Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Fińska dziennikarka o Smoleńsku: Rosjanie rozpoczęli kampanię, jakiej jeszcze nigdy nie widziałam

- Informacje ws. Smoleńska zostały tak znakomicie zmistyfikowane dla mediów na całym świecie, że Rosja skutecznie zamiata sprawę pod dywan, niszcząc dowody, jednocześnie siejąc dezinformację, przekonując ludzi, że przyczyną katastrofy były błędy polskich pilotów czy Lecha Kaczyńskiego

- powiedziała w rozmowie z Michałem Rachoniem w TV Republika Jessikka Aro, fińska dziennikarka badająca rosyjskie wpływy, autorka głośnych książek.

Jessikka Aro, fińska dziennikarka badająca rosyjskie wpływy, autorka głośnych książek, w tym "Globalnej wojny Putina", była dziś gościem TV Republika.

Aro zapytana została o sprawę działań dezinformacyjnych wokół tragedii smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r.

- Dla mnie jako dziennikarki jedną z najbardziej kłopotliwych rzeczy jest to, że informacje ws. Smoleńska zostały tak znakomicie zmistyfikowane dla mediów na całym świecie, że Rosja skutecznie zamiata sprawę pod dywan, niszcząc dowody, jednocześnie siejąc dezinformację, przekonując ludzi, że przyczyną katastrofy były błędy polskich pilotów czy Lecha Kaczyńskiego - powiedział Finka.

- Te działania, zamiast normalnego przekazania społeczeństwu informacji, zostały rozprzestrzenione wśród dziennikarzy. (...) To wszystko wyglądało, jakby nad Polską ciążyła żelazna kurtyna. Chciałabym ci podziękować za dzielenie się tymi informacjami, gdy zachodnie media przekazywały rosyjską wersję - dodała.

Wskazała, że "w pierwszych minutach po katastrofie Rosjanie rozpoczęli kampanię, jakiej jeszcze nigdy nie widziałam, zaczęli od razu oskarżać pilotów i dowódcę sił powietrznych".

    - Kiedy przeglądałam rosyjskie media publiczne i "wolne", to widziałam rosyjskich urzędników i Putina, mówiących głównie kłamstwa. To, co na pewno się tam nie pojawiło, to logiczne informacje, mające przynieść jakikolwiek postęp w śledztwie. (...) Ta kampania trwa w najlepsze do dzisiaj, kiedy dziennikarze i eksperci zajmujący się tą sprawą są obrażani i oczerniani. (...) Istnieje również wyjątkowo przerażająca warstwa rosyjskich, wcześniej radzieckich agentów wpływu i szpiegów, którzy starają i zahamować wszelki przepływ informacji o tej sprawie – powiedziała.

za:niezalezna.pl


***

Katastrofa Smoleńska. Jessikka Aro: Rosjanie uruchomili ogromną kampanię dezinformacji

Zajmująca się badaniem rosyjskich wpływów fińska dziennikarka Jessikka Aro wskazuje, że Rosja jest w stanie „skutecznie zamiatać pod dywan” sprawę katastrofy smoleńskiej dzięki bezprecedensowej kampanii, w ramach której „informacje ws. Smoleńska zostały tak znakomicie zmistyfikowane dla mediów na całym świecie”.

Jessikka Aro gościła na antenie TV Republika, gdzie z red. Michałem Rachoniem rozmawiała o rosyjskiej dezinformacji w kontekście katastrofy smoleńskiej.

- „Dla mnie jako dziennikarki jedną z najbardziej kłopotliwych rzeczy jest to, że informacje ws. Smoleńska zostały tak znakomicie zmistyfikowane dla mediów na całym świecie, że Rosja skutecznie zamiata sprawę pod dywan, niszcząc dowody, jednocześnie siejąc dezinformację, przekonując ludzi, że przyczyną katastrofy były błędy polskich pilotów czy Lecha Kaczyńskiego” - podkreśliła dziennikarka.

- „Te działania, zamiast normalnego przekazania społeczeństwu informacji, zostały rozprzestrzenione wśród dziennikarzy. (...) To wszystko wyglądało, jakby nad Polską ciążyła żelazna kurtyna”  - dodała.

Przypomniała, że Rosjanie rozpoczęli swoją kampanię w pierwszych minutach po katastrofie.

- „Ta kampania trwa w najlepsze do dzisiaj, kiedy dziennikarze i eksperci zajmujący się tą sprawą są obrażani i oczerniani”
- zauważyła.

za:www.fronda.pl


***

Sprawa immunitetu posłanki Anity Czerwińskiej na biurku marszałka Szymona Hołowni

Posłanka Anita Czerwińska (PiS) poinformowała na platformie X o otrzymaniu kopii pisma Prokuratora Generalnego Adama Bodnara w sprawie uchylenia jej immunitetu za wydarzenie przez pomnikiem smoleńskim

    Prokurator Generalny Bodnar z wnioskiem o uchylenie mojego immunitetu za usunięcie kłamliwego i oszczerczego napisu przed pomnikiem Ofiar katastrofy smoleńskiej – napisała na platformie X posłanka Prawa i Sprawiedliwości Anita Czerwińska

Sprawa dotyczy wydarzenia ze stycznia br., kiedy Anita Czerwińska zerwała tabliczkę na wieńcu złożonym przez przeciwników obchodów upamiętniających katastrofę smoleńską. Na tabliczce znajdował się napis stwierdzający, że winę na katastrofę ponosi Lech Kaczyński, który jako Prezydent RP miał wziąć udział w 70. uroczystościach upamiętniających ofiary zbrodni katyńskiej.

W piśmie, które otrzymała posłanka Prokurator Generalny Adam Bodnar informuje Marszałka Sejmu RP Szymona Hołownię o przekazaniu wniosku Komendanta Głównego Policji o wyrażenie zgody na pociągnięcie Anity Czerwińskiej do odpowiedzialności karnej za wykroczenie.

    –  Znamienna jest data wniosku [wł. pisma PG dotyczącego wniosku KGP – WNET] – 10 kwietnia, w 14. rocznicę tragedii smoleńskiej – dodała Czerwińska, publikując jednocześnie pismo, które Adam Bodnar skierował do Marszałka Sejmu.

Organy ścigania chcą „pociągnięcia Anity Czerwińskiej (…) do odpowiedzialności za wykroczenia z art. 124 par. 1 Kodeksu wykroczeń”. Przepis ten mówi, że „Kto cudzą rzecz umyślnie niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, jeśli szkoda nie przekracza 800 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny”.

Zgodnie z obowiązującym prawem parlament nie jest związany żadnymi terminami, jeśli chodzi o rozpoznanie wniosków o uchylenie immunitetu posła czy senatora. Pokazały to sprawy Marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego i senatora Krzysztofa Brejzy, w których miesiącami nie dochodziło do głosowania nad uchyleniem immunitetów parlamentarzystów.

W przypadku senatora Grodzkiego nielegalnie powołane kierownictwo Prokuratury Regionalnej w Szczecinie w lutym 2024 r. ostatecznie wycofało wniosek o uchylenie mu immunitetu.

Jakub Pilarek

za:wnet.fm

Copyright © 2017. All Rights Reserved.