Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Krzysztof Nagrodzki-Ateizm czy antyteizm? /2/ Z listów do Kolegów i znajomych

Zapytałeś mnie (chyba podchwytliwie...) czym różnią się te dwa pojęcia?...
- No nie, Kolego - nie wierzę, żeby nie było tu  właśnie owej "podchwytliwości...
- W naszym wieku?...
Ale niech będzie-spełnię-jak potrafię - Twoje oczekiwanie na odpowiedź
(chociaż nieco wkurzony, bowiem widać, iż nie czytasz moich tekstów...systematycznie. Wszak już o tym pisałem.)

- Ateizm jest swego rodzaju zagubieniem w gąszczu podrzucanych tematów i przeróżnych-bywa specjalnie podawanych-zwodzeń;
takie swoiste zabłąkanie homo sapiens; taka "forma" przejściowa zwodzenia...

- Antyteizm zaś - to już kolejny stopień uwikłania przez owego "suflera" z piekła rodem.
To już walka - w różnych wymiarach i na różne sposoby - o umysły, czyny i....w efekcie - dusze.

Wielu z nas przechodziło przez te próby i wielu wyszło zwycięsko - dzięki "genom" otrzymanym od dobrych Rodziców i Rodzin, dzięki dobrym nauczycielom - duchownym i świeckim - na różnych etapach nauki.
A owe "etapy" przeróżne miały "bodźce" dla zwodzenia....
 
Pamiętam je z podstawówki, kiedy panowała "jedynie słuszna" ideologia i "jedynie słuszny" "nauczyciel" i strażnik owej ideologi-tow. Józef Stalin z lokalnymi pomocnikami (za moich czasów to był na początku tow. Bierut i tow. Rokossowski, później "swój" tow. Gomułka i tow.tow. Cyrankiewicz, Ochab, Spychalski oraz inni...).
Dobrze, że z czasem ów gorset ideolo był coraz luźniejszy, wreszcie spruł się zupełnie i nastały tzw. inne czasy.
Inne czasy nie znaczą, iż skończyło się zwodzenie.
Zmieniły się metody.

Zwodzenie zaś będzie trwał tak długo, jak długo będzie potrzebna próba dla naszych umysłów, charakterów, dusz...
Zatem Kolego - nie ma lekko :-)

Trzeba nadal i nadal starać się, aby nie zejść ze szlaku, który wiedzie do Domu Ojca.
Dla własnego bezpieczeństwa przecie...

Źle prawię? :-)

kn

Za: https://www.krzysztofnagrodzki.pl





Copyright © 2017. All Rights Reserved.