Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Publikacje polecane

Dziesiąta rocznica śmierci Jana Pawła II.




Wymiary pontyfikatu św. Jana Pawła II


Rozmowa z ks. prof. Janem Machniakiem, rektorem Akademii Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach, dyrektorem Katedry Teologii Duchowości Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

2 kwietnia 2005 roku dobiegło końca ziemskie życie św. Jana Pawła II i tym samym zakończył się jego dwudziestosiedmioletni pontyfikat. Kolejna rocznica śmierci Ojca Świętego jest dobrą okazją do przypomnienia jego nauki…

– Wymiarów pontyfikatu św. Jana Pawła II, na które koniecznie należy zwrócić uwagę jest wiele. Papież „z dalekiego kraju” sam tak siebie określił św. Jan Paweł II. Jego wybór na Stolicę Piotrową był wielką radością dla mieszkańców świata wschodniego. Pamiętajmy, że rok 1976 to czas podziału świata na dwa bloki: komunistyczny i kapitalistyczny. Ojciec Święty przeszedł przez ten mur i pokonał bariery stawiane przez polityków. Wraz z nim przyszły w nasze strony nowe idee, które przyczyniły się do obalenia tego muru dzielącego świat. Kolejne podróże apostolskie do Ojczyny jak i innych krajów dały nam czas na dojrzenie do zmian i przyszedł rok 1989. Rok zmian dla Polski, Europy i świata. To wymiar otwarcia świata zza żelaznej kurtyny na nowe idee był ewidentny. Dla nas, Polaków, była to rewolucja świadomości. Masy naszych rodaków wyjeżdżało na pielgrzymki do Rzymu, zaś Papież odwiedzał swój kraj. To budziło potrzebę swobodnego opuszczania kraju. A jednocześnie każde spotkanie z Ojcem Świętym dodawało otuchy, było ukojeniem i wzmacniało. Św. Jan Paweł II swoim otwarciem na świat bez podziału na te dwa bloki przyczynił się do obalenia tego straszliwego systemu, który w Polsce przez 40 lat gnębił społeczeństwo i niszczył każdego człowieka.

Poprzez słowa „otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi” św. Jana Pawła II wskazał byśmy otworzyli się dla Jezusa, który jest wyzwolicielem i odkupicielem każdego człowieka. W teologii przypominał Sobór Watykański II, a jednocześnie definiował podstawowe prawdy: kim jest Jezus Chrystus dzisiaj, w XX wieku. Po teologii wyzwolenia, kiedy Chrystus nazywany był rewolucjonistą, św. Jan Paweł II przypominał że Jezus w odniesieniu do człowieka jest On odkupicielem.

Kolejnym niezwykle silnie wybijającym się wymiarem pontyfikatu św. Jana Pawła II jest jego apostolstwo miłosierdzia. Ojciec Święty dawał odpowiedź na pytanie: kim jest Bóg bogaty w miłosierdzie? Encykliki „Redemptor hominis” („Odkupiciel i człowiek”), „Dives in misericordia” („Bogaty w miłosierdzie”) i „Dominum et vivificantem” („Pana i Ożywiciela”) w teologii nazywane są trylogią, tryptykiem o Bogu w Trójcy Jedynym. Wiek XX obfity był w różne próby określania „kim jest Bóg”. Jan Paweł II przypomniał, że jest on tym samym Jezusem Chrystusem, który kroczy pośród nas, pochyla się nad człowiekiem i podnosi go. To Chrystus daje nam wolność wewnętrzną zdolną do wyboru dobrej miłości.

