzonych dzieci m.in. w Polsce. Przed niebezpiecznymi rozwiązaniami przestrzega Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris.
2 grudnia w PE odbędzie się debata nad projektem Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „My Voice, My Choice”, zakładającej utworzenie specjalnego mechanizmu finansowania tzw. aborcji w Polsce i innych krajach chroniących życie nienarodzonych dzieci. Rezolucja wzywająca Komisję Europejską do wsparcia inicjatywy została zaakceptowana przez Komisję ds. Równości Kobiet i Równouprawnienia Parlamentu Europejskiego. Według projektu fundusze unijne mają pokrywać koszty transportu, noclegów oraz lekarzy dla kobiet chcących zabić swoje nienarodzone dziecko.
„To akt pogardy wobec polskiego ładu konstytucyjnego i oczywista agresja ideologiczna – porównywalna do narzucenia Polsce aborcji przez niemieckiego okupanta w 1943 roku” – uważa prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, mec. Jerzy Kwaśniewski.
Instytut zapowiada, że jego eksperci jeszcze przed głosowaniem przekażą europosłom memorandum, w którym zostanie wykazane, że utworzenie unijnego mechanizmu finansowania tzw. aborcji to faktyczne ujednolicenie podejścia do zabijania nienarodzonych dzieci. To – zdaniem Ordo Iuris – rażące naruszenie traktatów unijnych oraz zasady poszanowania dla konstytucji i ustaw państw członkowskich, które w myśl traktatów same decydują o zakresie prawnej ochrony życia.
Instytut ma również plan na wypadek, gdyby jednak przepisy zostały przyjęte. W tym celu przygotowuje kroki prawne mające nie dopuścić do wejścia tej inicjatywy w życie. Analizy Ordo Iuris zostaną przekazane Komisji Europejskiej. Instytut wskazuje przy tym, że KE wielokrotnie odrzucała inicjatywy obywatelskie, uznając je za niezgodne z zakresem swoich kompetencji lub zbyt kontrowersyjne.
Jeśli to nie pomoże, projekt trafi na forum Rady Europejskiej. Tam będzie mógł zostać zablokowany przez przedstawicieli rządów państw członkowskich. Instytut skieruje analizę inicjatywy „My Voice, My Choice” wszystkim rządom, które sprzyjają nurtom suwerennościowym, bez względu na ich postawę wobec ochrony życia.
„Nie ulega bowiem wątpliwości, że taki wyłom w traktatach byłby zachętą do dalszego łamania suwerennych kompetencji państw” – podkreśla Ordo Iuris.
Prace nad Europejską Inicjatywą Obywatelską „My Voice, My Choice” zbiegły się w czasie z wydaniem przez Europejski Trybunał Praw Człowieka wyroku dotyczącego zakazu tzw. aborcji eugenicznej w Polsce. Media reprezentujące stanowisko proaborcyjne pisały, że sędziowie ETPC uznali zakaz za sprzeczny z Europejską Konwencją Praw Człowieka. Tymczasem Instytut Ordo Iuris zaznacza, że choć Trybunał rzeczywiście uznał, iż doszło do naruszenia art. 8. Europejskiej Konwencji Praw Człwieka – dotyczącego poszanowania życia prywatnego i rodzinnego – to jednak, wbrew lewicowej narracji, jego wyrok nie kwestionuje zakazu jako takiego, lecz jedynie sposób jego ustanowienia.
„Jednocześnie sędziowie ETPC odrzucili zarzuty jakoby zakaz aborcji w Polsce naruszał art. 3 Konwencji, zakazujący tortur i nieludzkiego traktowania. Do odrzucenia tego zarzutu przyczyniły się argumenty prawników Ordo Iuris, którzy w przekazanej sędziom ETPC opinii prawnej wskazywali, że Europejska Konwencja Praw Człowieka pozostawia państwom swobodę w kwestii regulacji prawa dotyczącego ochrony życia, co znajduje odzwierciedlenie w dotychczasowej linii orzeczniczej ETPC. Niezwłocznie opublikowaliśmy analizę, w której wykazujemy, że wyrok ETPC w żadnym stopniu nie uznaje aborcji za „prawo człowieka” i nie zobowiązuje Polski do rezygnacji z przyjętego standardu ochrony życia. Nasz głos był tu szczególnie ważny, gdyż byliśmy jedyną organizacją, która prostowała fałszywą narrację aborcjonistów na ten temat” – podkreśla Ordo Iuris.
Przeciwko kłamliwej narracji o istnieniu „prawa do aborcji” wypowiedział się niedawno również polski Sąd Najwyższy, który oddalił skargę kasacyjną rodziców dziewczynki z zespołem Downa, którzy domagali się ponad trzech milionów złotych za to, że podczas ciąży lekarze nie skierowali matki na dodatkowe badania prenatalne, które umożliwiłyby wykrycie wady genetycznej i pozwoliły na zabicie dziecka (miało to miejsce jeszcze przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku). Sąd Najwyższy, w sposób bardzo jednoznaczny, zwrócił w uzasadnieniu uwagę, że życie człowieka (również cierpiącego na zespół Downa) należy do wartości o najwyższej wadze i nie może być uznane za szkodę.
Instytut Ordo Iuris podkreśla, że jego prawnicy od lat konsekwentnie i stanowczo przypominają, że ani w prawie polskim, ani w wiążącym nasz kraj prawie międzynarodowym, nie istnieje „prawo do aborcji” – w przeciwieństwie do prawa do życia, stanowiącego fundament systemu praw człowieka. Prawo to odnosi się również do życia nienarodzonego.
za:www.radiomaryja.pl