Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Komentarze i pytania

Redaktor „GW”: kłamstwa „Wyborczej” powinny być prostowane

„Gazeta Wyborcza” pisze nieprawdę, jak w wypadku obecności w kokpicie Tu-154M gen. Błasika, i tego nie prostuje. To skandaliczne – mówił po spotkaniu „Judaizm a etyka dziennikarska” jeden z jej współzałożycieli red. Konstanty Gebert. Nasz dziennikarz rozmawiał z Konstantym Gebertem po spotkaniu z rabinem Boazem Pashem (do niedawna Naczelnym Rabinem Krakowa) poświęconym etyce dziennikarskiej w perspektywie judaizmu. Publicysta odniósł się do kontrowersyjnych publikacji „Wyborczej”, chociażby tych, które dotyczą katastrofy smoleńskiej oraz tego, że gazeta uporczywie wprowadzała opinię publiczną w błąd, przekonując o obecności gen. Andrzeja Błasika w kokpicie samolotu Tu-154M w momencie katastrofy.

– Gazeta nie powinna była tego pisać – stwierdził Gebert. – Popełniła masę błędów. I co więcej, nie zawsze je prostuje. Ja o to toczę wojnę z moim szefostwem od początku istnienia „Gazety”. Jestem zdania, że każdy błąd w „Gazecie” trzeba prostować. Sprostowania kłamstw powinny być drukowane w „Gazecie”. Moje szefostwo jest innego zdania, a ja nie jestem szefem – dodał.

Dopytywany o unikanie sprostowań przez „Wyborczą” przyznał: – To, że nie drukuje się sprostowań, jest skandaliczne. Walczę, żeby ukazywały się na łamach, ale bezskutecznie.

W dyskusji odróżniono dziennikarstwo tabloidowe od tego, które prezentuje „Gazeta Wyborcza”.

– Tabloidy to tylko zadrukowany papier, a nie dziennikarstwo – mówił Gebert. Dyskutanci rozmawiali o tym, że media tabloidowe kierują się tylko względami komercyjnymi. Publicysta odniósł się do pytania z sali o podobne praktyki „Gazety Wyborczej”. Chodziło o teksty z 2009 r. publicysty dziennika Agory Adama Wajraka, w których autor wychwalał resort środowiska i ówczesnego ministra Macieja Nowickiego. Za te artykuły płaciło ministerstwo, a „Gazeta” nie umieszczała wzmianki, że to teksty pisane na zamówienie. – Takie publikacje oczywiście nie powinny w „Gazecie” się ukazać – podkreślił Konstanty Gebert.


Maciej Marosz

za:http://niezalezna.pl (kn)

Copyright © 2017. All Rights Reserved.