Trzeci wymiar, na który chciałbym zwrócić uwagę to działalność na rzecz ubogich. Jan Paweł II uczestniczył we wszystkich czterech sesjach Soboru Watykańskiego II podczas którego wskazano na potrzebę zwrócenia się Kościoła ku najuboższym, ponieważ to oni najbardziej reprezentują Chrystusa i wołają o Niego. Dla Papieża oznaczało to wyjście do najsłabszych, najbiedniejszych. Stąd te wszystkie pielgrzymki, których było 104. Towarzyszyły im spotkania z przywódcami danych państw, ale przede wszystkim był to czas dla najbiedniejszych i najbardziej dotkniętych, poniżanych w swoich społeczeństwach. Przemawiając do świata zachodniego, czy podczas tych podróży apostolskich św. Jan Paweł II przestrzegał przed materializmem. Mówił, że nie może on przysłonić potrzeb duchowych. Otwierał nasze oczy i serca.

Te trzy wymienione aspekty nie wyczerpują całego dziedzictwa pontyfikatu św. Jana Pawła II. Poprzez nie widzimy jednak jak Papież realizował krok po kroku założenia Soboru Watykańskiego II.

W tym roku obchodzimy po raz pierwszy rocznicę śmierci Jana Pawła II jako świętego i  patrona rodzin. Współcześnie widzimy jednak, że rodziny są atakowane, szykanowane i niszczone…

– Istotnym rysem charakterystycznym dla pontyfikatu Jana Pawła II jest zdecydowane bronienie małżeństwa rozumianego jako związek kobiety i mężczyzny oraz ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Papież zwracał uwagę na rodzinę, jako najmniejszą a zarazem podstawową komórkę społeczną. Zatroskanie o nie stanowiły istotny element papieskiego pontyfikatu, o czym świadczy adhortacja „Familiaris consortio” i wiele, wiele innych słów oraz gestów skierowanych właśnie do rodzin. Teraz jako patron rodzin dalej otacza je swoją opieką i dlatego nieprzerwanie do niego się uciekać. Silnie spleciona z troską o rodzinę była obrona każdego życia. Św. Jan Paweł II nie rozpoczął jej, lecz kontynuował to, co rozpoczął bł. Paweł VI. Jednak to on nauczał czym jest życie i jego tajemnica. Ojciec Święty zwracał uwagę, że życie pochodzi od Boga. Dzisiaj, kiedy odwołujemy się do nauczania Jana Pawła II, znajdujemy tam pełną naukę katolicką, niejako złotą myśl, która przewija się w ciągu 2000 lat Kościoła. W dokumentach Jana Pawła II zawsze znajdujemy odwołanie do Ewangelii, do Chrystusa, następnie do Ojców Kościoła oraz do współczesnej wiedzy psychologicznej i socjologicznej na temat człowieka. Dzisiaj wiele zamieszania robi się wokół tzw. małżeństw jednopłciowych. W nauczaniu Kościoła jest odnajdujemy jasność odnośnie tej kwestii. Tą odważną drogę – przypominanie, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny – wytoczył św. Jan Paweł II. Dzisiaj próbuje się odwrócić te prawdy, wskazywać jakieś inne drogi. Ta presja również jest bardzo silna w Polsce. Musimy pozostać wiernymi słowom Jana Pawła II, bo w nim zawarte jest całe nauczanie Kościoła.

Po śmierci Jana Pawła II środowiska antykościelne, homoseksualne, czy lewicowe mają łatwiejszą drogę do „przebicia” się do społeczeństwa?

- Kwestia homoseksualizmu, tzw. małżeństw osób tej samej płci, czy zjawiska związane z ideologią gender pojawiały się w czasie pontyfikatu św. Jana Pawła II. Pamiętajmy, że podnoszona była krytyka Ojca Świętego chociażby przy okazji jego pielgrzymek do Francji, czy Niemiec, gdzie środowiska homoseksualne organizowały swoje manifestacje. Jednak to ogromne poparcie, radość i powszechna akceptacja jakie towarzyszyły każdej jego wizycie były tak wielkie, że te środowiska nie miały głosu przebicia się i schodziły na dalszy plan. Autorytet moralny Jana Pawła II był tak wielki, że te głosy przy nim gasły. Dzisiaj szczególnie w Polsce nurty lewicowe coraz bardziej docierają do społeczeństwa. Dzieje się to za zgodą mediów, osób publicznych, polityków. Przed śmiercią św. Jana Pawła II te głosy antykościelne pojawiały się marginalnie np. w „Gazecie Wyborczej”. W chwili obecnej jest to wyraźny problem dla Kościoła, w którego kierowane są z różnych stron ataki i szydzenie.

