Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Hanna Dobrowolska: Co Barbara Nowacka ukrywa pod szyldem edukacji zdrowotnej?

Po ponad miesięcznym oczekiwaniu na zamieszczenie petycji sprzeciwu wobec tzw. edukacji zdrowotnej, jaką złożyło w MEN Stowarzyszenie Nauczycieli i Pracowników Oświaty „Nauczyciele dla Wolności” 21 sierpnia 2024 roku
– doczekano się jej publikacji na stronie ministerstwa.

Czego bała się minister Nowacka, że dopiero kilkukrotne pisemne i telefoniczne interwencje, zmusiły resort do – wstecznej – publikacji tego dokumentu?

Bezprawne blokowanie ujawnienia treści petycji wraz z 65 podpisami uprawnionych przedstawicieli organizacji w większości
zrzeszonych w Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły jest ilustracją standardów działania tego rządu.

Otóż obawiała się ujawnienia prawdy!

O istocie tego perfidnie przemyślanego planu, czyli wprowadzenia nowego przedmiotu szkolnego „edukacja zdrowotna”,
którego treści są sprzeczne z powszechnie pojmowanym „zdrowiem”, a zbieżne z tzw. zdrowiem reprodukcyjnym Agendy 2030 ONZ
oraz „edukacją zmieniającą pojęcie płci” Gender transformative education {UNICEF}

O likwidacji dobrowolnego WDŻ w polskich szkołach  i wprowadzeniu w to miejsce obowiązkowej pseudoedukacji antyzdrowotnej.

O ukrytym celu, czyli seksualizacji polskich uczniów w ramach tego przedmiotu i zwykłych lekcji,
bez rodzicielskiej zgody na dodatkowe zajęcia i sprawdzania NGO-sów realizujących np. seksedukacyjne warsztaty.

O standardach WHO z 2012 r., które są podstawą permisywnej edukacji seksualnej, jaką wprowadza właśnie do szkoły minister Nowacka.
Ich deprawacyjny, perwersyjny i sprzyjający podatności na pedofilię charakter podnoszono tak głośno,
iż WHO zatuszowało je – choć nie odwołało! – w kolejnych latach zaciemniającymi obraz „nakładkami” kolejnych wytycznych.
Standardy te zawierają tzw. matryce dla kolejnych grup wiekowych.

Cyt.: W matrycy dla grupy wiekowej 0-4 lat (!), patrz str. 40 – 41, znajdujemy m.in.:

Radość i przyjemność z dotykania własnego ciała, masturbacja w okresie wczesnego dzieciństwa, odkrywanie własnego ciała i własnych narządów płciowych (…),
wyrażanie własnych potrzeb, życzeń i granic, na przykład w kontekście “zabawy w lekarza”(…).
Pozytywne nastawienie w stosunku do własnej płci biologicznej i społeczno-kulturowej (dobrze jest być dziewczynką lub chłopcem!).
Prawo do badania nagości i ciała, do bycia ciekawym. Pomóż dziecku rozwijać ciekawość dotyczącą własnego ciała i ciał innych osób (str. 38-39).

O zespole powołanym do opracowania założeń przedmiotu „edukacja zdrowotna” z prof. Zbigniewem Izdebskim na czele,
seksuologiem o kontrowersyjnych poglądach, żywo współpracującym z Instytutem Kinsey’a w USA
[instytutem skompromitowanym przed laty badawczymi manipulacjami i nadużyciami z aferą pedofilską w tle].
W składzie zespołu znalazła się m.in. Antonina Kopyt, nauczycielka prowadząca instagramowy profil „WdŻ dla zaawansowanych”,
gdzie znajdujemy plakat reklamujący „Bezpieczniejszy seks”, a na plakacie np. takie treści:
Antykoncepcja, gadżety i lubrykanty tylko o dobrych składach i z zaufanych źródeł. […]
Zmniejszanie ryzyka infekcji i chorób przenoszonych drogą płciową (prezerwatywy, chusteczki oralne, rękawiczki lateksowe,
wybór mniej ryzykownych aktywności, stała osoba partnerska, wyłączność seksualna) za: wdzdlazaawansowanych.pl

O naruszeniu praw rodziców do pierwszeństwa wychowawczego w zgodzie z ich przekonaniami, zagwarantowanego w art. 48 i 53 Konstytucji RP,
w razie gdyby faktycznie przedmiot ukrywający treści edukacji seksualnej był zaproponowany jako obowiązkowy.

O antyrodzinnym charakterze permisywnej, skupionej na użyciu bez granic i hamulców, edukacji seksualnej
wyjętej z kontekstu rodziny, małżeństwa i dzietności  – co stoi w sprzeczności z zapisami Konstytucji RP.

O naruszeniu m.in. Karty Nauczyciela oraz Konstytucji RP, w razie gdyby – zaprzeczając swoim przekonaniom i szkodząc uczniom – nauczyciele byli zmuszani do przekazywania deprawacyjnych treści w ramach lekcji i zagrożeni np. naganą czy utratą pracy.

Oraz o tym, że treści z zakresu edukacji zdrowotnej znajdują się w szerokim zakresie w obecnej podstawie programowej
w ramach kilku przedmiotów, poza jednym aspektem – EDUKACJĄ SEKSUALNĄ!

Ta była objęta zawsze dotychczas gwarancją dobrowolności i pozostawiona w dobrowolnej decyzji rodziców.

I właśnie tego chce polskich rodziców pozbawić lewacki resort Nowackiej.

za:pch24.pl


***
...Mus czy przymus?...
I skąd rodem?...
Dom?... Brak samokontroli?... Brak...wyobraźni?...
Żal.
Żal i "unych".
Za wszystko przyjdzie rachunek i przepustka.
- Do Domu Ojca lub...
Brrr...
kn

Copyright © 2017. All Rights Reserved.