Polecane
Jadwiga Kamińska – 80. rocznica „wyzwolenia” Łodzi
- To co decyduje o tym, że jesteśmy narodem, to jest pamięć o przeszłości, pamięć o tradycjach, o historii własnego kraju. Jeżeli to z różnych względów zostanie zapomniane jako nieistotne, to trudno mówić o wspólnocie narodowej, o przywiązaniu do pewnego systemu wartości, więc jednak ta pamięć powinna być kultywowana – mówił dr hab. Witold Jarno.
W związku z 80. rocznicą „wyzwolenia” Łodzi w Przystanku Historia im. ppłk. Wacława Lipińskiego zorganizowano panel dyskusyjny „Styczeń 1945 r. - u progu nowej epoki”, który poprowadził dr Artur Kuprianis Instytut Pamięci Narodowej Oddział Łódzki.
Biorący udział w panelu dr hab. Witold Jarno z Uniwersytetu Łódzkiego i dr Paweł Libera Biuro Badań Historycznych IPN w Warszawie i Instytut Historii Polskiej Akademii Nauk podkreślali, że rok 1945 miał symbolizować wielkie wyzwolenie Polski. Po latach okupacji niemieckiej łodzianie entuzjastycznie witali wyzwolicieli, szczególnie tych w polskich mundurach. W prasie i na plakatach była propagandowa teza wyzwolenia przy pomocy armii sowieckiej i z tym mitem władze komunistyczne zmagały się przez kolejne lata. Czy Łódź miała szansę być wyzwolona? Te wątpliwości szybko się rozwiały, gdyż główną władzę w mieście objęła Armia Czerwona.
- Rok 1918 to wybuch prawdziwego patriotyzmu. On z czegoś wynikał, że z tego poprzednie pokolenia tę pamięć krzewiły, że była Polska i powinna się odrodzić, że dla niej warto wszystko poświęcić. Polska to najwyższe dobro i w tym duchu powinniśmy obecnie działać i edukować młodzież. Wiedza historyczna zaczyna nam kuleć w społeczeństwie. Wszelkie inicjatywy nowoczesne, multimedialne, które młodzież zainteresują należy propagować, ponieważ tradycyjne przekazywanie wiedzy poprzez czytanie książek stanowi dzisiaj problem – podkreślił dr Witold Jarno.








Foto: Marek Kamiński