Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Tomasz Bieszczad-Teatr (w szkole) przeciwko zarazie

Właśnie mija miesiąc od dnia, w którym zakończyliśmy kilkumiesięczną pracę nad widowiskiem patriotycznym pt. „Rodzina Niepodległa”. W sobotnie popołudnie, 24 października, w łódzkiej Szkole Podstawowej SPSK im. Dzieci z Fatimy, udało się nam nagrać końcowe sekwencje tego spektaklu (Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy na swojej stronie www już wcześniej zapowiadała to oryginalne, „międzypokoleniowe” przedsięwzięcie poświęcone narodowym Rocznicom obchodzonym w 2020 roku). Pozwólcie Państwo spojrzeć na nie teraz z perspektywy miesiąca, kiedy emocje wygasły, a „utrudzony próbami organizm” doszedł do siebie.

Fakt, iż końcowy okres prób i samo nagranie poprzedziło o kilka dni głośną akcję „Różańca do granic Nieba”, sprawił że my, realizatorzy, nauczyciele, młodzież i Zespół „Twierdza Pamięć” – w jakiś sposób – ofiarowaliśmy nasz wysiłek także w intencji zbliżającego się „Różańca”. Stąd też w końcowej scenie spektaklu znalazł się tekst – apel Prymasa Stefana Wyszyńskiego… zresztą, możecie Państwo posłuchać tego sami (link do nagrania – poniżej). A teraz – do rzeczy…

Zaplanowany pierwotnie termin rejestracji (26 października) musiał zostać nagle przyspieszony, kiedy okazało się, że tego właśnie dnia starsze klasy zostaną objęte nauką zdalną, tak więc część młodych aktorów i chórzyści będą już wtedy nieosiągalni. W dodatku – z mocy reżimów sanitarnych – nikt obcy (żadna ekipa zdjęciowa) nie będzie miał do Szkoły wstępu.

Rejestracja przebiegła zatem w pośpiechu, trochę nerwowo, ale bez paniki. Aktorzy zdejmowali maseczki tylko do swoich ujęć, wszyscy starali się skrupulatnie przestrzegać dystansów (co nie każdej scenie wychodziło na dobre), a jeśli ktoś akurat nic nie mówił albo nie śpiewał w danej scenie, starał się nie oddychać...
    
Ale wcześniej też nie było lekko. Przed tegorocznymi wakacjami miały miejsce próby prowadzone w trybie zdalnym – nie zawsze udane, bo jak ćwiczyć sceny zbiorowe przy użyciu internetowego „teemsa”? W wakacje – trwały próby z wykonawcami dorosłymi. We wrześniu… zawieszono w szkołach zajęcia dodatkowe! Nawet nie zdążyliśmy zacząć pracy z dziećmi! Do tego (w październiku) doszły choroby, kolejne obostrzenia epidemiczne, zastępstwa nauczycieli i zmiany w obsadzie, a za nimi – wymuszone przez te zmiany – korekty scenariusza.
Nie wspomnę już o zamiarze przeniesienia spektaklu ze Szkoły do kościoła p.w. Św. Maksymiliana Marii Kolbego (by uniknąć nadmiernego „zagęszczenia” widzów) oraz – z powrotem – do Szkoły (gdy okazało się, że publiczności w ogóle nie będzie można na spektakl zaprosić). Finalnie postanowiliśmy „zawiesić” nagrane widowisko na stronie wwwSPSK (do czego zresztą i tak zobowiązaliśmy się od początku).

To był najboleśniejszy cios! Nasze dotychczasowe widowiska adresowaliśmy i do młodzieży, i do rodziców. W swych przesłaniach służyły idei scalania pokoleń, wzmacniania rodzin. Miały być żywym, bezpośrednim spotkaniem! Czy teraz rodzice znajdą czas, by obejrzeć spektakl w Internecie i pogadać o nim z dziećmi? Sam Internet, bez „komentarza rodzicielskiego” niewiele dzieciom daje. To żywy teatr zbliża, integruje, rozwija. Z obserwacji wiemy, że Internet „przeżywany” w domu (najczęściej w samotności) oddala, zamyka, zachęca do „dobrowolnej anomii”... Staje się jakby… sojusznikiem koronawirusa.  

Na szczęście udało się zrealizować wszystko bezproblemowo. Po nagraniu, pakując sprzęt i doprowadzając salę gimnastyczną w naszej Szkole „do stanu poprzedniego”, szeptaliśmy do siebie z nutą niedowierzania i prawie „nabożnego lęku”: „Cud, że się udało…” Wszyscy czuli ulgę, stan wypełnienia misji, jakiegoś zwycięstwa – w nierównej walce z wirusem, a może nawet z… losem? Ale czym jest Los? Czym właściwie jest ta pandemia? Próbą? Karą? Czytam u mądrych, katolickich publicystów (polskich i włoskich), że jest… egzaminem, wyzwaniem, a nawet – jakąś ekspiacją… Mam wrażenie, że każdy z twórców „Rodziny…” też – w  pewnym sensie – zdawał tu egzamin z darów Ducha Świętego: dzielności, cierpliwości, altruizmu. Mierząc się z warunkami, które go przerastały. Nawet dla naszych kilkuletnich „aktorek” – Hani, Krysi, Jadzi i Zosi, którym kazałem uczyć się tekstów Herberta, Jana Pawła II i Norwida – też była to szkoła jakiegoś poświęcenia. Te małe dzieci weszły we – właściwie – niemal modlitewny, ofiarny klimat.
Zresztą… o ostatecznym rezultacie każdy Czytelnik tego tekstu może sobie sam wyrobić zdanie i może nawet odkryje w nagraniu ślady naszych nierównych zmagań z przeciwnościami, jakich nie szczędziła nam teatralna praca „w szponach wirusa”.

Tomasz Bieszczad

Nagranie „Rodziny Niepodległej” można obejrzeć na stronie www Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich (https://spsk.edu.pl/widowisko-patriotyczne-rodzina-niepodlegla/). Władze SPSK zobligowały swoich nauczycieli historii i języka polskiego do obejrzenia nagranego spektaklu i przeprowadzenia na jego podstawie dyskusji. W sumie może to być około trzech tysięcy uczennic i uczniów.
Spektakl „Rodzina Niepodległa” został dofinansowany przez Narodowe Centrum Kultury w ramach programu Kultura – Interwencje 2020.
 


    
Fotografia: Agnieszka Domagała
Grafika: Martyna Smus – kl. VIII a

Copyright © 2017. All Rights Reserved.