Polecane
Koalicja Obywatelska będzie podważać decyzję Polaków?
Prezydent Andrzej Duda w ilości głosów zwycięża zdecydowanie, bo zagłosowało na niego kilkaset tysięcy Polaków więcej niż na Rafała Trzaskowskiego. Platforma Obywatelska już szuka winowajcy porażki swojego kandydata.
Z powodu pandemii koronawirusa wybory nie odbyły się w maju, tak jak to pierwotnie planowano, ale na przełomie czerwca i lipca. W tym czasie Koalicja Obywatelska, która wcześniej straszyła Polaków narażeniem zdrowia i życia, zdążyła wymienić kandydata na prezydenta i doprowadzić go do drugiej tury. Po wyborczej porażce znów jednak z ust polityków totalnej opozycji napływają oskarżenia o nieprawidłowości.
Prezydent Andrzej Duda w ilości głosów zwycięża zdecydowanie, bo zagłosowało na niego kilkaset tysięcy Polaków więcej niż na Rafała Trzaskowskiego. Platforma Obywatelska już szuka winowajcy porażki swojego kandydata.
– Jest dużo sygnałów o nieprawidłowościach w Polsce i za granicą. […] Sądzę, że protestów wyborczych będzie bardzo dużo, za granicą […] to wykraczało poza bałagan organizacyjny. Wyglądało, jakby ktoś celowo próbował obniżyć liczbę głosów za granicą – mówi Tomasz Siemoniak, wiceprzewodniczący PO.
Narracja szeroko pojętego obozu opozycji jest w tym wypadku spójna.
„Jeżeli nieprawidłowości w głosowaniu poza Polską będą większe niż różnica pomiędzy kandydatami, to o wyniku wyborów możemy się dowiedzieć dopiero po orzeczeniu SN. Problem polega na tym, że Izba, która ma się tym zajmować została uznana przez pozostałe trzy izby SN za nielegalną” – pisze na swoim Twitterze Roman Giertych.
W obliczu porażki Platforma Obywatelska może próbować podważać demokratyczny werdykt Polaków.
– Będziemy monitorować, czy nie dochodzi do nieprawidłowości, bo wcześniej takie sygnały były zgłaszane – oznajmia Jan Grabiec, poseł Koalicji Obywatelskiej.
Koalicja Obywatelska chce sprawdzić wiarygodność wyników. Za to wiarygodność Rafała Trzaskowskiego chce sprawdzić Prawo i Sprawiedliwość.
„A teraz uwaga! Rafał Trzaskowski obiecał: <<Będzie ulica Lecha Kaczyńskiego w Warszawie. Na pierwszej Radzie Warszawy po wyborach to się stanie.>> To już dziś, w poniedziałek, Sesja Rady Warszawy” – zaznacza w swoim tweedzie Filip Frąckowiak, warszawski radny.
Stołeczny radny Prawa i Sprawiedliwości ma na myśli tę wypowiedź prezydenta Warszawy.
– Po wyborach prezydenckich, wprowadzę pod obrady rady miasta inicjatywę, żeby w stolicy była ulica Lecha Kaczyńskiego i zapewniam, że jeżeli zostanę prezydentem RP, będę namawiał usilnie tego prezydenta Warszawy, który zostanie wybrany w moje miejsce, żeby zrobił dokładnie to samo – zapewniał Rafał Trzaskowski.
Dziś Rafał Trzaskowski będzie musiał namówić samego siebie, by podjąć się inicjatywy nazwania jednej z ulic Warszawy imieniem śp. profesora Lecha Kaczyńskiego.
za:www.radiomaryja.pl
***
Zaczęło się! Jazda bez trzymanki totalnej opozycji ! Siemoniak: Ktoś celowo próbował obniżyć możliwość głosowania za granicą
Siemoniak zapowiada protesty wyborcze. Nie pamiętam takich wyborów prezydenckich, może poza 1995 r., gdzie było aż tyle wątpliwości proceduralnych – powiedział wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej Tomasz Siemoniak. Dodał, że trzeba przyjrzeć się wszystkim nieprawidłowościom.
