Polecane
Ks.dr Waldemar Kulbat-Zaślepienie na Bożą prawdę
Często publicyści negatywnie nastawieni do chrześcijaństwa zarzucają swoim katolickim kolegom traktującym poważnie sprawy wiary, wypowiedzi Pisma Świętego, że piszą tak jak pisało się setki lat temu. Pomylili się o dwa tysiące lat. Bowiem nauka Ewangelii jest niezmienna i powinna być głoszona wiernie, bez prób schlebiania ludzkim gustom, modnym ideologiom czy wielkim tego świata.
Warto na ten temat poczytać "Listy do Siedmiu Kościołów" w Apokalipsie św. Jana. Dlatego ten zarzut rzekomego zacofania oceniam jako pochwałę.
Kiedyś w audycji telewizyjnej oglądałem dyskusję, w której pewien redaktor oskarżał Kościół, duchownych, i w ogóle ludzi wierzących, przytaczając najbardziej różnorodne zarzuty. Nie miały one żadnego sensu. Jednak z jego twarzy, wbrew wypowiadanym słowom, można było odczytać, że sam nie wierzy w to, co mówi. Mówił bowiem bez przekonania. Co więcej, sam dostrzegał u innych te wady, które stanowiły jego najbardziej dręczący problem. Na przykład złodziej ma tendencję w każdym innym dopatrywać się złodzieja. Itp. Dlatego warto zastanowić się nad sprawą dość tajemniczą a jednak dotyczącą wielu. Mianowicie nad często spotykanym zaślepieniem na sprawy duchowe.
Chodzi bowiem o odpowiedź na pytanie: jak to się dzieje, że niektórzy ludzie są jakby zaimpregnowani na prawdę Bożą? Dlaczego tak wielu jest wrogo nastawionych do nauki Ewangelii? Otóż wielu np. nienawidzi księży, ludzi wierzących, bynajmniej nie z powodu ich wad czy przywar, ale z powodu ich gorliwości. Są znienawidzeni, bo głoszą naukę o Bogu, o powołaniu człowieka, o sumieniu, o nagrodzie i karze wiecznej. Są wyrzutem sumienia.
Wielki znawca duszy ludzkiej o. Tomasz Merton przekonująco
wyjaśniał, skąd się w ludziach bierze niechęć do prawdy, dobra, piękna. Pisał: „Szatan nie jest głupcem. Może doprowadzić ludzi do takich uczuć wobec nieba, jakie powinni mieć wobec piekła. Może wzbudzić w nich taką obawę łaski, jakiej wcale nie odczuwają wobec grzechu. A dokonuje tego nie światłem, lecz ciemnością, nie tym, co rzeczywiste, ale cieniem, nie jasnością i treścią, ale marzeniami i tworami psychozy. A ludzie wykazują taką słabość intelektualną, że lada zimny deszcz wystarczy, aby przeszkodzić im w znalezieniu prawdy o jakiej bądź sprawie”.
Dlatego często, kiedy ktoś prosi mnie o poradę w sprawach sumienia, doradzam mu: proś w modlitwie Ducha Świętego o światło, aby ukazał Ci stan Twojej duszy, abyś nie uległ duchowemu zaślepieniu. W biografii Ojca Świętego Jana Pawła II możemy przeczytać o pouczeniu Ojca przyszłego Papieża skierowanym do małego Karola: Staraj się w codziennej modlitwie prosić o dary Ducha Świętego. Ten młody chłopiec okazał się wierny tej modlitwie. Wiemy jak ta modlitwa dziecka zaowocowała w jego późniejszej działalności jako głosiciela Ewangelii na wszystkich kontynentach.