Na ile w ciągu tej dekady od śmierci św. Jana Pawła II udało nam się zrealizować jego testament?

- Wypełnianie jego postulatów odbywało się jeszcze za życia Jana Pawła II. W 1991 roku, podczas pierwszej pielgrzymki do wolnej Polski, święty Papież mówił, że musimy budować społeczeństwo oparte na dekalogu. W Konstytucji mamy zapisane odwołanie do chrześcijańskich wartości. Są one w naszej świadomości tak samo jak sprawiedliwość społeczna, postawienie człowieka po Bogu na pierwszym miejscu, czy obowiązek obrony człowieka. Również ruch pro-life w Polsce jest bardzo silny, a jego podstawą – co jest radością i napawa optymizmem – są ludzie młodzi. Jednak z perspektywy tych dziesięciu lat widzimy jak teraz jeszcze bardziej potrzeba byśmy pozostali wierni temu nauczaniu. Nurt lewicowy napiera teraz na Polskę z poparciem partii politycznych, mediów, czy ludzi kultury. Każdą sferę życia prywatnego, czy publicznego na siłę odrywa się od Boga w zamian proponując „wspaniałe” życie bez wartości, zobowiązań. Wypychanie religii z życia społecznego widać bardzo wyraźnie chociażby patrząc na rządzących. Są politycy, którzy prywatnie mianują się wyznawcami Chrystusa, a z drugiej strony nie mają problemu z wymyślaniem prawa przeczącemu nauczaniu Kościoła. Tych polityków wybiera społeczeństwo dając przyzwolenie na takie działanie. Krytyką uderza się w biskupów i odbiera im głos do komentowania spraw społecznych. Przypomnę, że rozdział Kościoła od państwa pojawił się już w czasach rewolucji francuskiej, potem podkreślany był w czasach komunistycznych. Takie same działania jak w tamtych czasach widzimy w decyzjach obecnie rządzących w Polsce. W tej i wielu innych kwestiach brakuje odniesienia się do nauki Jana Pawła II. Te dziesięć lat pokazały jak szybko i łatwo przyszło nam odejście od tego co było dla nas oczywiste.

Współcześnie jeszcze bardziej potrzeba nam ludzi sumienia, o których apelował św. Jan Paweł II?

- Tu należy zwrócić uwagę na dwie kwestie. Oczywiście potrzeba odważnych ludzi o silnym sumieniu, ale – czego uczył św. Jan Paweł II kontynuując odwieczną myśl Kościoła – ono musi być uformowane przez Boże prawo. Coraz częściej mówimy tylko jedną część zdania, że sumienie jest ostateczną instancją postępowania człowieka. Nie dodajemy, że koniecznością jest, aby było ono ukształtowane według Bożego prawa. To prowadzi do absurdów. Sumienie stało się pewną zasłoną tak łatwo i chętnie wykorzystywaną. Jest używane do aprobowania ustaw, zarządzeń niezgodnych z nauczaniem Kościoła. Chwytliwe stało się hasło: „działam według swojego sumienia”. Błąd. Jak wspomniałem fundamentem sumienia musi być Boże prawo.

za:www.radiomaryja.pl/informacje/wymiary-pontyfikatu-sw-jana-pawla-ii/

***

Dekada po śmierci Jana Pawła II


Dokładnie dziesięć lat temu papież Polak przeszedł do „domu Ojca.” Pontyfikat Jana Pawła II był trzecim co do długości w historii papiestwa.

