Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Ukraina sprowadzi szczątki przywódcy OUN. Prof. J. Żaryn: Władze naszego kraju powinny stanowczo zareagować na gloryfikację zbrodniarzy

W Holandii ekshumowano szczątki pierwszego przywódcy Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów Jewhena Konowalca – poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Jak przekazał, wkrótce zostaną one sprowadzone na Ukrainę i pochowane na Narodowym Cmentarzu Wojskowym pod Kijowem.

Konowalec, oficer Ukraińskich Strzelców Siczowych i pułkownik armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, który zginął z rąk sowieckiego agenta Pawła Sudopłatowa w 1938 r., pochowany był na cmentarzu Crooswijk w Rotterdamie.

„Prochy Jewhena Konowalca zostaną sprowadzone do Ukrainy i ponownie pochowane na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Memorialnym. Ceremonia pożegnalna odbędzie się w Patriarszym Soborze Zmartwychwstania Chrystusa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Kijowie. Wszystkie szczegóły zostaną podane w późniejszym terminie” – napisał szef państwa w serwisach społecznościowych.

Zełenski poinformował, że na jego polecenie kwestiami organizacyjnymi, związanymi z ekshumacją i sprowadzeniem prochów do Ukrainy, zajmowali się: szef kancelarii prezydenckiej Kyryło Budanow, minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha oraz szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow i ich zespoły.

Według komunikatu kancelarii Zełenskiego w ceremonii w Rotterdamie uczestniczyli: zastępczyni szefa Biura Prezydenta Iryna Wereszczuk, ambasador Ukrainy w Holandii Andrij Kostin, szef UINP Ałfiorow, przedstawiciele ukraińskiej społeczności w Holandii i organizacji skautowej Płast, Ukraińskiej Wspólnoty Strzeleckiej Kanady i Ukraińskiego Zjednoczenia Narodowego Kanady, a także duchowieństwo Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

Konowalec był znanym działaczem politycznym i wojskowym, oficerem Ukraińskich Strzelców Siczowych. Był też pułkownikiem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej (URL) i współzałożycielem Ukraińskiej Organizacji Wojskowej (UWO) - protoplasty OUN oraz pierwszym przywódcą organizacji OUN.OUN to założona w 1929 roku organizacja, która dążyła do zbudowania faszystowskiego państwa na terytorium, które uznawała za Ukrainę – i nie wahała się sięgać w tym celu po terroryzm. W 1940 r. OUN podzieliła się na dwie frakcje – Stepana Bandery i Andrija Melnyka. OUN była bezpośrednio odpowiedzialna za radykalizację Ukraińców mieszkających na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, co zaowocowało rzezią wołyńską (1943-45), a w konsekwencji śmiercią tysięcy Polaków z rąk UPA. Podczas wojny obie frakcje kolaborowały z Niemcami, choć z nieco innych powodów. 

Działalność Konowalca była przez II RP uznawana za wywrotową.

Konowalec był bliskim współpracownikiem Symona Petlury, jednak sprzeciwiał się sojuszowi między URL a Polską. W 1920 r. stworzył i stanął na czele Ukraińskiej Organizacji Wojskowej.

"Jego walcząca o niepodległą Ukrainę UWO od samego początku negowała prawa państwa polskiego do Galicji Wschodniej. W tym czasie [po 1924 r.] doszło do kolejnej intensyfikacji jej działań dywersyjno-terrorystycznych, w tym licznych napadów na urzędy skarbowe i pocztowe, nawet na terenie Wielkopolski. Jej komórki prowadziły także działalność wywiadowczą na korzyść Republiki Weimarskiej, co zostało przerwane przez polski kontrwywiad wojskowy w drugiej połowie lat dwudziestych" - czytamy w biogramie Konowalca autorstwa Marcina Majewskiego.

Prof. Jan Żaryn podkreśla, że władze naszego kraju powinny stanowczo zareagować na gloryfikację zbrodniarzy. W ocenie historyka zasługują oni nie na honory, lecz nawet na pośmiertny proces.

    – Honorowanie osób odpowiedzialnych za zbrodnie ludobójstwa, czyli za zbrodnie, które nie ulegają przedawnieniu, powinno podlegać nie tylko ocenie moralnej, ale także ocenie prowadzonej przez różnego rodzaju instytucje, w tym organy ścigania. Tymczasem nie powinno dochodzić do sytuacji, w której instytucje państwowe zajmują się honorowaniem takich osób. Przede wszystkim ta decyzja wpisuje się w zupełnie niezwykłą serię innych decyzji podejmowanych przez dzisiejsze państwo ukraińskie – mówi.

Konowalec, oficer Ukraińskich Strzelców Siczowych i pułkownik armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, który zginął z rąk sowieckiego agenta w 1938 r., dotąd pochowany był na cmentarzu w Rotterdamie.

To nie pierwszy taki przypadek. W maju władze ukraińskie sprowadziły do kraju z Luksemburga i pochowały na Narodowym Cmentarzu Wojskowym prochy innego działacza OUN, Andrija Melnyka i jego małżonki.

OUN uznawała Polskę za głównego wroga, sprzeciwiała się polityce ugody polsko-ukraińskiej i, w początkowym okresie, prawdopodobnie była finansowana przez ZSRS. To właśnie zamach na polskiego posła Bronisława Pierackiego był inspiracją do stworzenia obozu w Berezie Kartuskiej.

1 lipca Rada Narodowa Ukrainy zdecydowała o utworzeniu Panteonu Narodowego, w którym mają spocząć najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego. Stało się to miesiąc po tym, gdy Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych imię „bohaterów UPA”. Jeden z inicjatorów tego projektu, poseł z prezydenckiej partii Sługa Narodu Mykyta Poturajew nie wykluczył, że w panteonie znajdzie się  miejsce także dla Stepana Bandery.

za:www.radiomaryja.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.