PiS alarmuje: wolne media wypychane z Sejmu! „To ograniczanie demokracji”
„Po przejęciu Trybunału ta władza nie zwalnia. Metodą salami próbuje okrawać naszą wolność i ograniczać naszą demokrację” - alarmował Rafał Bochenek podczas dzisiejszej konferencji prasowej PiS w Sejmie. Rzecznik partii uderzył w marszałka Włodzimierza Czarzastego w związku z ograniczeniami wstępu dla dziennikarzy
Miłosza Kłeczka i Samuela Pereiry. „Krok po kroku, z dnia na dzień ogranicza się dostęp dziennikarzom wolnych, niezależnych mediów” - podkreślał.
Pod koniec września szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec wydał decyzję o ograniczeniu wstępu na teren Sejmu dla dziennikarza TV Republika Miłosza Kłeczka. Podobna sytuacja spotkała Samuela Pereirę, związanego z wPolsce24.
W związku z tym w Sejmie odbyła się dziś rano konferencja prasowa parlamentarzystów PiS.
Rzecznik PiS, Rafał Bochenek, przekonywał, że działania wymierzone w dziennikarzy krytycznych wobec rządu są kolejnym etapem ograniczania wolności w Polsce. W swoim wystąpieniu nawiązał do wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego, wskazując, że po przejęciu TK obecna władza nie zamierza poprzestać na dotychczasowych działaniach.
Po przejęciu Trybunału ta władza nie zwalnia. Ta władza nie zwalnia, tylko metodą salami próbuje okrawać naszą wolność, próbuje ograniczać naszą demokrację. I to dzisiaj już niestety odbija się na działalności, na pracy, na możliwości funkcjonowania tutaj w parlamencie wolnych, niezależnych mediów i dziennikarzy – mówił polityk.
Polityk wskazywał, że dziennikarzom mediów krytycznych wobec rządu coraz bardziej ogranicza się dostęp do Sejmu, utrudniając im wykonywanie obowiązków zawodowych.
Krok po kroku, z dnia na dzień ogranicza się dostęp dziennikarzom wolnych, niezależnych mediów, mediów krytycznych wobec władzy do Sejmu, uniemożliwiając im pracę, uniemożliwiając im wykonywanie swoich podstawowych obowiązków
– podkreślił.
Rafał Bochenek odniósł się bezpośrednio do spraw Miłosza Kłeczka i Samuela Pereiry. Obaj dziennikarze pracują w mediach krytycznych wobec obecnego rządu. Rzecznik PiS przekonywał, że ich przypadki pokazują problem ograniczania dostępu do parlamentu przedstawicielom redakcji, które kontrolują działania polityków koalicji rządzącej.
Bochenek podkreślał, że chodzi o media, które zadają politykom niewygodne pytania i ujawniają sprawy, które nie zawsze pojawiają się w innych redakcjach.
To są media odważne, media także obywatelskie, które są przecież wspierane przez setki tysięcy, jeżeli nawet nie miliony polskich obywateli, które wspierają także finansowo funkcjonowanie tych stacji – wskazywał.
Jak dodał - decyzje administracyjne ograniczające dostęp dziennikarzy do parlamentu uderzają również w prawo obywateli do informacji o działaniach władzy.
Podczas konferencji Bochenek wskazał na trzy przepisy Konstytucji RP: artykuły 14, 54 i 61. Pierwszy dotyczy wolności prasy i innych środków społecznego przekazu, drugi gwarantuje wolność wyrażania poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji, a trzeci reguluje prawo obywateli do informacji o działalności organów władzy publicznej.
Decyzja marszałka Czarzastego odnosząca się do tych dwóch, na razie tych dwóch osób, uderza bezpośrednio w konstytucyjne prawa – w artykuł 14, w artykuł 54 i 61 Konstytucji – tłumaczył rzecznik PiS.
I dodał: "rozumiem, że oczywiście wielu dziennikarzy krytycznych wobec tego rządu zadaje trudne, niewygodne pytania politykom koalicji 13 grudnia. (...) Natomiast nie jest to absolutnie powód do tego, aby zakazywać tym dziennikarzom w sposób długoterminowy wejścia do Sejmu, bo to jest ograniczanie prawa obywateli do informacji".
Skąd obywatele, szanowni państwo, mają czerpać wiedzę na temat tego, co się tutaj dzieje? Jakie decyzje podejmuje władza? No właśnie z wolnych, niezależnych mediów – podsumował.
PROTEST CMWP SDP przeciwko blokowaniu pracy dziennikarzy w Sejmie RP
Centrum Monitoingu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (SDP) wyraża stanowczy protest przeciwko bezprawnemu i arbitralnemu uniemożliwieniu wykonywania obowiązków zawodowych redaktorowi Samuelowi Pereirze, dziennikarzowi telewizji wPolsce24, któremu w dniu 4 listopada 2026 roku zablokowano wstęp na teren Sejmu RP.
Z oburzeniem przyjmujemy fakt, że oficjalnym powodem nałożenia zakazu wstępu stała się skarga (donos) posła Pawła Śliza (Polska 2050). Wynikała ona wyłącznie z faktu, że red. Samuel Pereira realizował podstawowe zadania publiczne zawodu dziennikarza – zadawał parlamentarzyście pytania na sejmowym korytarzu dotyczące istotnych kwestii politycznych. Próba zakwalifikowania dociekliwości dziennikarskiej jako „zakłócania spokoju i porządku” stanowi niebezpieczny precedens i jawną kpinę z transparentności życia publicznego.
Wykorzystywanie aparatu administracyjnego Kancelarii Sejmu oraz podległych służb do odsuwania niewygodnych dziennikarzy od relacjonowania prac parlamentu na wniosek pojedynczego posła to uderzenie w fundamenty wolności słowa oraz konstytucyjne prawo obywateli do informacji. Działania te stoją w rażącej sprzeczności z wielokrotnymi deklaracjami obecnych władz Sejmu o budowaniu „otwartego i demokratycznego parlamentu”.
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej nie jest prywatną własnością posłów ani urzędników państwowych. Zadawanie trudnych pytań osobom pełniącym funkcje publiczne jest prawem i obowiązkiem każdego dziennikarza, a politycy mają obowiązek na nie odpowiadać, zamiast nasyłać na media Straż Marszałkowską i stosować cenzurę prewencyjną.
Żądamy od Marszałka Sejmu oraz Szefa Kancelarii Sejmu natychmiastowego wycofania zakazu wstępu dla red. Samuela Pereiry, rzetelnego wyjaśnienia tej skandalicznej sytuacji oraz zaniechania praktyk ograniczających pluralizm medialny w Polsce.
dr Jolanta Hajdasz, dyrektor CMWP SDP
Warszawa, 5 listopada 2026 r.
za:wpolsce24.tv