Dziś przypada 10. rocznica śmierci św. Jana Pawła II. Papież Polak, 264. następca św. Piotra, zmarł 2 kwietnia w wieku 84 lat w Rzymie. Zgon nastąpił o 21:37. Pontyfikat Jana Pawła II trwał 26 lat 5 miesięcy i 16 dni i był trzecim co do długości w historii papiestwa.

Przy łożu zmarłego w papieskich apartamentach byli najbliżsi współpracownicy Ojca Świętego m.in.: abp Stanisław Dziwisz osobisty sekretarz papieża, ks. prof. Tadeusz Styczeń, jego uczeń z KUL, ks. prałat Mieczysław Mokrzycki i opiekujące się Janem Pawłem II na co dzień siostry sercanki.

Wybrany podczas pamiętnego konklawe 16 października 1978 r. został 264 papieżem w dziejach. Był zarazem pierwszym od 455 lat następcą św. Piotra nie-Włochem i pierwszym papieżem-Słowianinem. Dla świata jego wybór był niespodzianką, jeśli nie sensacją, natomiast dla osób zaangażowanych w życie Kościoła, zwłaszcza watykanologów, Karol Wojtyła już podczas konklawe po śmierci Pawła VI należał do grona papabili. Po jego wyborze na Papieża zgodnie podkreślano, że był jak mało kto przygotowany do podjęcia tego zadania. Miał za sobą przeszłość duszpasterza, wykładowcy, naukowca filozofa, publicysty, autora książek, biskupa historycznej diecezji, któremu przyszło sprawować rządy w konfrontacji z reżimem komunistycznym, wziął też aktywny, twórczy udział w Soborze Watykańskim II. Nietypowa, jak na duchownego, była jego przeszłość artystyczna - w młodości występował w teatrze i pisał wiersze, czego - jak się później okazało - nie zarzucił także jako Papież.

Jan Paweł II w 1979 roku na krakowskich Błoniach podczas wielkiego Bierzmowania Narodu:

Pozwólcie przeto, że tak jak zawsze przy bierzmowaniu biskup, i ja dzisiaj dokonam owego apostolskiego włożenia rąk na wszystkich tu zgromadzonych, na wszystkich moich rodaków.

Pragnę wam dziś przekazać tego Ducha, ogarniając sercem z najgłębszą pokorą to wielkie „bierzmowanie dziejów”, które przeżywacie.

I dlatego – zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię Polska, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością

— taką, jaką zaszczepia w nas Chrystus na chrzcie świętym,

— abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,

— abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy. Proszę was:

— abyście mieli ufność nawet wbrew każdej waszej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,

— abyście od Niego nigdy nie odstąpili,

— abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka,

— abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu. Proszę was o to…


Urodził się 18 maja w Wadowicach. Gdy miał niespełna 9 lat stracił matkę, 12 - jedynego brata, a gdy był na początku studiów, umarł mu ojciec. Przerywając polonistykę na Uniwersytecie Jagielońskim, odbył studia seminaryjne w warunkach konspiracyjnych. Święcenia kapłańskie przyjął 1 listopada 1946 r. w katedrze na Wawelu z rąk abp. Adama Stefana Sapiehy. Metropolita krakowski poznał się na wybitnie uzdolnionym młodym księdzu i wysłał go na studia doktoranckie do Rzymu. Po powrocie do kraju był wikariuszem w Niegowici, następnie krakowskiej parafii św. Floriana. Po dwuletnim urlopie naukowym podejmuje wykłady na Uniwersytecie Jagiellońskim, a od 1954 r. naKUL, z którą to uczelnią będzie związany aż do wyboru na papieża. W wieku zaledwie 38 lat, 4 lipca 1958 r., został mianowany biskupem pomocniczym krakowskim i biskupem tytularnym Ombi. Sakrę biskupią przyjął 28 września 1958 r. w katedrze na Wawelu z rąk abp. Eugeniusza Baziaka. Mianowany arcybiskupem metropolitą krakowskim 13 stycznia 1964 r. 26 czerwca 1967 r. został kreowany kardynałem prezbiterem. Wybrany papieżem 16 października 1978 r., przybrał imię Jan Paweł II. Uroczyście zainaugurował pontyfikat 22 października 1978 r.

