Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

"Polska zasługuje na kogoś lepszego". Naczelny węgierskiej gazety ostro odpowiada Tuskowi

"Polska zasługuje na kogoś lepszego niż premier, który nie ma absolutnie żadnego szacunku dla każdego, kto ośmieli się z nim nie zgadzać" – w ten sposób Donaldowi Tuskowi odpowiedział redaktor naczelny tygodnika "Mandiner" Zoltán Szalai.

Były premier Mateusz Morawiecki udzielił wywiadu konserwatywnej węgierskiej gazecie "Mandiner".
Plakaty promujące rozmowę wiszą na ulicach Budapesztu z napisem: "Bruksela stanowi zagrożenie dla demokratycznej Europy".

Redaktor naczelny tygodnika "Mandiner" odpowiada Tuskowi

Fakt ten wzbudził dyskusję w polskich mediach społecznościowych oraz krytykę Donalda Tuska.
"W rocznicę naszego wejścia do UE ogłosić w Budapeszcie, w prorosyjskim tygodniku, że Bruksela (nie Moskwa)
jest 'zagrożeniem dla demokracji w Europie'. Plakaty, okładki gazet. Kiedyś mówiono o takich 'pożyteczny idiota'.
W najlepszym wypadku" – stwierdził premier.

Na wpis Tuska postanowił odpowiedzieć redaktor naczelny tygodnika "Mandiner".

"Polska zasługuje na kogoś lepszego niż premier, który nie ma absolutnie żadnego szacunku dla każdego, kto ośmieli się z nim nie zgadzać" – napisał na platformie X Zoltán Szalai.

 W kolejnym wpisie zacytował przedmiotowego wywiadu z Morawieckim, w którym czytamy:
"Rosja musi opuścić terytorium Ukrainy, a zbrodnie wojenne rosyjskich żołnierzy muszą zostać rozpatrzone przez międzynarodowy trybunał".

"Dlatego Donald Tusk nazywa nas 'prorosyjskimi'" – podsumował.

Zamieszanie wokół wywiadu Morawieckiego

Wcześniej odpowiedź na wpis szefa polskiego rządu przyszła od samego zainteresowanego.
Przypominając związki Tuska z Władimirem Putinem, Morawiecki podkreślił:
"W rocznicę wybuchu II wojny światowej obiecywał pan pilnować wspólnie z Putinem, żeby do Moskwy ciągle płynęły miliardy za ruski gaz".
"Dziś wypadałoby milczeć" – podsumował.

Z kolei rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego, Piotr Müller, tłumaczył: "To był zwykły wywiad dla jednej z gazet.
Nie mamy wpływu na to jak wygląda okładka. Wywiad należy czytać w całości. Nasze stanowisko ws. UE jest jasne".
"UE jest projektem politycznym kluczowym dla rozwoju Europy, ale ma też swoje deficyty, braki, które należy poprawiać" – podkreślił polityk PiS.

Zwrócił się też do premiera. "A co do Moskwy Panie Tusk: 'Z Putinem przypilnujemy, by nikt piachu w tryby nie sypał'
– stwierdził Donald Tusk, komentując plany zawarcia nowego kontraktu gazowego z Polski z Rosją (wrzesień 2009).
Waszej polityki resetu z Rosją nie wygumkujecie z historii" – dodał Müller.

"Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, premier Morawiecki miał mieć na myśli 'biurokrację brukselską',
a na okładce zamieszczono skróconą wypowiedź, która może zostać błędnie zinterpretowana.
Na to jednak Morawiecki nie miał wpływu" – podał z kolei portal Wirtualna Polska.

za:dorzeczy.pl


***

Naczelny „Mandinera” odpowiada Tuskowi. „Polska zasługuje na kogoś lepszego”

Wczoraj doszło do przepychanki słownej między Donaldem Tuskiem, a Mateuszem Morawieckim. Przyczyną sprzeczki był wywiad, jakiego Morawiecki udzielił węgierskiemu pismu „Mandiner”. Tuskowi odpowiedział dzisiaj naczelny Mandinera Zoltan Szalai.

Rozmowa z b. premierem ukazała się pod tytułem „Bruksela jest zagrożeniem dla demokracji w Europie”. Wywiad poświęcony był kwestiom związanym z aktualną sytuacją w Unii Europejskiej oraz wojną Rosji z Ukrainą.