,,Nie pamiętam takich wyborów, może poza 1995 rokiem, gdy było aż tyle wątpliwości proceduralnych’’ —powiedział Siemoniak.
Zaznaczył, że nie ma jeszcze oficjalnych wyników wyborów i na razie trzeba się wstrzymać z ich oceną. To co się działo – jego zdaniem – wykraczało poza bałagan organizacyjny, a przy tak niewielkiej różnicy głosów każdy z nich jest ważny.
,,Jest dużo sygnałów o nieprawidłowościach w Polsce i za granicą. Sądzę, że będzie ich bardzo dużo, bo to wykraczało poza bałagan organizacyjny. Wyglądało, jakby ktoś celowo próbował obniżyć możliwość głosowania za granic”—mówił Siemoniak.
Podkreślił też, że tak dobry wynik Rafała Trzaskowskiego, przy tak trudnej i agresywnej kampanii to osobisty sukces kandydata KO. Siemoniak pytany o niedzielne zaproszenie Rafała Trzaskowskiego przez obecnego prezydenta Andrzeja Dudy do pałacu prezydenckiego w niedzielę wieczorem stwierdził, że to była „gra obliczona na wyciszenie emocji, a wystąpienie Dudy tuż po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów nie było szczere”.
Wiceprzewodniczący zaznaczył, że Trzaskowski chętnie spotka się ze swoim rywalem. Dodał też, że taki wynik „nie daje mandatu partii rządzącej do (…) przykręcania śruby”.
za:www.fronda.pl
***
Politycy opozycji przewidywalni. Sekretarz generalny PO o składaniu protestów wyborczych
Jeśli będą mocne sygnały o nieprawidłowościach dot. głosowania w wyborach prezydenckich, to będziemy składać protesty wyborcze - zapowiedział dziś sekretarz generalny PO Marcin Kierwiński.
"Każdy z Polaków, jeżeli uważa, że w procesie wyborczym działo się coś nie tak, może składać protesty wyborcze. To, co działo się za granicą, na pewno musi skłaniać do takich protestów. Jeśli mamy sytuacje, że ludzie odbijali się od konsulatów, bo nie mogli zagłosować, albo w konsulatach słyszeli, że bez względu na to jak zagłosują, ich głosy będą nieważne, to są poważane przesłanki, by takie protesty składać" - powiedział Kierwiński w Programie Trzecim Polskiego Radia.
Jak ocenił, mogło być wiele nieprawidłowości. Podkreślił, że dopiero zobaczymy, jak zgłoszenia w tej sprawie będzie rozpatrywał Sąd Najwyższy.
Dopytywany, czy PO będzie zgłaszać protesty wyborcze, polityk odpowiedział: "Jeśli będą mocne sygnały o nieprawidłowościach, to tak, będziemy składać protesty".
Na pytanie, czy zasadne są głosy, że szef MSZ Jacek Czaputowicz powinien się podać do dymisji w związku ze zgłaszanymi nieprawidłowościami w głosowaniu za granicą, Kierwiński ocenił, że szef resortu dyplomacji "powinien wziąć za to odpowiedzialność".
za:niezalezna.pl
***
Opozycja już się rozpędziła w podważaniu wyboru Polaków
To, co teraz będą próbowali zrobić politycy opozycji, nikogo nie zaskakuje. Nie od dziś wiadomo, że wybory w ocenie Platformy Obywatelskiej są demokratyczne tylko wtedy, kiedy ona w nich wygrywa. Michał Szczerba już alarmuje Helsińską Fundację Praw Człowieka, że w jednej z komisji miało dojść do nieprawidłowego dodania na korzyść Andrzeja Dudy 10 głosów. A „Gazeta Wyborcza” uparcie przekonuje: „wybory były nieuczciwe”.
Zaraz po ogłoszeniu pierwszych wyników poll exit, Cezary Tomczyk ze sztabu Rafała Trzaskowskiego apelował o dokładne przeliczenie głosów. Teraz Michał Szczerba sugeruje na Twitterze, że w jednej z komisji Andrzej Duda uzyskał 848 głosów, a na jego konto zapisano 858.