Jego ponad 26-letni okres służby w Kościele powszechnym okazał się najdłuższym pontyfikatem w XX stuleciu i trzecim co do długości w dziejach Kościoła. Był jednocześnie najbardziej rekordowym, i to pod wieloma względami, np. co do liczby podróży zagranicznych - 104 i odwiedzonych podczas nich krajów - 129, przemierzonych kilometrów - prawie 1,3 mln, przeprowadzonych beatyfikacji - 148 i kanonizacji - 51 oraz ogłoszonych podczas nich błogosławionych - 1343 i świętych - 482.

za:www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/dekada-po-smierci-jana-pawla-ii,13412994161#ixzz3W9hSC7Ry

***

10. rocznica śmierci św. Jana Pawła II. „Wpisał się w panteon polskich bohaterów narodowych”

„Nasz Ojciec Święty powrócił do domu Ojca” – ogłosił 10 lat temu o godzinie 21:37 arcybiskup Leonardo Sandri. Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 r. w 9666. dniu pontyfikatu.

Jan Paweł II urodził się 18 maja 1920 w Wadowicach, zmarł 2 kwietnia 2005 w Watykanie. Był 264. papieżem (od 16 października 1978 do 2 kwietnia 2005). Został kanonizowany 27 kwietnia 2014 roku w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Mszy św. kanonizacyjnej na placu św. Piotra przewodniczył papież Franciszek przy koncelebrze emerytowanego papieża Benedykta XVI.

Jan Paweł II był jednym z najbardziej wpływowych przywódców XX wieku. Jego wybór na Stolicę Piotrową miał szczególny wpływ na wydarzenia w Europie Wschodniej i w Azji w latach 80. i 90. XX w. Znacznie poprawiał relacje Kościoła katolickiego z judaizmem, islamem, z Kościołem prawosławnym, Wspólnotą Anglikańską. Jego głównym celem, jak wielokrotnie podkreślał, było głoszenie całej ludzkości orędzia miłosierdzia Bożego, przekazanego przez Jezusa Chrystusa św. Faustynie Kowalskiej, a tym samym przygotowanie świata na ostateczne Jego przyjście.

Podczas swojego 27-letniego pontyfikatu (przebył ponad 1,6 miliona kilometrów, co odpowiada 40-krotnemu okrążeniu Ziemi wokół równika i czterokrotnej odległości między Ziemią a Księżycem) odwiedził 129 krajów. Był papieżem, który najwięcej osób wyniósł na ołtarze, więcej niż wszyscy jego poprzednicy w okresie poprzednich pięciu wieków.

Jego proces beatyfikacyjny był jednym z najkrótszych w historii Kościoła, rozpoczął się miesiąc po pogrzebie, a zakończył się sześć lat po śmierci, zaś proces kanonizacyjny zakończył się trzy lata po beatyfikacji, dziewięć lat po śmierci.

Wierni zobaczyli Jana Pawła II po raz ostatni w środę 30 marca 2005 roku, gdy stanął w oknie o tradycyjnej porze audiencji generalnej. I znów pozdrowił wszystkich w milczeniu.

31 marca wieczorem był już umierający. Lekarze stwierdzili wstrząs septyczny wraz z ciężką niewydolnością kardiologiczną. Jan Paweł II, zapytany wprost o to, czy chce pojechać znów do szpitala, wyraził pragnienie pozostania w Watykanie.