Morawiecki skrytykował także instytucje Unii Europejskiej. Podkreślił, że Unia ingerowała w wybory w Polsce, zaś Tusk jest „narzędziem” w ręku Europejskiej Partii Ludowej.

„W rocznicę naszego wejścia do UE ogłosić w Budapeszcie, w prorosyjskim tygodniku, że Bruksela (nie Moskwa) jest “zagrożeniem dla demokracji w Europie”. Plakaty, okładki gazet. Kiedyś mówiono o takich “pożyteczny idiota”. W najlepszym wypadku.” – napisał Tusk w serwisie X.

Dzisiaj Tuskowi odpowiedział naczelny węgierskiego pisma Zoltan Szalai.

„Polska zasługuje na więcej niż premier z zerowym szacunkiem dla każdego, kto ośmieli się (z nim – red.) nie zgodzić” – napisał Szalai na platformie X.

za:www.fronda.pl
***

Zagraniczna prasa o rządzie Tuska: Zajmuje się demontażem spuścizny PiS, a Polacy chcą odpowiedzi na wyzwania

Polska koalicja rządowa pod przewodnictwem Donalda Tuska nie wyszła jeszcze z opozycji – komentuje węgierski dziennik „Nepszava”.
Gazeta odnotowuje, że "motywem przewodnim władzy jest demontaż spuścizny PiS, podczas gdy wyborcy oczekują odpowiedzi na bieżące wyzwania,
również w polityce zagranicznej".

„Nepszava” zauważa, że wyborcy rządzącej w Polsce koalicji są zirytowani wolnym tempem zmian w kraju,
co pokazał m.in. dobry wynik PiS w wyborach samorządowych.

Na drodze nowego rządu stoi prezydent Andrzej Duda, dysponujący prawem weta, który ponadto „blokuje odwołanie politycznie mianowanych ambasadorów PiS
i powołanie nowych, eksperckich szefów misji”.

Gazeta zwraca uwagę, że kilku z kluczowych ministrów rządu Tuska, którzy „stali na czele demontażu spuścizny PiS”,
startuje w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Dziennik zauważa, że rządzący tłumaczą to koniecznością nadania większej wagi obecności Polski w Brukseli.

Z drugiej strony przetasowania w rządzie mają „zdynamizować koalicję”. Tym samym Tusk „zmusiłby polityków do cięższej pracy, aby utrzymać zainteresowanie elektoratu i większą pewność, że obietnice wyborcze mogą zostać zrealizowane”.

„Nepszava” pisze również o polityce zagranicznej nowego rządu w Warszawie, który m.in. odnowił współpracę z Niemcami i Francją w ramach Trójkąta Weimarskiego.

„Polska znajduje się na europejskiej linii frontu NATO, wyraźnie pragnąc przekonujących europejskich gwarancji obronnych. Jest to kwestia wyjścia poza historyczną antyniemieckość” – dodaje „Nepszava”.

za:niezalezna.pl/polityka/zagraniczna-prasa-o-rzadzie-tuska-nie-wyszedl-jeszcze-z-opozycji/517119

***

Platforma Obywatelska zarzuca Prawu i Sprawiedliwości prorosyjskość, choć sama odpowiada za reset z Moskwą

Donald Tusk nie pojawił się na oficjalnych uroczystościach z okazji świąt majowych. Przypuścił za to polityczny atak na opozycję w mediach społecznościowych, zarzucając jej prorosyjskość i porównując z Targowicą.

Kampania wyborcza nabiera tempa. O wadze eurowyborów mówił podczas konwekcji w Kielcach prezes PiS, Jarosław Kaczyński.

    – Wybory, które są przed nami, to są wybory także o to (…), byśmy pozostali państwem istniejącym, państwem suwerennym i państwem niepodległym – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński, podczas konwencji partyjnej w Kielcach.

Największa partia opozycyjna w eurokampanii  skupia się  m.in. na zagrożeniach suwerenności, jakie niesie za sobą planowana zmiana unijnych traktatów, niebezpieczeństwach wynikających z Zielonego Ładu czy też polityki migracyjnej.

Premier Donald Tusk gra za to rozliczaniem swoich politycznych poprzedników.

    – Ja nie widziałbym sensu w sprawowaniu władzy ani w wygrywaniu wyborów, gdybyśmy nie rozliczyli zła do samego końca – stwierdził szef rządu.

