Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Oleśnica: Do szpitala trafiły "maszyny ssące" do wykonywania aborcji

Specjalne maszyny do rozrywania ciał dzieci nienarodzonych "metodą ciśnieniową" podarowali szpitalowi aktywiści aborcyjni.

Fundacja Pro–Prawo do Życia przekazała informację, że do szpitala w Oleśnicy trafiły zestawy do wykonywania aborcji
tzw. "metodą próżniową".
Fundatorami maszyn są aktywiści aborcyjni i zorganizowane grupy
pośredniczące w nielegalnym handlu pigułkami poronnymi i namawianiu kobiet do aborcji.

Na czym polega "maszyna ssąca"?

Działanie maszyny, która trafiła do szpitala w Oleśnicy, opisał były aborcjonista dr Anthony Levatino,
który po nawróceniu zaczął walczyć o prawo do życia.
"Aborter używa metalowych prętów o różnej grubości, zwanych rozszerzaczami.
Wprowadza je do szyjki macicy, zyskując w ten sposób dostęp do dziecka.
Maluszek ma już palce u rąk i nóg, a jego serce bije, choć kości są wciąż słabe i kruche.
Aborter bierze cewnik ssący i wsuwa go przez szyjkę macicy.
Następnie włączana jest maszyna ssąca z mocą 10-20 razy większą niż domowy odkurzacz.
Dziecko jest gwałtownie rozrywane na strzępy przez siłę ssania i wciskane razem z łożyskiem do maszyny ssącej" – czytamy w opisie.

 "Kiedy doktor włączył maszynę ssącą, usłyszałam przerażające dźwięki… siorbanie, przełykanie… wysoki ton…
wyglądało to tak, jakby wąż odkurzacza zadławił się czymś!
To było okropne i przerażające.
Znacznie gorszą częścią mojej pracy było opróżnianie maszyny ssącej każdego „dnia zabiegów”, i to nie tylko raz.
Szczątki dzieci garściami wpadały do muszli klozetowej, chlapiąc dookoła na całą ubikację i podłogę.
Nie cierpiałam wycierania krwi ze ścian, podłogi, spłuczki i sedesu" – to opis aborcji, w której uczestniczyła położna w USA.

Opieka okołoaborcyjna zamiast opieki okołoporodowej

Teraz do takich sytuacji będzie dochodzić w szpitalu w Oleśnicy.
"Cieszymy się, że szpital w Oleśnicy wspólnie z nami wytycza standardy w dobrej opiece okołoaborcyjnej"
– napisali aborcjoniści w mediach społecznościowych.
Fundacja Pro-Prawo do Życia zwraca uwagę na zmianę podejścia. Kiedyś szpitale cieszyły się dobrą "opieką okołoporodową", a dziś mówi się o "opiece okołoaborcyjnej".

Metoda próżniowa to "standardy" zalecane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO),
które z Oleśnicy mają rozlewać się na całą Polskę.
Już niedługo w szpitalu w Oleśnicy rozpoczną się kursy doszkalające lekarzy-ginekologów.
"Celem tych kursów jest przeszkolenie ginekologów z innych miast i województw tak, aby wiedzieli jak mordować dzieci
i zaczęli zabijanie w swoich placówkach.
Chodzi o to, aby aborcja stała się powszechną praktyką we wszystkich szpitalach na terenie całej Polski
i żeby kobiety nie musiały przyjeżdżać specjalnie do Oleśnicy"
– zwrócił uwagę członek zarządu Fundacji Pro-Prawo do Życia Mariusz Dzierżawski.
Zachęcił przy tym do oporu wobec takich działań i walki o ludzkie życie.

Dierżawski: Powstrzymajmy aborcyjne dzieciobójstwo

Fundacja Pro-Prawo do Życia prowadzi kampanie informacyjne i publiczne modlitwy różańcowe.
"Do zwycięstwa zła potrzeba tylko tego, aby ludzie dobrzy nic nie robili.
Główną przyczyną rosnącej liczby mordowanych dzieci i kolejnych sukcesów aborcjonistów
jest obojętność ludzi świadomych tego, czym jest aborcja.
Zło odnosi sukcesy nie dlatego, że jest silne, tylko dlatego, że liczni ludzie dobrzy są bierni
i nie chcą stanąć do walki, w której Bóg obiecał im pomoc i zwycięstwo"– podkreśla Dzierżawski.

za:dorzeczy.pl


***
To również brak wyobraźni.
Wyobraźni, iż za wszystko przychodzi rachunek.
Wcześniej czy później...
Bez złudzeń!
My też byliśmy...młodzi...i... wtedy niezbyt....mądrzy w "temacie"...

- Oby nie było za późno...

kn

Copyright © 2017. All Rights Reserved.