„Papież Jan Paweł II poza tym, że jest świętym Kościoła katolickiego, niewątpliwie wpisał się w panteon polskich bohaterów narodowych. Uniwersalną rolę jako przywódcy duchowego łączył z klasycznie rozumianą polskością i pokazywał, że nie ma w tym żadnej sprzeczności. Ale jest rzeczą smutną, że choć dziedzictwo Jana Pawła II jest wciąż żywe wśród części Polaków, to zjawisko, o którym mówiono tuż po Jego śmierci – nazywane „pokoleniem JP2” – nie odegrało większej roli w zmienianiu otaczającego nas świata. Wypadki potoczyły się inaczej. Dziś to nie Polska chrystianizuje Europę, to raczej w Polsce pojawiły się tendencje skrajne, często silniejsze, niż w krajach zachodnich. Pozostaje mieć nadzieję, że to się zmieni, a Jego myśl – także ta polityczno-gospodarcza, jakże aktualna – zostanie doceniona – także przez niewierzących” – napisał o Janie Pawle II Zdzisław Krasnodębski.

za:niezalezna.pl/65684-10-rocznica-smierci-sw-jana-pawla-ii-wpisal-sie-w-panteon-polskich-bohate


***

Dziesiąta rocznica śmierci Jana Pawła II. "Jego słowa docierały do naszych domów, jego gesty poruszały serce"

Mistyk - stąpający twardo po ziemi, gigant i wyjątkowo bliski człowiek, którego odejście opłakiwano jak śmierć kogoś z rodziny - tak watykańskie i włoskie media oraz ich rozmówcy wspominają Jana Pawła II w przypadającą dzisiaj 10. rocznicę jego śmierci.

Podkreśla się, że uroczystości pogrzebowe Jana Pawła II były największą taką ceremonią w dziejach. Włoskie media kładą nacisk na cierpienia w ostatnich latach życia ciężko chorego papieża, ale przypominają też początki jego pontyfikatu - Jana Pawła II spontanicznego, łamiącego protokół i wymykającego się z Watykanu.
Zachęcał do miłości, sprawiedliwości, wolności i solidarności

Prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich kardynał Leonardo Sandri, który wieczorem 2 kwietnia 2005 roku poinformował wiernych na placu Świętego Piotra o śmierci papieża, powiedział Radiu Watykańskiemu, że Jan Paweł II siłą swego intelektu, nauczania i posługi zdołał zmienić wizję świata.- Nie zrobił tego bezpośrednio, ale zachęcał wiernych i rodziny do przyjęcia nauczania Jezusa Chrystusa: do miłości, sprawiedliwości, wolności i solidarności – dodał kardynał z Argentyny, który pod koniec życia papieża, gdy miał on coraz większe kłopoty z mówieniem, czytał jego przemówienia i homilie.

Portal dziennika „La Stampa”, Vatican Insider, zapowiada książkę o Janie Pawle II, którą napisał dziennikarz RAI Antonio Preziosi. Tom „Nieśmiertelny” ma ukazać się przed rocznicą zamachu na papieża z 13 maja 1981 roku. Autor twierdzi, że po spotkaniu w więzieniu z zamachowcem Alim Agcą, w trakcie którego Turek dopytywał o szczegóły tzw. trzeciej tajemnicy fatimskiej, Jan Paweł II, odnosząc się do jego zachowania, nazwał go „biedaczkiem”. Preziosi pisze też, że zaraz po zamachu papież był przekonany, że to Czerwone Brygady usiłowały go zabić. Telewizja RAI wśród najważniejszych momentów pontyfikatu papieża wymieniła m.in. jego bezprecedensowy apel do mafiosów o nawrócenie, wystosowany w Agrigento na Sycylii w 1993 roku, rok po zamachach cosa nostry na sędziów Giovanniego Falcone i Paolo Borselllina. Podkreśla się, że do wygłoszenia tych wyjątkowo mocnych słów skłoniło Jana Pawła II spotkanie z rodzicami sędziego Rosario Livatina, zabitego w 1990 roku.
Nikt nie był przygotowany na jego odejście

Watykanistka dziennika "Il Messaggero" Franca Giansoldati powiedziała, przywołując ostatnie dni życia Jana Pawła II - Po tamtych dniach pozostały emocje - bardzo silne, niezatarte, niemal nieprzewidziane, bo nikt nie był przygotowany na to, co będzie po odejściu papieża Wojtyły, choć przecież wszyscy wiedzieliśmy, że jest bardzo chory.

