Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Publikacje polecane

Wstrząsające świadectwo. Prof. Kieżun wspomina jak ks. Hoser uratował mu życie

– Podczas pracy ks. Hosera w Kigali przyjeżdżały do niego zespoły kapłanów z całej Afryki. Był dla nich wielkim autorytetem – wspomina w „Naszym Dzienniku” prof. Witold Kieżun. Prof. Witold Kieżun, teoretyk zarządzania, w latach 90. pracował w Rwandzie i innych krajach afrykańskich jako ekspert ONZ. Ks. Henryka Hosera poznał w 1992 r. jako szefa misji Księży Pallotynów w tym kraju: – Byłem zachwycony organizacją całego zespołu. Był tam wspaniały szpital, który ks. Hoser osobiście prowadził, oraz drukarnia, jedyna w całym kraju. Oprócz tego zbudował kościół, kaplicę, prowadził systematyczne szkolenia. Ta misja była wzorem ładu, porządku i jednocześnie oddziaływania nie tylko ewangelicznego, ale i kulturalnego – wspomina prof. Kieżun. Pallotyńską misję stawiał ją jako przykład w swoich wykładach dla kadry kierowniczej.

Po latach wspomina, że ks. Hoserowi jako lekarzowi zawdzięcza życie. – Zapadłem na ciężką chorobę. Miejscowi lekarze stwierdzili, że nie ma dla mnie ratunku. Byli bezsilni. Uratował mnie ks. Hoser – dodaje i nazywa go ukochanym misjonarzem Kościoła afrykańskiego. – Podczas pracy ks. Hosera w Kigali przyjeżdżały do niego zespoły kapłanów z całej Afryki. Był dla nich wielkim autorytetem – wspomina.

Profesor Kieżun opisuje również sytuację wojny w Rwandzie i zbulwersowany oskarżeniami wobec ks. abp. Hosera, jakoby nie interweniował wobec ludobójstwa, które tam się dokonało. – To zupełna bzdura! – mówi. Podkreśla, że w najgorszym okresie mordowania mieszkających w Rwandzie członków plemienia Tutsi przez rządzące plemię Hutu ks. Hosera w Rwandzie nie było.

– Księży wraz z wiernymi mordowano w czasie Mszy Świętych. Nawet żołnierze ONZ byli porywani i mordowani. Mówienie o tym, że była jakakolwiek możliwość powstrzymania przez księży bandytów Hutu mordujących Tutsi, wynika z zupełnego niezrozumienia tego, co tam się działo. Był to żądny krwi olbrzymi, bezlitosny tłum, który co dzień rano uzbrojony w maczety wyruszał, żeby mordować swoich sąsiadów. Z mojego projektu ONZ z 56 pracujących w nim tubylców ocalało tylko dwóch, reszta została zamordowana. Nasz projekt został zamknięty, a my zostaliśmy ewakuowani. Nasi misjonarze pallotyni zamknięci w drukarni, otoczeni przez wrogi, krwawy tłum Hutu zostali cudem uratowani przez przybyłą zbrojną ratunkową ekipę francusko-belgijską i demonstracyjnie powitani na brukselskim lotnisku przez królową belgijską – opowiada prof. Kieżun.

Ks. Hoser prowadził również w Paryżu centrum dyskusyjne, gdzie prof. Kieżun wygłaszał prelekcje. – To wielka radość dla mnie i dla mojej żony, że mieliśmy szczęście poznać tak wspaniałego człowieka, o takich horyzontach intelektualnych, olbrzymiej znajomości świata, o takich zdolnościach i poświęceniu dla innych – podsumowuje i dodaje, że do dziś utrzymują stały, bardzo bliski kontakt.

Autor: JW
Żródło: Nasz Dziennik, niezalezna.pl

za:http://niezalezna.pl/43524-wstrzasajace-swiadectwo-prof-kiezun-wspomina-jak-ks-hoser-uratowal-mu-zycie

Copyright © 2017. All Rights Reserved.