Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Ks.dr Waldemar Kulbat-Niebo nie staje w płomieniach

Ożywione dyskusje na temat stosunku młodzieży do religii przypomniały mi powieść Jana Parandowskiego „Niebo w płomieniach”.
Jej akcja oparta na osobistych przeżyciach autora rozgrywa się w środowisku inteligencji lwowskiej tuż przed wybuchem I wojny światowej.
Teofil, uczeń gimnazjum, przeżywa kryzys wiary.

Wiąże się to z okresem dojrzewania, buntem wobec autorytetów oraz modnymi w owym czasie lekturami.
Teofil natrafia na Żywot Jezusa E. Renana.

Lektura wywołuje w Teofilu szok – niebo jego ufnej, dziecięcej wiary staje w płomieniach.
Wszystko stało się nagle niezwykle zawiłe i nieprzekonujące.

Teofil zaczyna traktować chrześcijaństwo jako zjawisko historyczne i kontrowersyjne.
W takim przekonaniu utwierdzają go kolejne lektury książek z kręgu myśli laickiej i fascynacje pozytywistycznym scjentyzmem.
Przedstawione w powieści dysputy religijne, filozoficzne, światopoglądowe rozstrzygnięte zostają krzykiem umierającego kolegi Teofila:
„Gdyby nasze życie trwało bez końca i nie znało cierpienia, czy ktoś by się zapytał, po co świat istnieje?”.
Teofil zaś dopowiada: „Oto najgłębsze źródło wiary – lęk przed nicością, pragnienie indywidualnego trwania”.

Autor wyraża żal wobec rodziców, katechety, którzy nie zawsze potrafili młodym pomóc w ich wewnętrznych rozterkach.
Jednak okres burzy i naporu przeminął i w ogniu intelektualnych, emocjonalnych i życiowych burz
w Teofilu ukształtowała się stabilna, dojrzała postawa
„I ani się spostrzegł, jak pewnego dnia usnął w drodze, z sercem spokojnym i ufnym, przekonany, że cień, który go osłania,
pada od potężnego gmachu, a nie od stosu kamieni zgromadzonych do budowy fundamentów”.

Choć przedstawicielom każdego pokolenia czasem wydaje się, że ich niebo płonie,
jednak w rzeczywistości pozostaje ono niewzruszone.

Ks.dr Waldemar Kulbat

Copyright © 2017. All Rights Reserved.