„To nie były uczciwe zawody. Zwycięzca był na dopingu” – ocenia Sławomir Nitras.
Alarm podejmuje też oczywiście „Gazeta Wyborcza”:
- „Nieuczciwie wybrany Andrzej Duda nie ma demokratycznego mandatu” – głosi tytuł artykułu Macieja Kisilowskiego.
- „Dość powszechny brak głębokiego oburzenia na skrajną nieuczciwość wyborów prezydenckich jest sam w sobie dowodem, jak zaawansowani jesteśmy na naszej drodze do autorytaryzmu” – przekonuje dziennikarz.
Gazeta opublikowała również wywiad z prawnikiem Marcinem Matczakiem, który z całą stanowczością zapewnia, że „wybory były nieuczciwe”.
Sprawę skomentował w rozmowie z portalem tvp.info Marek Suski z PiS. Jego zdaniem opozycja nawet przegrać z honorem nie potrafi /.../
Opozycja już się rozpędziła w podważaniu wyboru Polaków
To, co teraz będą próbowali zrobić politycy opozycji, nikogo nie zaskakuje. Nie od dziś wiadomo, że wybory w ocenie Platformy Obywatelskiej są demokratyczne tylko wtedy, kiedy ona w nich wygrywa. Michał Szczerba już alarmuje Helsińską Fundację Praw Człowieka, że w jednej z komisji miało dojść do nieprawidłowego dodania na korzyść Andrzeja Dudy 10 głosów. A „Gazeta Wyborcza” uparcie przekonuje: „wybory były nieuczciwe”.
Zaraz po ogłoszeniu pierwszych wyników poll exit, Cezary Tomczyk ze sztabu Rafała Trzaskowskiego apelował o dokładne przeliczenie głosów. Teraz Michał Szczerba sugeruje na Twitterze, że w jednej z komisji Andrzej Duda uzyskał 848 głosów, a na jego konto zapisano 858.
- „To nie były uczciwe zawody. Zwycięzca był na dopingu” – ocenia Sławomir Nitras.
Alarm podejmuje też oczywiście „Gazeta Wyborcza”:
/.../
- „Nieuczciwie wybrany Andrzej Duda nie ma demokratycznego mandatu” – głosi tytuł artykułu Macieja Kisilowskiego.
- „Dość powszechny brak głębokiego oburzenia na skrajną nieuczciwość wyborów prezydenckich jest sam w sobie dowodem, jak zaawansowani jesteśmy na naszej drodze do autorytaryzmu” – przekonuje dziennikarz.
Gazeta opublikowała również wywiad z prawnikiem Marcinem Matczakiem, który z całą stanowczością zapewnia, że „wybory były nieuczciwe”.
Sprawę skomentował w rozmowie z portalem tvp.info Marek Suski z PiS. Jego zdaniem opozycja nawet przegrać z honorem nie potrafi:
- „Z ich strony powinna pojawić się refleksja i chęć współdziałania dla Polski. Możemy się różnić, ale w najważniejszych sprawach dla kraju trzeba wznieść się ponad podziały. Mamy opozycję totalną, która uznaje demokrację tylko wtedy, kiedy to oni rządzą i wybory tylko wtedy, kiedy to oni wygrywają” – zauważa polityk.
Suski odniósł się też do wczorajszej propozycji prezydenta Andrzeja Dudy, który zaprosił Rafała Trzaskowskiego do podania sobie dłoni:
- „Jak na razie Trzaskowski odmówił, co jest symptomatyczne. Pan prezydent zaprosił człowieka wyrastającego na lidera opozycji, aby porozmawiać o najważniejszych dla Polski sprawach. Ten powinien więc pojechać, nawet jeśli z założenia nie zamierzał się z prezydentem zgodzić, bo rozmawiać trzeba. Jeśli jest kopany tak głęboki rów, że opozycja nie chce nawet rozmawiać z rządzącymi, to jest to bardzo złe, nieuzasadnione i szkodliwe” – ocenia wiceprzewodniczący klubu PiS.
