„Zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu”. Skandalicznym felietonem Jastruna zajęła się prokuratura
Felietonista lewicowego tygodnika "Przegląd" Tomasz Jastrun wylał z siebie litry żółci, a ściślej rzecz ujmując dał upust swojej obsesji wobec ludzi o innych niż on poglądach. Ponieważ jednak zawarł je w słowach, które można podciągnąć pod konkretny paragraf, autorem zainteresowała się prokuratura.
Tomasz Jastrun to poeta, pisarz i publicysta o jasno określonych poglądach. Jest liberalny, proeuropejski, wrażliwy społecznie. Jak całe jego środowisko nie lubi hejtu i potępia nienawiść.
Wyjątek robi jedynie dla prawicy. W tym wypadku nie bawi się w żadne subtelności. Swoim żarliwym antypatiom daje wyraz nie od dziś. A jednak tym razem udało mu się przekroczyć granice, bo zainteresowała się nim prokuratura.
"»Gazeta Polska« robi wrażenie pisma obłąkanego z nienawiści do Tuska, do ludzi liberalnie myślących. Z autorami »Gazety Polskiej«, podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować, nie ma płaszczyzny do polemiki, zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu" – napisał Jastrun.
Stołeczna prokuratura podjęła w tej sprawie działania. "Po zapoznaniu się z treścią felietonu Tomasza Jastruna, Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła decyzję o zarejestrowaniu sprawy i podjęciu czynności sprawdzających z urzędu w kierunku art. 255 par. 3 Kodeksu karnego [publiczne pochwalanie popełnienia przestępstwa – przy. red.] – oświadczył prok. Piotr Antoni Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, odpowiadając na pytanie „Gazety Polskiej.
Sakiewicz o hejterskim felietonie Jastruna: liberalna lewica doszła do ściany
W rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej" odnosząc się do skandalicznego felietonu Tomasza Jastruna na łamach "Przeglądu", skrytykował przyzwolenie na publikację takich ociekających nienawiścią tekstów. - Rozważymy też zgłoszenie sprawy do prokuratury, choć w przypadku pana Jastruna to przydałby się także psychiatra
– zapowiedział.
Jastrun nawołuje do mordów
Tomasz Sakiewicz nie krył oburzenia komentując felieton Tomasza Jastruna, który został zamieszczony na łamach tygodnika "Przegląd", w którym napisał, że autorów i czytelników Gazety Polskiej trzeba... mordować.
Z autorami „Gazety Polskiej”, podobnie jak z jej czytelnikami, już nie można dyskutować, nie ma płaszczyzny do polemiki, zostaje tylko mordobicie lub mord po prostu – napisał Jastrun.
Tomasz Sakiewicz ocenił, że "liberalna lewica doszła do ściany, w której chęć pokazania, że są lepsi, że ich sposób myślenia o życiu jest ważniejszy, zaczyna już eliminować każdego, kto myśli jakkolwiek inaczej." - A propozycja mordowania dziennikarzy czy czytelników świadczy o tym, że mają poczucie bezkarności, a wręcz powinności, które daje im obecna władza - dodał.
Zaznaczył przy tym, że "jeżeli komukolwiek coś złego stanie się z naszych dziennikarzy, czy czytelników, to odpowiadać za to będzie nie tylko pan Jastrun, media, które publikują jego teksty, ale również obecna władza, bo ona tworzy przyzwolenie, a więc zachętę do takiej nagonki".
za:wpolsce24.tv