Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Ks.inf.Ireneusz Skubiś-Królowo Polski, broń nas! Bolszewicy w natarciu.

Jesteśmy w przededniu 100. Rocznicy Cudu nad Wisłą. 100 lat temu na przedpolach Warszawy trwała wojna. To bolszewickie hordy, pełne nienawiści do Polski katolickiej i chrześcijańskiej z rozkazu nienawistnika Boga i ludzi – Włodzimierza Lenina miały zniszczyć nie tylko Warszawę, ale także całą zachodnią Europę. Doświadczenie niszczenia

wszystkiego i zabijania mieli dobrze opanowane. To 3,5-milionowa armia czerwonych tzw. krasnoarmiejców. Było czego się bać. Groziła nam śmierć, pożoga i zgliszcza. Dlatego oprócz wspaniałego zrywu Polaków z kraju i zagranicy, oprócz wspaniałego rządu Witosa i Naczelnika Państwa, a także generałów, trzeba było wielkiej modlitwy do Boga i do Królowej Polski, szczególnie na Jasnej Górze.

15 sierpnia 1920 r. bolszewicy przegrali bitwę pod Warszawą. To był prawdziwy Cud nad Wisłą. Dziś trzeba bardzo dziękować Matce Najświętszej, Królowej Polski za ten dar ocalenia Ojczyzny.
Było to  nie tylko ocalenie Polski tylko, ale całej Europy. Dobrze, że ta rocznica jest tak bardzo czytelna i widoczna.
Nie wiemy, co dokładnie o tym myślą ludzie, którzy noszą w sobie wirus o nazwie „bolszewik”. Ten wirus jest już w skali pandemicznej obecny na całym świecie. To nie tylko koronawirus gnębi dziś całą ziemię. To przecież nienawiść do Boga i do cudownego prawa naturalnego i biologii jest bardzo czytelna. Nie na darmo właśnie w Polsce czynni aktywiści nowej moralności bezczeszczą znaki naszej narodowej tożsamości.

Zobaczmy, co dzieje się teraz na ulicach Warszawy. Neobolszewicy spod znaku LGBT w natarciu, bezczeszczą symboliczną figurę Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu. Zachowują się tak obrzydliwie jak bolszewicy. Napadają na ludzi, którzy bronią życia. Ze zdumieniem widzimy jak część posłów tzw. opozycji im towarzyszy i sprzyja. Dziś już widać, co byłoby z Polską gdyby wygrał ich kandydat Pan Trzaskowski.

Pytam, czy niektórzy Polacy wchodzą w buty bolszewików i właśnie teraz niszczą polskie znaki wiary, znaki naszej tożsamości chrześcijańskiej. Czy uderzenie teraz właśnie w dobre imię ludzi Kościoła nie wpisuje się w wojnę bolszewicko-polską? Przecież wiadomo, że niszczenie Polski zawsze zaczynało się od niszczenia Kościoła. Tych ludzi, którzy odgrzewają zarzuty sprzed 50 lat pytam, czy matka daje klapsa synowi za to, że przed 20 laty był niegrzeczny. A tego rodzaju zarzuty dzisiaj stawia się ludziom Kościoła.
 
Prośmy Matkę i Królową Polski o nowy cud nad Wisłą, żeby naród polski poczuł się jednością. Dobrze, że zacni ludzie bronią Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu. Może to trzeba naśladować w całej Polsce. Gdy neobolszewicy nacierają, trzeba wziąć różaniec do ręki, trzeba zjednoczyć tak swoje siły, tak jak to było 100 lat temu. Trzeba zapytać posłów i senatorów, którzy towarzyszą neobolszewikom dlaczego to robią?

Bo przecież: Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem.

Copyright © 2017. All Rights Reserved.