za:www.fronda.pl
***
Ulica i zagranica oraz próba podważenia wyborów przez atak na SN „Kasta” ma już swój plan! "Iustitia" liczy na pomoc Brukseli
Potwierdzają się ustalenia portalu wPolityce.pl. z których wynikało, że „kasta” sędziowska będzie próbowała użyć wszystkich sił, by zmienić wynik wyborów. Nasze informacje sprzed kilku dni potwierdził dziś przedstawiciel skrajnie upolitycznionego stowarzyszenia sędziów „Iustitia”, który próbował podważyć umocowanie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. To ta Izba będzie decydowała o ważności wyborów. „Iustitia” wyraźnie liczy też na pomoc Komisji Europejskiej oraz powiązanie sprawy środków unijnych z „praworządnością”. Sędzia nie wyklucza również protestów.
Bez wątpienia bardzo ważne jest to, aby nie było wątpliwości co do rzetelności wyborów. Ostateczne słowo należy do Sądu Najwyższego. W tym temacie ma orzekać Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, która została powołana w całości przez upolitycznioną KRS. Trzeba się przyjrzeć jak to będzie wyglądało. To SN orzeka o ważności wyborów. Od chwili ogłoszenia wyników przez PKW, każdy może składać protest wyborczy. Przy tej niewielkiej ilości głosów, to rzeczywiście jest bardzo istotna kwestia. Zobaczymy.
– stwierdził sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik „Iustitii” w rozmowie z portalem
Jak unieważnić wybory?
Sędzia Przymusiński przedstawił też „poradnik” dla wszystkich, którzy chcą złożyć protest wyborczy, ale przyznał, że podważenie wyborów będzie trudne.
W proteście wyborczym należałoby dowieść, że doszło do przestępstwa przeciwko wyborom lub naruszenia zasad głosowania, O tym, czy może to mieć wpływ na wynik wyborów, zależy ile tych protestów będzie. Nawet uzasadniony protest kilkunastu lub kilkuset osób nie może być uznany za wpływający na wynik wyborów, jeżeli ta różnica głosów jest kilkusettysięczna. Liczba protestów będzie miała wpływ na decyzję Sądu Najwyższego - przekonywał Przymusiński.
Atak na Sąd Najwyższy
Rzecznik „Iustitii” zaatakował też „nową” Izbę SN, która będzie orzekała o ważności wyborów.
Orzekać będzie o tym Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Są tam osoby, które nie powinny orzekać. Zapominamy o tym, ale to tez może spowodować, że ta legitymacja będzie w jakiś sposób kwestionowana. Utraciliśmy organ, o którym wszyscy Polacy mogli powiedzieć, że mają do niego zaufanie – stwierdził Przymusiński, który zapomniał chyba, że nie ma on prawa podważać statusu innych sędziów, a za takie zachowanie grożą mu zarzuty dyscyplinarne.
Komisja Europejska pomoże?
W wypowiedziach rzecznika „Iustitii” da się też wyczuć oczekiwanie na wsparcie „kasty” sędziowskiej przez instytucje unijne.
Przypomnijmy, że w organach Unii Europejskiej toczą się sprawy dotyczące zmian w sądownictwie w Polsce. Może być dalszy konflikt z organami europejskimi. Może to mieć wpływ na budżet. W UE zapowiada się powiązanie budżetu z przestrzeganiem praworządności. Jesteśmy członkiem UE i musimy spełniać minimum wymogów. Sędzia musi być wyjęty spod nadzoru polityków nie może być represjonowany za orzeczenie, które nie spodobało się politykom – powiedział Przymusiński w Onecie.
My jako Stowarzyszenie jesteśmy orędownikami aby sądownictwo było apolityczne, aby było wyjęte ze sfery takiej czy innej władzy politycznej. Naszą rolą jest sygnalizowanie sytuacji, gdy te zasady są łamane, a sędziowie są represjonowani– podkreślał.
