Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Ukraiński dziennikarz porównał Romana Dmowskiego do faszystów i UPA. Skandaliczna reakcja Sikorskiego

W trakcie wywiadu z Radosławem Sikorskim ukraiński dziennikarz stwierdził, że Roman Dmowski reprezentował faszystowską ideologię, porównując go do UPA. Szef MSZ nie tylko nie zaprzeczył skandalicznym słowom Ukraińca, lecz jeszcze dodał, że „właśnie dlatego jest tak kontrowersyjną postacią”.

Zanim padły skandaliczne słowa, Sikorski tłumaczył ukraińskiemu dziennikarzowi, że w rodzinie, jaką jest Unia Europejska, „nie umieszczamy faszystów na tablicach pomników”.

- Kluczowa różnica jest taka, że UPA nie była organizacją faszystowską – odpowiedział Ukrainiec. Gdy Sikorski stwierdził, że UPA miała faszystowską ideologię, dziennikarz przywołał postać... Romana Dmowskiego, twierdząc, że on również prezentował taką ideologię.

Sikorski nie tylko nie zaprzeczył skandalicznym słowom Ukraińca, lecz w pewien sposób zgodził się z nim. - Właśnie dlatego jest tak kontrowersyjną postacią – powiedział szef polskiego MSZ.
Oburzenie w internecie

Ta wypowiedź spotkała się z oburzeniem ze strony internautów. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP, skomentował skandaliczne zachowanie szefa MSZ pisząc, że „polska dyplomacja nie jest od atakowania za granicą naszych bohaterów”.

- Roman Dmowski był jednym z ojców naszej niepodległości i to także dzięki niemu powstała II Rzeczpospolita. Ma pomniki w Polsce, w tym także przy al. Szucha w Warszawie, tuż obok gmachu MSZ – wyjaśnił Przydacz. - Brak stanowczej reakcji szefa polskiej dyplomacji na słowa ukraińskiego dziennikarza próbującego porównywać polskiego bohatera do zbrodniarzy UPA ocenić należy jak najgorzej – dodał.

- Tak, Pan Sikorski jest po prostu niedouczony. Nie wie tego, że ideologia faszystowska wykształciła się we Włoszech wiele lat po tym, gdy w Polsce zrodził się cały ruch narodowy i przyświecające mu ideę. Operuje wiedzą na temat historii Polski pewnie wyniesioną jeszcze z PRL-owskiego liceum. Później już w Polsce się przecież nie kształcił. Może mieć inną wiedzę i umiejętności, jak na licencjata przystało, ale wiedzy o historii Polski najwyraźniejszym mu nieco brak. Nie przeszkadza mu to pewnie czuć się postacią wybitną i nietuzinkową – dodał prezydencki minister w kolejnym wpisie.

Kargul tropi faszystów. Bardzo zły wywiad Radosława Sikorskiego 

Polski europoseł to faszysta, który powinien znaleźć się w więzieniu, faszystą był też Roman Dmowski, a nasi liderzy polityczni są chwaleni przez Dmitrija Miedwiediewa – tego ukraińscy widzowie dowiedzieli się od szefa dyplomacji Rzeczpospolitej Polskiej. Radosław Sikorski udzielił anglojęzycznego wywiadu serwisowi Ewropejska Prawda. 

Niemal połowa rozmowy prowadzonej przez Serhija Sydorenkę dotyczyła sytuacji Ukraińców w Polsce oraz kwestii historycznych. Sikorski miał lepsze momenty, ale chwilami zachowywał się, jakby wezwano go na dywanik. A co najgorsze, wypuścił w świat przekaz ewidentnie szkodliwy dla Polski.

Prowadzący zaczął rozmowę od pytania o Grzegorza Brauna, który w uroczysku Białystok na Lubelszczyźnie zniszczył pomnik na cmentarzu żołnierzy UPA.


    „Chcę, żeby widzowie wiedzieli, że Grzegorz Braun to faszysta, antysemita i przestępca” – powiedział Sikorski. Minister przypomniał też – choć nie pytano go o tę sprawę – o zgaszeniu przez Brauna menory w gmachu Sejmu. Zagraniczni odbiorcy usłyszeli ponadto, że Braun neguje holokaust i „powinien zostać wyeliminowany z życia publicznego” przez sądy.

W ten sposób szef polskiej dyplomacji – jak sądzę, z powodu kargulopawlackiej wojenki z Grzegorzem Braunem – wrzucił do międzynarodowego obiegu narrację bardzo złą dla Polski. Czym innym byłoby np. odcięcie się od Brauna stwierdzeniem „nie odpowiadam za jego marginalną partyjkę” i przypomnienie o tym, że Polacy mają powody, by zachwycać się istnieniem pomników UPA. Czym innym jest zaś sytuacja, kiedy szef dyplomacji Rzeczpospolitej opowiada światu, że polski europoseł jest faszystą.

Zaraz potem Sikorski został zapytany o „codzienne” ataki na Ukraińców w Polsce. Minister przez dłuższą chwilę wydawał się zapędzony do narożnika, a przy tym nawet w tej sytuacji rzucił przekaz szkodzący Polsce, mówiąc, że „liderzy naszego kraju dostali gratulacje od Dmitrija Miedwiediewa”. Chodziło o sytuację, kiedy były premier i były prezydent Rosji pochwalił prezydenta Karola Nawrockiego za odebranie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.



    Zagraniczny widz niekoniecznie będzie wiedział, czego dotyczyły słowa Radosława Sikorskiego, ale usłyszy, że Polska ma jakichś prorosyjskich liderów.

Wy macie faszystów, my mamy faszystów…

Polskiemu ministrowi udało się w końcu przejść do kontry przypomnieniem o powstającym ukraińskim panteonie narodowym.  

„To, kogo umieszczacie w panteonie będzie sądzone przez innych; jeśli tam są ludzie, którzy splamili reputację zbrodniami wojennymi, to nie bądźcie zaskoczeni” – powiedział, choć nie użył w całej rozmowie słowa „ludobójstwo” i nie wymienił ani razu nazwiska Stepana Bandery. Przypomniał też, że Józef Piłsudski, którego kult skrytykował prowadzący, starał się o wspólnie z atamanem Petlurą o niepodległość Ukrainy.

Później znów było gorzej.

„UPA to nie faszyści” – stwierdził prowadzący.

„Miała faszystowską ideologię” – zaprotestował Sikorski.

„Tak samo jak Dmowski” – zaatakował Sydorenko.

Polski minister nie zaprzeczył, zamiast tego powiedział:  

„Dlatego jest tak kontrowersyjną postacią”

„Ale ciągle jest czczony” – skwitował redaktor, po czym zmienił temat.

Dalsza część rozmowy dotyczyła przyszłości Ukrainy w Unii Europejskiej i NATO.

Polska narracja

Anglojęzyczny wywiad ministra spraw zagranicznych może trafić nie tylko do ukraińskich widzów, ale i do odbiorców na całym świecie. Jeśli w takiej rozmowie szef polskiej dyplomacji mówi, że w Polsce faszystów mamy wśród europosłów i wśród twórców niepodległości, to debatę o naszej narracji historycznej czy o promowaniu kraju za granicą można właściwie sobie darować.

za:opoka.org.pl

***
Minister...jakoś słabo... poinformowany :-(

k

Copyright © 2017. All Rights Reserved.