Wyraźnym motywem kampanii koalicji rządzącej staje także narracja o rzekomo prorosyjskim  i proputinowskim  PiS, które chce wyprowadzić Polskę z Unii Europejskiej. Wystarczy przywołać kilka wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej.

    „Zawsze gdy Rzeczpospolita obierała kurs na Zachód, pojawiały się siły, które z powrotem wpychały nas w objęcia Rosji. Targowica, PKWN i komuniści 1944, PiS 2024… Tym ostatnim raczej jednak to się nie uda” – napisał na portalu X Marcin Kierwiński, szef MSWiA oraz kandydat Koalicji Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego.

Przy okazji tego wpisu w mediach społecznościowych szybko przypomniano mu że, jest synem komunistycznego generała.

To z kolei można przeczytać we wpisie samego Donalda Tuska:

    „3 maja to opowieść o wolności, o rządach prawa, o władzy podległej konstytucji, o marzeniach o Polsce silnej, niepodległej i nowoczesnej. To również opowieść o zdrajcach i głupcach, wysługujących się Rosji, z bogoojczyźnianymi hasłami na ustach. Lekcja ważna do dziś” – stwierdził premier.

To kłamstwa i wzbudzanie politycznych emocji – tak słowa polityków PO skomentował wiceprezes PiS, europoseł Joachim Brudziński.

    – Można powiedzieć, że diabeł w ornat się ubrał i ogonem na Mszę św. dzwoni. My jesteśmy proputinowscy – nie Tusk, który robił reset, nie Tusk z Sikorskim, którzy jeździli razem z Nowakiem do Moskwy, żeby łasić się do Putina – zwrócił uwagę polityk.

Na liście płac Władimira Putina znajduje się wielu politycznych przyjaciół Donalda Tuska.

    – Chadek Schüssel, kanclerz Austrii, socjalista niemiecki Schröder, wszyscy na liście płac Putina. Premier Francji Fillon, tak samo EPL, były prezydent Finlandii. Na tej liście są socjaliści. Kiedyś się nazywali Chadekami – ludowcy z EPL – czyli te partie, które dzisiaj tworzą w Polsce „Koalicję 13 grudnia” i koalicje rządową w Polsce – wskazał Jacek Saryusz-Wolski, europoseł PiS.

O konieczności resetu z Rosją i ocieplaniu stosunków z Władimirem Putinem Donald Tusk mówił podczas swojego exposé w 2007 roku.

    – Chcemy dialogu z Rosją, taką jaka ona jest. Brak dialogu nie służy ani Polsce, ani Rosji, psuje interesy i reputację obu krajów na arenie międzynarodowej. Dlatego jestem przekonany, że czas na dobrą zmianę w tej kwestii właśnie nadszedł – podkreślał wówczas premier.

Ta zmiana znalazła swoje przełożenie m.in. w polityce energetycznej ówczesnego rząd premiera Donalda Tuska.

    – Z putinowską Rosją realizowali reset. Uzależniali nas od rosyjskiego gazu w imię czego? W imię przypodobania się partnerom zachodnim – bo tamci tego oczekiwali – zaakcentował Marcin Przydacz, poseł PiS, b. wiceminister spraw zagranicznych.

Szef rządu nie pojawił się na oficjalnych uroczystościach majowych. 1 maja nie przybył też na spotkanie do prezydenta Andrzeja Dudy.

    – Polska dzisiaj bardzo potrzebuje jedności. Ta jedność jest ważna także dla umacniania poczucia bezpieczeństwa u nas w kraju, prowadzenia jednolitej i mądrej polityki, jak również pokazywania partnerstwa i wspólnego działania naszym partnerom zewnętrznym – tak do nieobecności premiera odniósł się prezydent.

Prezydent Andrzej Duda chciał porozmawiać z premierem o 20-leciu członkostwa Polski w Unii Europejskiej oraz sprawach bezpieczeństwa państwa.

za:www.radiomaryja.pl

***

No właśnie.
Zapisać Trumpa, Orbana, Salviniego,Kaczyńskiego, Abascala, Morawieckiego, Dudę, Meloni, Venturę, Szydło, Faraga czy Vildersa o Macierewiczu nie wspominając do "Jednej Rosji",
lub Putina, Ławrowa czy Miedwiediewa do PiS-u, VOX-u ,Ligi lub Fidesu - to są pierwsi.
Lecz gdy na horyzoncie pojawia się realny problem rosyjskiej agentury zapadają na paraliż.

