Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Zero.pl: PRL-owski wiceprokurator wojskowy oskarżony ws. reprywatyzacji pracuje w SKW

W poniedziałek serwis zero.pl donosi o sprawie pułkownika Zbigniewa L., który ma obecnie pracować w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Jednocześnie jest on oskarżony w sprawie związanej z reprywatyzacją w Warszawie.

Pułkownik Zbigniew L. miał zostać zatrudniony w SKW

Zbigniew L. to były wiceprokurator wojskowy z czasów PRL oraz prawnik związany ze służbami specjalnymi po 1989 roku. Według publikacji zero.pl, po odejściu ze służby w 2015 roku, niedawno ponownie trafił do SKW.

Serwis podaje, że obecnie pełni funkcję doradcy szefa służby, którym jest Jarosław Stróżyk. Ma być jednym z kilku doradców działających przy kierownictwie kontrwywiadu.

    Z informacji Zero.pl, uzyskanych z kilku niezwiązanych ze sobą źródeł w służbach specjalnych i wojsku, wynika, że pułkownik Zbigniew L. jest od dłuższego czasu jednym z doradców szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego generała Jarosława Stróżyka. Nie przeszkadza, że L. jest oskarżony w sprawie reprywatyzacyjnej. Ustaliliśmy, że szef SKW ma sześciu czynnych doradców, z czego czterech jest związanych ze służbą umowami o pracę (wśród nich jest właśnie Zbigniew L.) – podano w publikacji i dodano, że Zbigniew L. „w ostatnim czasie podejmował m.in. sprawy związane z audytem i rozliczaniem nieprawidłowości w tej służbie za rządów Prawa i Sprawiedliwości”.

„Kamienica na ducha” i próba przejęcia nieruchomości

Sprawa dotyczy próby przejęcia kamienicy przy ul. Łochowskiej w Warszawie. Zbigniew L. miał reprezentować osobę o nieustalonym miejscu pobytu – Józefa Pawlaka. Choć mężczyzna w rzeczywistości zmarł w 1949 roku, jednak formalnie występował jako współwłaściciel nieruchomości. W momencie decyzji reprywatyzacyjnej miałby – gdyby żył – 128 lat.

Zbigniew L. miał pełnić funkcję kuratora tej osoby i reprezentował całość praw do nieruchomości. Ostatecznie niemal doprowadzono do sprzedaży kamienicy za około 2,45 mln zł.

    Zbigniew L. niemal doprowadził do przejęcia kamienicy od miasta i sprzedaży jej za blisko 2,5 mln zł. Pieniądze dla nieżyjącego Pawlaka miały być przekazane na prywatny rachunek Zbigniewa L. – podaje zero.pl.

Ostatecznie transakcja nie została jednak sfinalizowana. Sprawa została ponownie przeanalizowana przez władze dzielnicy, które zawiadomiły prokuraturę. To doprowadziło do zablokowania przekazania nieruchomości.
Zarzuty i postępowanie sądowe

Prokuratura postawiła Zbigniewowi L. dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy składania fałszywych zeznań przed komisją weryfikacyjną ds. reprywatyzacji. Drugi – niedopełnienia obowiązków jako kuratora, co miało narazić spadkobierców na stratę.

Według ustaleń sądu, różnica w wartości nieruchomości mogła wynosić ponad 400 tys. zł.

W pierwszej instancji zapadł wyrok uniewinniający, jednak został on częściowo uchylony przez sąd okręgowy. Sprawa wróciła do ponownego rozpoznania.

Sąd: Możliwy wyrok skazujący

Jak wynika z informacji przekazanych przez sąd, materiał dowodowy w sprawie jest na tyle mocny, że – w ocenie sądu okręgowego – istnieją podstawy do wydania wyroku skazującego.

    Pracujący obecnie dla kontrwywiadu wojskowego pułkownik jest oskarżony w sprawie reprywatyzacyjnej. Stołeczny sąd okręgowy nie ma wątpliwości, że dopuścił się przestępstwa. Metoda „na kuratora” była jedną z powszechnych metod wyłudzania nieruchomości w Warszawie w ramach tzw. dzikiej reprywatyzacji. W jej skutek miasto utraciło majątek wart co najmniej kilka mld zł – wskazuje zero.pl.

