Polityczne igrzyska. Prokuratura Żurka wydała list gończy za Zbigniewem Ziobrą
Sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt dla Zbigniewa Ziobro. Prokuratura wydała już list gończy za byłym ministrem i zapowiada wniosek o Europejski Nakaz Aresztowania. Polityk Prawa i Sprawiedliwości przebywa na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny.
Dopiero za trzecim podejściem sąd zdecydował, że Zbigniew Ziobro powinien trafić do aresztu i to na trzy miesiące. Pełnomocnik byłego ministra sprawiedliwości mec. Bartosz Lewandowski złożył zażalenie na decyzję. Zawnioskował też o wstrzymanie wykonalności do czasu uprawomocnienia.
„Orzeczenie zawiera dość lakoniczne uzasadnienie, nie odnosi się do szeregu argumentów podniesionych przez obronę w trakcie kilkugodzinnych stanowisk, a także dowodów złożonych na posiedzeniu” – wskazał mec. Bartosz Lewandowski, pełnomocnik Zbigniewa Ziobro.
Pełnomocnicy byłego ministra próbowali przekonać sąd, że argumenty prokuratury nie mają sensu.
– Nie mam pojęcia, na czym prokuratura opiera obawę matactwa w tej sprawie, skoro jednocześnie otwarty jest przewód sądowy w sprawie urzędniczek i księdza Olszewskiego; ta sprawa jest oczywiście jawna – mówił mec. Adam Gomoła, pełnomocnik Zbigniewa Ziobro.
Prawo i Sprawiedliwość przekonuje, że zgoda na areszt dla ministra Ziobry była do przewidzenia. Chodzi o doniesienia mediów, że w grudniu podczas pierwszego posiedzenia sądu doszło do manipulacji grafikiem, aby sprawę byłego ministra rozstrzygnął przychylny władzy sędzia. Poseł Mariusz Błaszczak przypomina w tym kontekście wpis Donalda Tuska.
– Publicznie dał wybór ministrowi Ziobrze: albo areszt, albo Budapeszt. Kto to słyszał, żeby w środku Europy w XXI wieku premier, szef rządu ferował wyroki – żeby zastępował sąd? – zaznaczył przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości.
PiS wylicza szereg niezgodnych z prawem zmian, jakie władza dokonała w sądach. Marcin Romanowski przypomina wymianę prezesów i wiceprezesów sądów bez zgody kolegiów oraz odejście od losowego przydziału spraw. O politycznych naciskach mówią sami sędziowie – dodaje poseł Romanowski.
– Trzy dni przed próbą bezprawnego zatrzymania mnie i również aresztowania w lipcu 2024 roku, wiceprezes do spraw karnych – czyli odpowiedzialny za pion, który decyduje o aresztach – złożył dymisję, wskazując na naciski polityczne ministra sprawiedliwości – powiedział polityk.
Prokuratura kierowana przez Waldemara Żurka wydała list gończy za byłym ministrem sprawiedliwości. Będą też kolejne kroki.
– Wystąpimy o ENA do właściwego sądu i tutaj sąd będzie decydował, czy to ENA zastosować – podkreślił prokurator generalny.
Czy będzie to nieznaleźny od władzy sędzia? Takiej pewności nie ma. Tym bardziej, że sędzia Dariusz Łubowski, który rozstrzyga wnioski o ENA w warszawskim sądzie, jest represjonowany. To on odmówił zgody na międzynarodowe ściganie Marcina Romanowskiego. Sędzia Łubowski otrzymał niespodziewanie dziesiątki nowych, obszernych spraw, co może go wykluczyć z orzekania o ENA.
– Wylosowałem sprawę 300-tomową. Dla państwa, którzy są spoza sądów powiem, że jest to materiał liczący 120 tys. stron – wyjaśnił Dariusz Łubowski, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie.
Minister Żurek twierdzi, że nic o tym nie wie.
– Nie wiem tego, nie kontroluję sądów. To jest raczej pytanie do prezesa Sądu Okręgowego w Warszawie – odparł minister sprawiedliwości.
Prezesa sądu, który został nielegalnie powołany przez rząd Donalda Tuska. Tak działa „demokracja walcząca”, ponieważ państwo używa siły, jeśli nie może działać w granicach prawa – mówi prawnik dr Michał Skwarzyński.
– Prokurator z łomem włamujący się do sejfów sędziów – to jest siła. Przyjęcie telewizji – to była siła. To, co teraz próbuje się zrobić z Romanowskim, z Ziobrą, a to, co zrobiono z księdzem i urzędniczkami – to jest tępa siła – akcentował.
Sędzia Dariusz Łubowski poinformował także, że prokuratorzy, którzy zajmują się sprawą Funduszu Sprawiedliwości próbowali się z nim kontaktować poza ścieżką służbową.
za:www.radiomaryja.pl