Komunikaty i informacje
Poseł KO szarpał dziennikarza Republiki. Szef stacji zawiadomi prokuraturę
"Wczorajszy atak fizyczny i słowny ministra Piotra Borysa na dziennikarza TV Republika Janusza Życzkowskiego nosi cechy kilku przestępstw, w tym siłowego tłumienia krytyki prasowej. W tej sytuacji, jako prezes stacji, jestem zmuszony zwrócić się do prokuratury" - przekazał Tomasz Sakiewicz, szef TV Republika.
Jak informowaliśmy wczoraj, dziennikarzowi Republiki Januszowi Życzkowskiego udało się spotkać wicemarszałek Sejmu Monikę Wielichowską, która wciąż nie wyjaśniła swojego udziału w aferze zoofilsko-pedofilskiej w Kłodzku.
Wszyscy w pani środowisku mówili o tym już w roku 2023, dlaczego panie wówczas nie zareagowała i dlaczego nie zareagował również Donald Tusk, przecież w tym czasie przyjechał do Kłodzka? – pytał Janusz Życzkowski.
Dlaczego ukryliście państwo tą informację przed opinią publiczną, przecież całe Kłodzko o tym mówiło – dopytywał.
Oświadczenie, które pani wydała nie wyczerpuje wszystkich wątpliwości, ludzie domagają się prawdy – nie ustępował nasz dziennikarz.
Atak Borysa na dziennikarza Republiki
Reakcja była jedynie cisza i zacięty wyraz twarzy. No i wciąż krzyczący obok poseł Piotr Borys, wiceminister sportu i turystyki, który robił wszystko, by osłonić Wielichowską i uniemożliwić pracę dziennikarzowi.
W pewnym momencie doszło nawet do incydentu, kiedy Borys niemal przewrócił Życzkowskiego.
Reakcja szefa TV Republika. Powiadomi prokuraturę
Prezes TV Republika, Tomasz Sakiewicz poinformował dziś na platformie X, że w sprawie napaści na dziennikarza stacji, zwróci się do prokuratury.
Wczorajszy atak fizyczny i słowny ministra Piotra Borysa na dziennikarza TV Republika Janusza Życzkowskiego nosi cechy kilku przestępstw, w tym siłowego tłumienia krytyki prasowej. W tej sytuacji, jako prezes stacji, jestem zmuszony zwrócić się do prokuratury.
za:tvrepublika.pl