Kapłan diecezji warmińskiej brutalnie pobity. Prośba o modlitwę za ks. Lecha Lachowicza
W niedzielę 3 listopada wieczorem, po Mszy św., ks. Lech Lachowicz został brutalnie napadnięty.
Duchowny doznał poważnych obrażeń i walczy o życie w szpitalu.
Do zdarzenia doszło na plebanii przy kościele św. Brata Alberta w Szczytnie (woj. warmińsko-mazurskie).
72-letni proboszcz ks. Lech Lachowicz został pobity i w bardzo poważnym stanie, z obrażeniami głowy,
trafił do szpitala najpierw w Szczytnie, a następnie w Olsztynie.
„Tygodnik Szczytno” cytuje relacje świadków, wedle których „ślady brutalności ataku” widoczne są we wnętrzu budynku, co oznacza, że sprawca działał z dużą agresją.
Napastnik wtargnął na plebanię i pobił proboszcza; najprawdopodobniej spłoszyła go gospodyni, która posłużyła się gazem pieprzowym.
Policja, po zorganizowanej obławie za napastnikiem, zatrzymała 23-letniego mieszkańca Szczytna i nadal prowadzi czynności w tej sprawie.
„Napadnięty proboszcz to charyzmatyczny duchowny, który mógł swoimi poglądami i wypowiedziami narazić się niektórym osobom.
Ale niewykluczone, że napad był wyłącznie na tle rabunkowym” – podaje „Tygodnik Szczytno”.
Głos zabrała także Kuria Archidiecezji Warmińskiej.
„W dniu dzisiejszym, 3 listopada 2024 r., ks. prałat Lech Lachowicz, proboszcz parafii św. Brata Alberta w Szczytnie,
został brutalnie napadnięty na plebanii.
Obecnie w stanie krytycznym przebywa w szpitalu.
Prosimy o modlitwę w Jego intencji” – czytamy w komunikacie Kurii.
Ks. Lech Lachowicz posługuje w parafii w Szczytnie od 1990 r.
To charyzmatyczny duszpasterz, gorący patriota, przyjaciel Białego Kruka.
Przyłączamy się do prośby o modlitwę w jego intencji.
za:bialykruk.pl
***
Sprawca pobicia księdza stanął przed prokuratorem. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa
Zarzut usiłowania zabójstwa przedstawiła prokuratura w Szczytnie zatrzymanemu w tej sprawie 27-letniemu mężczyźnie – poinformowała PAP prokuratura.
Pobity ksiądz Lech Lachowicz w krytycznym stanie przebywa w szpitalu.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski poinformował PAP, że w szczycieńskiej prokuraturze trwa przesłuchanie zatrzymanego 27-latka.
– W zależności od wyjaśnień zatrzymanego prokurator będzie podejmował decyzję co do tego, czy występuje z wnioskiem o tymczasowy areszt – podał PAP prokurator Brodowski.
Zatrzymanemu 27-latkowi przedstawiono zarzut usiłowania zabójstwa księdza.
W zarzucie napisano, że zadał on proboszczowi kilka uderzeń metalowym toporkiem w głowę,
czym spowodował m.in. złamanie kości czaszki i obrzęk tkanki mózgowej.
Duchowny ma też rozległą, ok. 20 cm ranę na twarzy.
„Zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na szybkie udzielenie pomocy” – napisano w zarzucie ogłoszonym 27-latkowi.
Napastnika spłoszyła i pomoc wezwała gospodyni z plebanii.
Zanim prokuratura rozpoczęła czynności z zatrzymanym 27-latkiem otrzymała dwie opinie biegłych:
pierwsza dotyczy stanu zdrowia napadniętego księdza, druga śladów biologicznych, które śledczy zabezpieczyli na miejscu zbrodni.
Od czasu napaści, tj. od niedzielnego wieczora, stan księdza jest krytyczny.
Obecnie przebywa on na OIOM w szpitalu w Olsztynie.
Ksiądz Lech Lachowicz ma 72 lata.
W ostatnich latach pełnił funkcję proboszcza parafii Św. Brata Alberta w Szczytnie.
Jest on budowniczym tego kościoła.
za:pch24.pl
***
„Zaatakował, by zabić”. 27-latek, który napadł na ks. Lachowicza, usłyszał zarzut
27-letni mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Chodzi o brutalną napaść na ks. Lecha Lachowicza, który wciąż przebywa w szpitalu. Jego stan lekarze oceniają jako krytyczny.
Do brutalnej napaści na ks. Lachowicza doszło w niedzielę wieczorem. Proboszcz parafii św. Brata Alberta w Szczytnie został zaatakowany na plebanii. Pomoc wezwała obecna na miejscu gospodyni, która spłoszyła napastnika. 72-letni kapłan w bardzo ciężkim stanie trafił do szpitala. Lekarze wciąż walczą o jego życie.
Teraz rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski przekazał PAP, że w szczycieńskiej prokuraturze przesłuchany został podejrzany o tę napaść 27-latek. Usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Miał zadać duchownemu kilka uderzeń metalowym toporkiem w głowę, w ten sposób m.in. łamiąc kość czaszki.
- „Zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na szybkie udzielenie pomocy”
- wskazano w ogłoszonym mężczyźnie zarzucie.
za:www.fronda.pl