Następnie podkreśliła - Wszyscy dorastaliśmy obok polskiego papieża, a jego śmierć uczyniła nas sierotami. Jan Paweł II był jak ktoś z rodziny, jego słowa docierały do naszych domów, jego gesty poruszały serce. Włoska watykanistka zauważyła, że dopiero obecnie, 10 lat po śmierci papieża, zaczyna się dokonywać spokojnej analizy jego pontyfikatu, bez wcześniejszych wielkich emocji.

- Jan Paweł II był gigantem, dalekowzrocznym politykiem, człowiekiem konsekwentnym i wiernym Chrystusowi, ale jednocześnie bywał więźniem sposobu myślenia, na którym zbyt mocno odcisnęła się obawa przed komunizmem - uważa watykanistka rzymskiego dziennika. Jej zdaniem tym właśnie należy tłumaczyć sprzeciw wobec teologii wyzwolenia w Ameryce Południowej za jego pontyfikatu. - Jego globalne spojrzenie niekiedy uniemożliwiało mu dostrzeżenie lokalnych problemów, także tych w domu, czyli w Kurii Rzymskiej - oceniła Franca Giansoldati.

za:telewizjarepublika.pl/dziesiata-rocznica-smierci-jana-pawla-ii-quotjego-slowa-docieraly-do-naszych-domow-jego-gesty-poruszaly-sercequot,18964.html

***

Pokolenie Jana Pawła II dziesięć lat po śmierci papieża. "To było spontanicznie autentyczne, to nie była zbiorowa iluzja"

Dużym nadużyciem jest mówienie, że tego pokolenia nie było - tłumaczył na antenie Telewizji Republika o. Jacek Szymczak z Katolickiej Agencji Prasowej. Jak podkreślił, czas po śmierci Jana Pawła II dla wielu był czasem rewizji.

Jak podkreślał duchowny, chociaż nie udało się "podtrzymać" zjednoczenia jakie miało miejsce po śmierci Jana Pawła II, to "dużym nadużyciem jest mówienie, że tego pokolenia nie było". - Kościołowi się nie udało - stwierdził Szymczak.

Dziedzictwo Jana Pawła II

- Widziałem wiele inicjatyw podjętych przez różne ośrodki katolickie (...) gdzie tłumy przychodziły na kursy, spotkania (...) poświęcone Janowi Pawłowi II - mówił duchowny. - To było spontanicznie autentyczne, to nie była zbiorowa iluzja - stwierdził.

O. Szymczak podkreślił też, że mówiąc o pontyfikacie Jana Pawła II, należy pamiętać, że "jego dziedzictwo to też dziedzictwo II soboru watykańskiego". - To bardzo zależy od nas kapłanów, żebyśmy my najpierw to dziedzictwo poznali - stwierdził. - Do dzisiaj tak jest, że wiele grup społecznych chciałoby wykorzystać (...) Jana Pawła II do swoich celów  - dodał.

Jak podsumował duchowny, obecnie w Polsce "brakuje silnych osobowości" i jego zdaniem dyskusja na temat dziedzictwa polskiego papieża to wyraz "głosu wiernych, którzy potrzebują pasterza".

za:telewizjarepublika.pl/pokolenie-jana-pawla-ii-dziesiec-lat-po-smierci-papieza-quotto-bylo-spontanicznie-autentyczne-to-nie-byla-zbiorowa-iluzjaquot,18969.html




Copyright © 2017. All Rights Reserved.