Służby zatrzymały ekipę TV Republika. Realizowała zdjęcia do filmu
Michał Rachoń poinformował, że funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz policji podjęli interwencję wobec dziennikarzy Telewizji Republika.
– Trwa interwencja Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz policji względem ekipy Telewizji Republika. Prowadzimy w tej chwili śledztwo dziennikarskie, pracujemy nad filmem dotyczącym resetowych historii, związanych właśnie z SKW i jej aktualnym wiceszefem Krzysztofem Duszą. W trakcie wykonywania tych zdjęć funkcjonariusze SKW, a później policja zażądali, abyśmy pokazali nagrania, które mamy w naszych kamerach. Oczywiście nie wyraziliśmy na to zgody. Jeżeli będzie to oznaczało konieczność skonfrontowania się z jedną czy drugą służbą w sądzie, oczywiście to zrobimy. Z całą pewnością nie przekażemy żadnych nagrań, które wykonane zostały w ramach tego śledztwa dziennikarskiego, bo wszystkie objęte są tajemnicą dziennikarską – relacjonował we wtorek za pośrednictwem platformy X Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika.
Sam Rachoń przyznał na antenie Republiki, że na budynku SKW znajduje się tablica informująca o zakazie nagrywania. – Nie ma tam jednak podstawy prawnej. Sama tablica podstawą prawną nie jest – stwierdził.
– Mówimy o budynku, który znajduje się w samym centrum Warszawy. Kamera nie ujęła nic więcej niż widzi każdy, kto tam codziennie przejeżdża. Jak rozumiem, powodem nie jest idiotyczna decyzja, że "nie filmujemy fasady", tylko to, że robili to dziennikarze Republiki – skomentował redaktor naczelny stacji Tomasz Sakiewicz.
Serial dokumentalny Rachonia i Cenckiewicza
"Reset" miał premierę 12 czerwca 2023 r. Dwa sezony serialu były emitowane na antenie Telewizji Polskiej. Potem były także dostępne w serwisie VOD. Jednak po zmianie władzy i przejęciu mediów publicznych produkcja zniknęła ze stron TVP.
Serial pokazywał, jak od 2007 r. rząd PO-PSL zbliżał się z Rosją. Jego autorami byli Michał Rachoń oraz prof. Sławomir Cenckiewicz, obecny szef BBN. Później dziennikarz oraz historyk zrealizowali, już dla TV Republika, serial dokumentalny "Zgoda". Napisali również książkę pod tym samym tytułem.
"Państwo pytają, po co tyle pieniędzy". Sakiewicz o kosztach TV Republika
Tomasz Sakiewicz ujawnił kulisy funkcjonowania Telewizji Republika. Prezes stacji ponownie zaapelował do widzów o wsparcie finansowe.
W niedzielę redaktor naczelny TV Republika Tomasz Sakiewicz pochwalił się wynikami, które stacja osiąga w serwisie YouTube. Kanał Republiki przekroczył liczbę 1,6 mln subskrybentów. – YouTube jest ważnym źródłem naszego dochodu. Jeśli ktoś z państwa nie ma pieniędzy, ale zasubskrybuje nas i tam klika, to te pieniądze potem do nas dopływają. (...) Nie mogę żadnych sum podawać, ale to jest naprawdę poważne źródło dochodu. My z tego dostajemy pensje, płacimy za prąd – powiedział Sakiewicz.
– Trzeba wyjaśnić. Państwo pytają, po co tyle pieniędzy. Otóż, żeby ten sygnał dotarł do państwa (...), musimy wydać ponad 2 mln zł miesięcznie. Tylko na to, żeby państwo mogli nas odbierać, na nasz sygnał – oświadczył szef Republiki. – Oprócz koncesji, płacimy za dosył. Poza tym płacimy za satelitę, to też są ogromne pieniądze. Za światłowody. Razem to jest grubo ponad 2 mln zł miesięcznie – podkreślił. – YouTube jest jedynym przypadkiem, kiedy to nam płacą za to, że państwo oglądają – dodał.
Sakiewicz zachęcał także do wpłat na rzecz stacji. – Naprawdę potrzebujemy w tej chwili pieniędzy – wezwał. – Zmieniliśmy trochę sposób funkcjonowania Republiki po zniszczeniu TVP. Bo w zasadzie TVP już nie ma, mamy jakąś tubę propagandową rządu – stwierdził.
za:dorzeczy.pl