Polecane
Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr-Wyznanie wiary
Wszyscy pamiętamy owo potężne, wstrząsające światem „Nie lękajcie się! Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”. Te słowa zostały nam w pamięci z owej niedzieli 22 października 1978 r., dnia inauguracji pontyfikatu św. Jana Pawła II.
Te słowa zmieniły świat, zmieniły wielu z nas, ludzi Pokolenia JPII. I stały się cząstką naszego człowieczeństwa, wpisaną gdzieś głęboko w kod genetyczny.
Ale tak często cytując te słowa, może nie zauważamy, że ich moc płynęła z pierwszych słów tamtego przemówienia. Papież rozpoczął homilię: „Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego (Mt 16,16). Słowa te wypowiedział Szymon syn Jony w pobliżu Cezarei Filipowej. Tak, wypowiedział je w swoim własnym języku z głębokim, przeżytym i odczuwalnym przeświadczeniem”.
Wyznanie wiary, najważniejsze wyznanie całego Nowego Testamentu, całego Kościoła, Piotr naszych czasów uczynił swoim głęboko osobistym. W charakterystyczny dla siebie sposób, Jan Paweł II, wskazał, że słowa tego wyznania powtarzane przez dwa tysiące lat mają swoją nośność wspólnoty Kościoła, ale też oryginalność każdego papieża – jego własnego języka, kultury, osobistego przeświadczenia.
Papież mówił też dalej: „Od tego momentu poprzez takie wyznanie wiary święta historia zbawienia ludu Bożego miała zyskać nowy wymiar, wyrażać się odtąd w historycznym wymiarze Kościoła. Ten kościelny wymiar historii ludu Bożego bierze swoje początki, rodzi się właśnie z tych słów wiary i związany jest z człowiekiem, który je wypowiedział. […]
Trzeba, aby dzisiaj w tym właśnie miejscu, te same słowa zostały wypowiedziane i wysłuchane: "Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego".
Tak, Bracia i Synowie, przede wszystkim te słowa. Ich zawartość otwiera naszym oczom tajemnicę Boga żywego, tajemnicę, którą Syn zna i którą nam przybliżył”.
Kiedyś porównałem przemówienia inaugurujące pontyfikaty ostatnich trzech papieży. One w jakimś stopniu, może w dużym stopniu pokazują ich profil duchowy. Benedykt XVI snuł swoją refleksję wokół dwóch znaków paliusza i pierścienia Rybaka, wpisanych w wydarzenie liturgii. Papież Franciszek, obejmujący Stolicę Piotrową w uroczystość św. Józefa wskazywał na misję opieki Kościoła, jaka spoczywa na papieżu.
Mnie wciąż zachwyca to wyznanie wiary św. Jana Pawła II. To było położenie kamienia pod budowę jego wielkiego pontyfikatu. I dlatego Jan Paweł II nie pisał w swoich dokumentach o „marzeniach” (słowo dziś zdumiewająco popularne). On pisał i mówił o nadziei, o tym, że można w Chrystusie przekroczyć próg nadziei.
Wciąż chwytam się na tym, że w czasie zamętu, lęku, pokusy rozpaczy – szukam słów pociechy u św. Jana Pawła II. Bo ekologia, braterstwo, migranci, pandemia – to pewne znaki czasu. Są wyzwaniem, ale możemy je uczynić znakami spotkania z Bogiem tylko, jeśli w naszym tu i teraz powiemy: "Tyś jest Chrystus, Syn Boga żywego". A wraz z nimi pojawia się wręcz naturalnie wyzwolenie z lęku. Świat naprawdę jest o wiele prostszy, gdy w jego wnętrzu, w jego centrum jest Odkupiciel człowieka.