SKW nie komentuje sprawy

Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie odniosła się wprost do informacji o zatrudnieniu Zbigniewa L. W odpowiedzi przekazano jedynie, że szef służby ma prawo kształtować politykę kadrową zgodnie z przepisami.

    Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie odpowiedziała na pytania Zero.pl, czy L. w niej pracuje i czy doradza Stróżykowi. W odpowiedzi czytamy tylko, że „szef SKW (zgodnie z art. 3 ust. 1 ustawy o SKW oraz SWW) jako centralny organ administracji rządowej, działający przy pomocy SKW – będącej urzędem administracji rządowej posiada prawo do kształtowania polityki kadrowej służby mając na względzie gwarancję optymalnego i prawidłowego wykonywania ustawowych zadań służby”. Dodano, że „polityka kadrowa szefa SKW ma na celu właściwe zabezpieczenie osobowe służby, a tym samym zabezpieczenie realizacji zadań Służby Kontrwywiadu Wojskowego” – podsumowano. 

Prof. Cenckiewicz kontra koalicja 13 grudnia

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz ogłosił swoją rezygnację ze stanowiska, wskazując na bezprawne działania rządu Donalda Tuska oraz narastającą presję uniemożliwiającą mu dalsze wykonywanie obowiązków. 

    Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska Sekretarza Stanu – Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

    Na tę tępą i ślepą nienawiść ekipy Tuska odpowiadam słowami wielkiego Ignacego Matuszewskiego i tak jak on „jestem dumny, że trwałem przy swoim zdaniu wbrew wszystkim dostojnikom i powagom. Jestem dumny, że dzisiaj jeszcze ściga mnie za to ≫wczoraj≪ nienawiść”. Z drogi walki zejść zatem nie zamierzam. Tym bardziej nie odchodzę w przekonaniu, że od teraz wszystko ulegnie nagle poprawie i rząd Tuska zacznie współpracować z Prezydentem RP i podległym mu BBN. Nie mam żadnych złudzeń, co do tego, że celem złych ludzi rządzących Polską jest delegitymizacja Prezydenta, ograniczenie jego kompetencji i ostatecznie – zniszczenie i „odwołanie” prezydentury Karola Nawrockiego. Wiem bowiem bardzo dobrze – a po ośmiu miesiącach pracy w BBN jeszcze bardziej, kim są, jakimi intencjami się kierują i jak bardzo szkodzą Polsce od lat Donald Tusk, Władysław Kosiniak-Kamysz, Radosław Sikorski, Tomasz Siemoniak, Włodzimierz Czarzasty czy Waldemar Żurek. Jakakolwiek współpraca z nimi, choćby wyjęcie z konfliktu politycznego spraw dotyczących bezpieczeństwa i obronności, nie są możliwe. 

Cenckiewicz ostro o Kosniaku-Kamyszu: jest Pan narzędziem Tuska i działa Pan z nim w porozumieniu 

Większego szkodnika jak Pan Władysław Kosiniak Kamysz w MON nie było (pewnie poza tym całym Stanisławem Dobrzańskim z PSL - zresztą agentem bezpieki PRL) - Stróżyk, Dusza, Pacek, Lichocki czy Klin to symbole Pana rządów!" 

A sposób w jakim zabrał się Pan za SBN, jak to Pan przygotował, i fakt że wszystkie dokumenty strategiczne i obronne są przestarzałe jest świadectwem Pańskiego nieszczęścia w resorcie obrony. 

Pańskie umizgi do prawicy też były i są fikcją - przejrzałem to z bliska! Jest Pan narzędziem Tuska i działa Pan z nim w porozumieniu głosując za demontażem ustroju, konstytucji i praworządności w Polsce! Mam nadzieję, że PSL znajdzie się poza sejmem i nikt nie nabierze się więcej na Pana kolejne kłamstwa i protezy koalicyjne dzięki którym dostawał się Pan do sejmu. Przywódca partii która przez swoją politykę energetyczną w czasach resetu uzależniała nas od gazu rosyjskiego nie będzie mnie uczył patriotyzmu! - napisał prof. Sławomir Cenckiewicz. 

za:tysol.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.