Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Publikacje polecane

Antycywilizacja



Od tysięcy lat każda z wielkich cywilizacji w historii ludzkości była oparta na rodzinie i szczególnych, komplementarnych relacjach między czynnikiem żeńskim a męskim. Z natury człowieka wynika bowiem, że do przekazania daru życia i organizowania przestrzeni społecznej potrzebni są mężczyzna i kobieta. Również nasza cywilizacja łacińska, która według Feliksa Konecznego powstała na gruncie greckiej filozofii, rzymskiego prawa i etyki chrześcijańskiej, oparta jest na związku mężczyzny i kobiety oraz rodzinie jako podstawowej komórce społeczeństwa.

Cywilizacje upadały z różnych przyczyn. Jednymi z głównych bywały upadek moralny i rozkład społeczny oraz destrukcyjne prądy myślowe. I w takiej sytuacji jest dziś nasza cywilizacja, która poprzez lewicowe ideologie, zwłaszcza przez fundamentalistyczną odmianę gender, jest zaatakowana u swej podstawy komplementarności między czynnikiem męskim a żeńskim.

Ideologia genderowa – na co zwróciła uwagę w swoich pracach dr hab. Ewa Jackowska – odcina psychiczny wymiar kobiecości i męskości od płci biologicznej, a w tym również od właściwości immanentnie związanych z wypełnianiem ról rodzicielskich – ojca i matki.

Zwolennicy i zwolenniczki pozbawienia kobiet i mężczyzn tożsamości związanej z płcią uważają, że człowiek wyzwolony od ograniczeń wynikających z pełnienia męskich lub kobiecych ról społecznych stanie się zdolny do pełnej samorealizacji. I proponują utopijne – wbrew naturze i nauce – zniesienie zróżnicowania między mężczyzną i kobietą, tak aby płeć nie stanowiła już kategorii organizujących kulturę i psychikę.

W ten sposób niszczony jest fundament cywilizacji, a tego rodzaju ideologia jest jak rak, który niszczy cały organizm. Na to bardzo poważne zagrożenie zwrócili uwagę biskupi polscy w liście pasterskim przeznaczonym na Niedzielę Świętej Rodziny. Ten dokument wywołał falę niezwykle ostrych ataków na hierarchów i Kościół w Polsce.

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Skala tej nagonki najlepiej unaocznia, że biskupi jak najbardziej trafnie zdiagnozowali istotę i skalę zagrożenia. Dlatego media lewicowo-liberalne, aby „zneutralizować” suwerenne prawo Kościoła do głoszenia Ewangelii i wypowiadania się o bieżących problemach współczesności, wcześniej przeprowadziły kampanię oczerniania Kościoła pod hasłem walki z pedofilią.

Charakterystyczne, że brutalność kampanii przeciwko „listowi” przypominała najgorsze wzorce z czasów komunistycznych. Wielu Czytelników może to dziwić, przecież nastąpiła zmiana ustroju i komunizm upadł. Jednak, jak widać, marksizm – ideologia, która doprowadziła do wymordowania dziesiątek milionów ludzi – jest nadal „żywa” pod postacią neomarksizmu i radykalnego feminizmu.

Użyto niemal tych samych argumentów i chwytów propagandowych. Między innymi próbowano dzielić biskupów na „postępowych” i „konserwatywnych”, zupełnie jak w czasach PRL, gdy przeciwstawiano „postępowego” ks. kard. Wojtyłę „konserwatywnemu” ks. kard. Wyszyńskiemu.

Twierdzono, że gender nie jest ideologią, ale „nauką”. Podobnie jak przymusową ateizację w czasach PRL uzasadniono „naukowym światopoglądem”, co było oczywistym idiotyzmem i zabobonem, bo jeśli naukowy, to już nie światopogląd.

Genderyzm to żadna nauka, to po prostu nowa wersja „światopoglądu naukowego” i zabobon, czyli „bezpodstawna, uparcie żywiona i niewrażliwa na argumentację wiara w istnienie związku przyczynowo-skutkowego między danymi zdarzeniami”. Jest to jednak zabobon śmiertelnie groźny, oznaczający antycywilizację. I dlatego należy dziękować Episkopatowi Polski za to, że broni podstawowych wartości.

Jan Maria Jackowski

za:www.naszdziennik.pl/mysl-felieton/64259,antycywilizacja.html

Copyright © 2017. All Rights Reserved.