Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Temida Stankiewicz-Podhorecka: Halina Łabonarska - wielka artystka i Boży człowiek

Pięćdziesiąt lat temu, 17 października 1970 roku, w kaliskim teatrze w premierowym przedstawieniu „Wyzwolenia” w reżyserii Macieja Prusa w roli Wróżki – Harfiarki pojawiła się na scenie młodziutka aktorka, świeżo po studiach aktorskich w łódzkiej PWSFTviT. Natychmiast zauważona przez krytykę, uzyskała od nich znakomite recenzje.

Reżyser po latach wspominał: „Halina to świetna aktorka, zadebiutowała u mnie w Wyzwoleniu Stanisława Wyspiańskiego w Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. Grała wszystkie role kobiece – odniosła ogromny sukces, o którym pisała prasa: Na scenę wybiegła Halina Łabonarska! Zapamiętajcie to nazwisko. Halina to osoba napiętnowana talentem, to człowiek teatru. Gustaw Holoubek powiedział jej kiedyś: jesteś piękna swoim talentem"

Gustaw Holoubek zawsze wypowiadał się o aktorce z najwyższym uznaniem: „Pani Halina jest aktorką niezwykłą i oryginalną. Wyróżnia się wśród koleżanek cechą poczucia tragizmu, posiada ten dar – to ją odróżnia. Jej charakter grania jest niejednoznaczny; sprawia wrażenie, że trzeba jej przypisywać cechy, które ukrywa. Jest daleka od racjonalnej analizy roli, znajduje w niej coś z mistyki. Posiada niezwykły wachlarz możliwości aktorskich. Jest poszukiwana w teatrach polskich tam, gdzie trzeba wyrażać głębokie emocje”.
Tylko że z tym poszukiwaniem przez teatry bywało różnie.

Owszem, były lata tłuste, ale i lata chude, szczególnie gdy Halina Łabonarska rozpoczęła współpracę z Radiem Maryja oraz z Wyższą Szkołą Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu i przylgnęła do niej etykietka „moher”, którą uważała i uważa za zaszczytną, ale w środowisku artystycznym już tak nie uważano.

Przyszło jej długo czekać w upokarzającym tzw. przedpokoju na powrót na scenę teatralną. A teatr kochała od zawsze, dlatego wybrała taki zawód. Po latach czekania znowu zabłysnęła wielkim talentem, jak zawsze. W każdej roli, od postaci antycznych, przez Szekspira, Czechowa do współczesnych, jak m.in. postać matki w spektaklu „Wszyscy moi synowie” czy Margaret Schofield w „Kobietach bez znaczenia”.

Wszystkie role Haliny Łabonarskiej to kreacje wyjątkowe, pozostają wryte w pamięć odbiorcy, bo wszystkie napełnione są życiem, emocją i duchowością, co sprawia, że prawda postaci granej przez aktorkę jest w pełni wiarygodna. Perfekcja techniki aktorskiej, psychologia postaci i przestrzeń duchowości, które to elementy stanowią główny budulec granych postaci, u Haliny Łabonarskiej osiągnęły szczyt możliwości aktorskich. Czy można wejść na jeszcze wyższe piętro aktorstwa?

Ogromne bogactwo i różnorodność technik aktorskich, jakimi dysponuje Halina Łabonarska, pozwala aktorce na realizowanie się na różnych płaszczyznach, nie tylko w żywym planie teatru, w rolach stricte teatralnych, ale też w filmie, Teatrze Telewizji, słuchowisku radiowym, w prezentowaniu wielkiej literatury klasycznej, utworów Karola Wojtyły, w nagrywaniu audiobooków, których sporo już ma w swoim artystycznym dorobku zarówno obejmujących utwory wielkich romantyków, współczesną poezję, a także pisma doktorów Kościoła, książki ks. prof. Tadeusza Dajczera podejmujące temat rozważań o Eucharystii. Obecnie można słuchać w Radiu Maryja jednej z książek księdza profesora w doskonałej interpretacji aktorki.

Przestrzeń transcendentalna, tzw. mowa duszy, sięganie do sacrum w sztuce – to klimaty, z którymi ta wybitna artystka całkowicie się utożsamia i w których w pełni się realizuje. Wyznawany przez siebie system wartości wyprowadza wprost z Dekalogu.

Kiedyś w wywiadzie dla „Naszego Dziennika” powiedziała mi, że taka literatura pomaga jej „uczynić swoje życie drogą dziecięcej ufności. Chodzi o to – mówiła – żeby zapamiętać, iż w relacji z Bogiem zawsze jesteśmy dzieckiem. Nawet najwięksi uczeni zawsze w ostateczności odnajdowali Boga. Bo mimo swoich wielkich osiągnięć naukowych stwierdzali, że im bardziej odkrywają rzeczy wspaniałe, to tym bardziej utwierdzają się, że jest to nic w porównaniu z wielkością samego Boga Stwórcy”.

Na pytanie, jak postrzega teatr i aktora w teatrze, artystka odpowiada, że w jej rozumieniu teatr jest sztuką integralną, że w teatrze oprócz cielesności w postaci aktora wykonującego powierzone mu zadanie musi być także duch. „Bez tego, co duchowe, teatr nie może funkcjonować. Duch musi być zespolony z materią. W przeciwnym razie, jeśli ten duch nie przeniesie się na widownię, nie można mówić o kontakcie między aktorem i widzem. Odarcie teatru z tego, co metafizyczne, niszczy go, odbiera mu to, co jest jego istotą” – podkreśla Halina Łabonarska.

Może warto, by w dobie upadku teatru jako sztuki młodzież teatralna wsłuchała się w głęboki sens wypowiedzi Haliny Łabonarskiej, najwybitniejszej współcześnie żyjącej i aktywnej twórczo artystki.

/.../


https://e-teatr.pl/halina-labonarska-wielka-artystka-i-bozy-czlowiek-4813
24.10.2020

Copyright © 2017. All Rights Reserved.