Poradnik dla składających skargi
Stowarzyszenia sędziów opublikowało też specjalny „poradnik” dla tych wszystkich, którzy chcą zgłosić protest wyborczy oraz specjalną ankietę wojującej z rządem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Ważne! ankieta o nieprawidłowościach dotyczących wyborów oraz link z wzorem protestu wyborczego na stronie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka – czytamy na profilu FB „Iustitii”.
za:wpolityce.pl
***
UJAWNIAMY. „Kasta” ma plan, jak sparaliżować wybór prezydenta? Tysiące protestów wyborczych i próba zablokowania sędziów SN
Na profilach społecznościowych kojarzonych z sędziowską „kastą” pojawiają się niepokojące wpisy, które mogą wskazywać na powyborczy plan zbuntowanych środowisk sędziowskich oraz ich politycznych sojuszników z opozycji. O tej koncepcji wspominał dziś też Andrzej Rzepliński, były Prezes Trybunału Konstytucyjnego. Na czym polega intryga? Chodzi o „zasypanie” Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych powyborczymi skargami.
To właśnie ta Izba SN będzie decydowała o ważności wyborów lub ich braku. Pomysł jest taki, by do Sądu Najwyższego napłynęło jak najwięcej skarg wyborczych. Chodzi o to, by Izba nie zdążyła z ich rozpatrzeniem do 6 sierpnia. Brak rozpatrzenia skarg w terminie może spowodować z kolei konieczność rozpisania nowych wyborów przez Marszałek Sejmu. To oczywiście jedynie koncepcja, ale staje się ona realna, gdy wczyta się we wpisy na „anonimowych” kontakt związanych z przedstawicielami „kasty” sędziowskiej.
SN nie rozpatrzy skarg?
Wątek - nie przebiło się chyba - to co mówił prof. Rzepliński w @Radio_TOK_FM.12-go wybory, powiedzmy 14 wyniki, różnica głosów niewielka, a spodziewamy się masowych protestów wyborczych, których nie zdążą obrobić w 2-3 tygodnie. 6-go bodajże kończy się kadencja Dudy. jeśli do 6-go SN nie rozpatrzy wszystkich protestów -nie będzie uchwały PKW, Duda traci stołek i Marszałek Sejmu obejmuje urząd prezydenta, i musi-zgodnie z Konstytucją - rozpisać w 14 dni nowe wybory prezydenckie. Ale PiS już nie raz pokazał, że ma Konstytucję gdzieś – czytamy na koncie „cichociemnego sędziego”, które kojarzone jest z jedną z „walczących” sędzi.
za:wpolityce.pl
***
"Nadzwyczajna kasta" z odsieczą Trzaskowskiemu? Stankiewicz z Onetu zdradza plan opozycji: Przed nami ew. batalie sądowe
Wygląda na to, że dziennikarz portalu Onet.pl Andrzej Stankiewicz w studiu wyborczym TVP Info zdradził plan B opozycji w razie przegranych wyborów. Czy teraz „nadzwyczajna kasta” ruszy z odsieczą przegranym?
Teraz przed nami machina liczenia głosów i ewentualne batalie sadowe— powiedział dziennikarz.
Internauci biją na alarm
Na te niepokojące słowa zwrócili uwagę internauci.
Oglądam jak Stankiewicz wścieka się i rzuca w tvp, robi projekcję własnych złych zamiarów
Skoro Stankiewicz , skoro Onet na razie półgębkiem czyli sprawa rozwojowa czyli kula śniegowa , dzisiaj Stankiewicz jutro Bruksela .
redaktor Andrzej Stankiewicz tworzy scenariusz… kto kogo? kto komu? kto z kim? #onet
Stankiewicz już daje sygnał, że wybory se możemy robić a i tak powinny decydować sądy. :))
Wildstein w @tvp_info: red. Stankiewicz powiedział teraz coś przerażającego „Sądy mają stwierdzić, kto zostanie prezydentem”. Pełna orka na ugorze. #Wybory2020
za:wpolityce.pl
***
"GW" reaguje na zdecydowane zwycięstwo Andrzeja Dudy. Instruuje, jak złożyć protest wyborczy. Promuje też opinię Matczaka
Po podliczeniu wyników z prawie wszystkich komisji okazało się, że Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie znacząco - 51,21 proc. do 48,79 proc. „Gazeta Wyborcza” na swojej głównej stronie zaczęła promować instruktaż, jak złożyć protest wyborczy. Głos ws. tego, jak podważyć wynik wyborów, zabrał znany przeciwnik PiS, prof. Marcin Matczak - jego opinia jest także promowana na stronie „GW”.
