Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

"Zapłaćcie polskim ofiarom, zanim będzie za późno". Niemiecki dziennik apeluje

Przeżyli niemieckie obozy, roboty przymusowe i okupacyjny terror. Dziś, ponad 80 lat po zakończeniu wojny, wciąż czekają na zadośćuczynienie. Niemiecki "Die Welt" wzywa rząd w Berlinie do natychmiastowych wypłat dla polskich ofiar II wojny światowej. "Trzeba zapłacić – teraz" – przekonuje komentator

Czasu na zadośćuczynienie jest coraz mniej. Każdego tygodnia odchodzą kolejni świadkowie niemieckich zbrodni, którzy przez dziesięciolecia czekali na finansowe uznanie doznanych krzywd. W tej sprawie głos zabrał niemiecki dziennik „Die Welt”. Jego warszawski korespondent Philipp Fritz przekonuje, że Berlin powinien zakończyć wieloletnie dyskusje i rozpocząć wypłaty świadczeń dla żyjących polskich ofiar wojny.

W komentarzu opublikowanym 5 października dziennikarz odniósł się do niedawnej wypowiedzi niemieckiego ministra spraw zagranicznych Johanna Wadephula, który zadeklarował gotowość do przeanalizowania możliwości pomocy osobom poszkodowanym przez III Rzeszę. Zdaniem Fritza same deklaracje nie wystarczą.

„Nie przyglądajcie się, tylko zacznijcie wreszcie płacić”

Punktem wyjścia dla komentarza stał się wywiad Wadephula dla „Gazety Wyborczej”. Niemiecki minister mówił w nim o historycznej winie swojego kraju i odpowiedzialności za zbrodnie popełnione podczas II wojny światowej.

– Osobiście opowiadam się za tym, aby rząd federalny dokładnie przyjrzał się temu, co możemy zrobić dla żyjących ofiar – zadeklarował szef niemieckiej dyplomacji.

Fritz zwrócił jednak uwagę na ostrożność tej wypowiedzi. Jak zauważył, minister mówi o rządzie federalnym w trzeciej osobie, choć sam jest jego członkiem i ma wpływ na podejmowane decyzje.

Dziennikarz przypomniał, że podobną postawę niemieckie władze prezentują od lat. Berlin uznaje moralną odpowiedzialność za niemieckie zbrodnie, ale jednocześnie konsekwentnie utrzymuje, że sprawa reparacji została prawnie zamknięta.

– Nie wolno dłużej się temu „przyglądać”, jak powiedział Wadephul, lecz trzeba zapłacić – teraz – napisał Fritz.
Nawet 50 tysięcy Polaków wciąż czeka na świadczenia

Według korespondenta „Die Welt” pomoc mogłaby objąć od 30 do 50 tys. osób. Chodzi między innymi o byłych więźniów obozów koncentracyjnych i gett, robotników przymusowych oraz uczestników powstań.

Dziennik proponuje wypłatę regularnych świadczeń, które byłyby zarówno materialnym wsparciem dla ocalałych, jak i wyrazem uznania ich cierpienia.

Wiek potencjalnych beneficjentów nadaje sprawie szczególną pilność. Większość z nich to dziś osoby mające ponad 80 lub 90 lat. Wielu zmaga się z chorobami i potrzebuje stałej opieki. Każdy kolejny rok zwłoki oznacza, że następni poszkodowani nie doczekają wypłat.

Autor komentarza przekonuje, że decyzja o przyznaniu świadczeń miałaby istotne znaczenie także dla polsko-niemieckiego pojednania.

Reparacje w wysokości 1,3 bln euro pozostają kością niezgody

Fritz wyraźnie oddziela jednak indywidualne świadczenia dla ocalałych od polskich żądań reparacyjnych.

Polska oszacowała straty poniesione wskutek niemieckiej agresji i okupacji na ponad 6,2 bln zł, czyli około 1,3 bln euro. Roszczenia zostały przedstawione w raporcie przygotowanym w 2022 roku.

Zdaniem komentatora „Die Welt” wypłata takiej sumy przez Niemcy jest nierealna. Nie oznacza to jednak, że Berlin powinien rezygnować z finansowego zadośćuczynienia osobom, które osobiście doświadczyły niemieckiego terroru.

Stanowisko niemieckich władz pozostaje niezmienne: kwestia reparacji jest z ich punktu widzenia prawnie i politycznie zamknięta. Polska strona wielokrotnie kwestionowała tę interpretację, wskazując na skalę wojennych strat i brak pełnego rozliczenia niemieckich zbrodni.

Berlin wciąż nie podjął decyzji

Sprawa świadczeń dla polskich ofiar wojny była przedmiotem rozmów kolejnych rządów w Warszawie i Berlinie. Za czasów kanclerza Olafa Scholza pojawiła się propozycja przeznaczenia na ten cel 200 mln euro. Nie doprowadziła ona jednak do uruchomienia oczekiwanych wypłat.

W czerwcu 2026 roku dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich Peter Oliver Loew oceniał, że zapowiadana wcześniej kwota jest zbyt niska. Podkreślał również, że pomoc miałaby dla poszkodowanych nie tylko znaczenie symboliczne, lecz także pozwoliłaby poprawić ich warunki życia.

Philipp Fritz wzywa obecny rząd Friedricha Merza do podjęcia konkretnych działań, niezależnie od tego, która ze stron odpowiada za dotychczasowy impas w rozmowach.

Komentator wskazuje, że szczególnie wymownym gestem byłaby jednoznaczna deklaracja Wadephula o rozpoczęciu wypłat. Zaznacza przy tym, że niemiecki minister powinien złożyć ją jak najszybciej. 

za:newsmaxpolska.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.