Jak Grzegorz Braun gasi im świece chanukowe, ratując przy okazji Tuska przed odpowiedziami na trudne pytania, opozycji nie posiadają się z oburzenia.
Kiedy Grzegorz Braun mówi oczywistości na temat in vitro - przepraszają cały świat
Ale jak ten sam Grzegorz Braun nazywa żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej "mięsem armatnim, które można rzucić gdziekolwiek w charakterze "orląt przemyskich" a zamach smoleński"inscenizacją" - to im nie przeszkadza.
Jak Telewizja Trwam starała się o miejsce na multipleksie ojciec Dariusz Drążek zrobił serię spotów pokazujących alternatywność Telewizji Trwam, bo w tamtym momencie była to jedyna alternatywna telewizja Polaków.
W jednym ze spotów pokazano jak TVN z hasła "Bóg-Honor-Ojczyzna" zrobił "mowę nienawiści".
Natomiast ewidentnie prowokacyjne hasełko "Od kolebki aż po grób Polskie Wilno, Polski Lwów" już im nie przeszkadzało.
Nie wiem czy to przypadek czy nie ale tak się złożyło ze kiedy premier Szydło i inni prominentmi przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy pojechali do Torunia na poświęcenie świątyni-wotum wdzięczności Rodziny Radia Maryja za św.Jana Pawła II w Warszawie ABW aresztowała szefa partii Zmiana Mateusza Piskorskiego oskarżonego o szpiegostwo na rzecz Rosji.
Żeby było ciekawiej po tym aresztowaniu partia "Zmiana" bez żadnego "ale" została dopuszczona do marszy KOD-u. Śp. dr Jerzy Targalski na antenie TVP INFO  skomentował to aresztowanie słowami"no wreszcie państwo zaczęło działać".
A czym zajmowały się służby za czasów "obrońców demokracji"? Na przykład Księdzem Małkowskim czy obrońcami życia.
Wojna na Ukrainie zaczęła się wiosną 2014 czyli za obecnej władzy. Przez pierwsze półtora roku tej wojny to prędzej w "Naszym Dzienniku" nie mówiąc o "Gazecie Polskiej","Gazecie Polskiej Codziennie", niezależnej pl,frondzie pl, czy stefczyku info można było przeczytać o obywatelach RP chwalących się w mediach społecznościowych walką po stronie tak zwanej Noworosji w Donbasie i niszczących ukraińskie upamiętnienia na terenie Polski.
A czym się w tym czasie zajmowały "wolne media obrońców demokracji"? Na przykład nagonką na profesora Chazana,który akurat zachowywał się zgodnie z prawem.
Jak Tomasz Cukiernik opublikował w "Do Rzeczy" bardzo rzeczowo uargumentowany esej o bilansie naszych zysków i strat obecności w UE wpadli w histerię, ale jak prof.Andrzej Nowak ogłosił zakończenie współpracy z "Do Rzeczy" z powodu zbyt mocnego przechyłu tego tytułu w stronę Moskwy z tamtej strony cisza.
Doszukują się elementów putinowskich w obecnych protestach rolniczych, ale kiedy na początku 2015 po podobnych protestach rolniczych w Warszawie Cezary Krysztopa pytał czy do stolicy Polski na maszynach rolniczych polskich chłopów nie wiechały przypadkiem "zielone ludziki" znane z Krymu czy Donbasu to znowu tylko Telewizja Republika, "Gazeta Polska", "Gazeta Polska  Codziennie",niezależna pl,fronda pl, wpolityce pl, stefczyk info no i oczywiście macierzysta redakcja Krysztopy czyli "Tygodnik Solidarność" właściwie potraktowały ten temat. Natomiast nic nie wiadomo żeby znalazł się on w orbicie zainteresowań "wolnych mediów obrońców demokracji".
Można jeszcze przypomnieć jak obecna władza oskarżała PiS o kontakty z "obcym mocarstwem" polegające na rozmowach polityków tej partii z politykami Partii Republikańskiej z USA co było przecież zgodne z duchem umowy SKW z FSB w ramach resetu z Rosją "taką jaką ona jest",który zaczął się rok przed wygraną Obamy w wyborach na prezydenta USA.
A to tylko kilka wybranych przykładów.
/p/


Copyright © 2017. All Rights Reserved.