Polecane
Dusze czyśćcowe potrzebują naszych modlitw bardziej niż kwiatów i zniczy
Nadchodzi czas szczególnej modlitwy za dusze zmarłych, w którym można wyprosić dla nich łaski większe niż zazwyczaj. Zwłaszcza od 1 do 8 listopada istnieje możliwość uzyskania odpustu zupełnego dla dowolnej duszy cierpiącej w czyśćcu. We Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny można pod zwykłymi warunkami – czyli
brak jakiegokolwiek przywiązania do grzechu, nawet powszedniego, stan łaski uświęcającej lub odbycie spowiedzi sakramentalnej, przyjęcie Komunii świętej, odmówienie dowolnej modlitwy w intencji, w której modli się Ojciec Święty – uzyskać odpust zupełny za pobożne nawiedzenie kościoła lub kaplicy i odmówienie Ojcze Nasz i Wierzę w Boga Ojca. W tym samym czasie odpustem objęte jest także pobożne odwiedzenie cmentarza celem pomocy duszom zmarłych i modlitwy w ich intencjach. Trzeba jednak wiedzieć, że jednego dnia możemy uzyskać odpust zupełny zaledwie dla jednej duszy.
Ale nie tylko na początku listopada powinniśmy robić dla dusz czyśćcowych wszystko, co jest w naszej mocy. Ofiarowane za nich Msze św., w tym gregoriańskie, wypominki, modlitwy, dobre uczynki, a nawet cierpienia stanowią narzędzia skrócenia niewyobrażalnych mąk naszym zmarłym, bliższym i dalszym, przebywającym w czyśćcu i odbywającym tam karę za życie doczesne. Dokumenty kościelne i kapłani przypominają nam co prawda o tym regularnie, jednak wielu przyzwyczaiło się nie przywiązywać do tego zbytniej wagi. Ważniejsze w Dzień Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny wydają się wielu przynoszone na groby kwiaty i zapalanie zniczy…
Tymczasem Kościół cierpiący w czyśćcu i Kościół walczący na ziemi to dwie bliskie, przenikające się rzeczywistości. Wprost zadziwiające jest, jak wielkie znaczenie mają nasze działania i nasze wstawiennictwo ku uwolnieniu dusz odbywających pośmiertną pokutę. Podobnie zadziwiające jest, jak wiele dusze te mogą w ramach podziękowania zrobić dla nas zarówno przed czyśćcem, jak i po uwolnieniu z niego. Każde westchnienie do Boga w ich intencji, spełnienie dobrego uczynku z miłości dla cierpiących w czyśćcu, a nade wszystko zamówienie Mszy św. stanowią bezcenny dar dla dusz, które po śmierci nie mogą już zaskarbiać sobie żadnych zasług. „Krew Pana Jezusa we Mszy św. przez kapłana ofiarowana zgasi płomienie czyśćcowe” – mówiły dusze objawiające się Słudze Bożej Wandzie Malczewskiej (1822–96), polskiej mistyczce.
za:bialykruk.pl