Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Podwójny skandal w Bolesławcu. „Egzekucja” Dzieciątka Jezus i decyzja prokuratury, która oburza

To jedna z tych spraw, które zostają w pamięci na długo. Najpierw szokujące zdarzenie w samym sercu miasta, a potem decyzja organów ścigania, która tylko dolała oliwy do ognia.                                        W Bolesławcu ktoś w manifestacyjny sposób „powiesił” Dzieciątko Jezus z bożonarodzeniowej szopki. 
Lalka zamiast leżeć na sianie zawisła na sznurze, przypominającym stryczek. 
Prokuratura uznała jednak, że nie doszło do obrazy uczuć religijnych.

Do zdarzenia doszło w drugiej połowie grudnia 2025 roku na bolesławieckim Rynku. 
Służby otrzymały zgłoszenie o lalce przedstawiającej Dzieciątko Jezus, która została zdjęta z szopki i zawieszona na sznurze w sposób jednoznacznie kojarzący się z egzekucją. 

Sprawa szczególnie poruszyła lokalną społeczność. 
Rzecznik Diecezji Legnickiej ks. Waldemar Wesołowski mówił wprost o smutku i braku zgody na tego typu działania.

– Bez względu na to, jakie były motywy tego działania, smuci to, że tak często mówimy o szacunku i tolerancji, a w praktyce widzimy coś zupełnie innego. Nie ma i nie może być przyzwolenia na takie zachowania – podkreślał duchowny, apelując o wychowanie do wartości i wzajemny szacunek.

Nie było obrazy uczuć religijnych? 

Policja prowadziła czynności wyjaśniające, jednak szybko okazało się, że sprawa nie będzie rozpatrywana w kontekście art. 196 kodeksu karnego, czyli obrazy uczuć religijnych. Zamiast tego zakwalifikowano ją jako nieobyczajny wybryk lub akt wandalizmu.

Decyzja Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu o umorzeniu śledztwa w sprawie obrazy uczuć religijnych wywołała kolejną falę krytyki. Prokurator Sebastian Woźniak argumentował, że lalka użyta w szopce „nie była przedmiotem kultu religijnego”, a Rynek nie jest miejscem sprawowania obrzędów.

– To była zwykła zabawka umieszczona w szopce. Nie jest to ani przedmiot czci religijnej, ani miejsce przeznaczone do jej sprawowania – tłumaczył prokurator, dodając, że nawet przesłuchany proboszcz bazyliki mniejszej w Bolesławcu nie uznał, by jego uczucia religijne zostały obrażone.

Dla wielu obserwatorów takie stanowisko jest jednak niezrozumiałe. Jak zauważa dr Paweł Wróblewski z Uniwersytetu Wrocławskiego, ignorowanie symbolicznego wymiaru tego zdarzenia może mieć poważne konsekwencje społeczne.

– Manifestacyjne, przypominające egzekucję powieszenie lalki dziecka jest aktem okrucieństwa symbolicznego. Dochodzi tu zarówno wrażliwy aspekt religijny, jak i naruszenie tabu związanego z sacrum i jednym z najważniejszych świąt chrześcijańskich – podkreśla filozof. Jego zdaniem takie działania mogą być testowaniem granic społecznej tolerancji dla profanacji.

Państwo po stronie wierzących? Już nie

Ekspert zwraca uwagę, że wolność religii i sumienia powinna podlegać konsekwentnej ochronie prawnej – niezależnie od aktualnych nastrojów politycznych. Brak reakcji państwa może zostać odebrany jako ciche przyzwolenie na coraz bardziej prowokacyjne akty wymierzone w symbole religijne.

Cała sprawa nabiera dodatkowego kontekstu w momencie, gdy Ministerstwo Sprawiedliwości potwierdza prace nad złagodzeniem kar za obrazę uczuć religijnych. Z kodeksu karnego ma zniknąć możliwość kary więzienia, pozostaną grzywna i ograniczenie wolności. Waldemar Żurek tłumaczy zmiany koniecznością dostosowania prawa do standardów europejskich.

Dla wielu osób wydarzenia z Bolesławca są jednak ostrzeżeniem: jeśli nawet tak jednoznaczny, symbolicznie brutalny akt nie zostaje uznany za naruszenie uczuć religijnych, to gdzie dziś przebiega granica ochrony sacrum? I czy państwo nie wysyła sygnału, że podobne prowokacje mogą pozostać praktycznie bezkarne?

za:wpolsce24.tv

***

Żal. 
Żal tych umysłowo czy nawet duchowo upośledzonych. 
Żal - bo za wszystko przyjdzie zdać rachunek... 
A "une" też mają dusze. 
Nieśmiertelne.

k

 

 

Copyright © 2017. All Rights Reserved.