Protest wyborczy może wnieść każdy wyborca, którego nazwisko w dniu wyborów prezydenckich 2020 było umieszczone w spisie wyborców — przypomina dziennikarka „Gazety Wyborczej” Katarzyna Jaklewicz po czym instruuje, jak to zrobić.
Matczak: Wybory były nieuczciwe
Na stronie „GW” promowana jest również opinia prof. Marcina Matczaka, który radzi, jak podważyć wynik wyborów.
Chciałbym pogratulować Prezydentowi Dudzie uczciwie wygranych wyborów prezydenckich. Ale niestety nie mogę, bo były nieuczciwe — napisał na Twitterze Matczak.
Są dwa podstawowe powody prawne dla nieuczciwości tych wyborów: trwająca pandemia COVID-19, uniemożliwiająca powszechność wyborów, zwłaszcza za granicą, oraz drastyczne naruszenie zasady równości szans kandydatów przez media publiczne, dająca się wykazać liczbowo — dodał w kolejnym wpisie. Ciekawe jest to, że prof. Matczak „przypomniał sobie” o tym, że pandemia COVID-19 to problem w kontekście wyborów już po tym, gdy okazało się, że Rafał Trzaskowski je przegrał.
Czyżby redakcja „Gazety Wyborczej” liczyła, że demokratyczny wybór Polaków zostanie podważony?
za:wpolityce.pl
***
Biedroń nie pogodził się z przegraną. Będzie dalej skarżył na Polskę w Brukseli
Wczoraj koalicja Zjednoczonej Prawicy odnotowała kolejny sukces wyborczy, z którym ponownie nie mogą pogodzić się politycy opozycji. Ostatni od lat wykorzystują zagranicę jako narzędzie do wywierania nacisków na demokratycznie wybrany rząd w Warszawie. Tym razem nie będzie inaczej. Zapowiedział już to prezes partii Wiosna, europarlamentarzysta Robert Biedroń.
Andrzej Duda zdobył 10 mln 426 tys. 514 głosy, to jest 51,12 proc., a Rafał Trzaskowski 9 mln 968 tys. 939 głosów, to jest 48,88 proc. - wynika z informacji podanych na internetowej stronie PKW po godz. 14 na podstawie danych z 99,98 proc. obwodów.
Gratulacje z okazji uzyskania reelekcji napływają ze stolic państw, najbardziej sprzymierzonych z Polską – Wilna, Rygi, Pragi, Budapesztu.
Jednak nadal nie przyszło żadnych depesz z zachodniej części Europy. - Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen pogratuluje zwycięzcy wyborów prezydenckich w Polsce, gdy pojawią się ostateczne rezultaty, ale nie ma w planach wystosowania zaproszenia do Brukseli – zakomunikował dziś jedynie rzecznik KE Eric Mamer.
Jak zapowiedział dziś szef Wiosny Robert Biedroń, zamierza on właśnie Brukselę wykorzystać do dalszego wywierania nacisków na demokratycznie wybrany rząd w Warszawie.
„To nie będzie łatwa kadencja. UE będzie wam patrzeć na ręce jak nigdy dotąd. Zaczynamy jutro - na posiedzeniu [Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) w Parlamencie Europejskim] będzie głosowany kolejny raport rozszerzający zakres art. 7 wobec PL. Bo to już nie tylko kwestia praworządności, to systemowe łamanie ludzkich sumień” - napisał na Twitterze.
za:niezalezna.pl
***
Typówka. Niestety. Przegrany brzy...dko sie chwyta.
- Kiedyż wreszcie będziemy mieli prawdziwą, merytoryczną, programową, spokojną, dojrzałą opozycję, a nie rozdygotanych, rozhisteryzowanych przegralnisiów, również demaskujących ...się w... reżymowej telewizji?...
kn