Polecane
List Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia do rodziców i wychowawców
Polska Federacja Ruchów Obrony Życia skierowała 1 września list otwarty do rodziców i wychowawców.
"U progu nowego roku szkolnego zwracamy się do rodziców i wychowawców o szczególną uwagę i zaangażowanie w tworzenie właściwego środowiska wychowawczego dla dzieci w szkołach, także o aktywne uczestnictwo w Radach Rodziców i Szkoły. Jest to obecnie bardzo ważne, gdyż Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadza szereg zmian, które z punktu widzenia dobra uczniów budzą poważne zastrzeżenia", czytamy w liście, którego całość publikujemy poniżej.
List przedstawia zagrożenia przed jakimi stoi polski system edukacji oraz sposoby zapobiegania szerzeniu lewackiej ideologii forsowanej przez obecne kierownictwo "resortu oświaty" w naszych placówkach oświatowych.
"1. Trwa batalia o godne miejsce nauczania religii/etyki w programach szkolnych, które mają olbrzymie znaczenie dla budowania postaw etycznych i odpowiedzialnych wzorów zachowań.
2. W tym roku szkolnym zlikwidowany jest przedmiot Wychowanie do życia w rodzinie, który formował odpowiedzialne postawy młodych w zakresie relacji międzyludzkich oraz budowania małżeństwa, rodziny i rodzicielstwa. Przedmiot ten był realizowany za zgodą rodziców, funkcjonował w polskich szkołach przez 25 lat, a badania potwierdzały jego pozytywne oddziaływanie. Obecnie w szkołach zabraknie wielu nauczycieli tego przedmiotu, a tym samym przekazywanej przez nich pozytywnej wizji małżeństwa, rodziny, rodzicielstwa i zachowań prozdrowotnych. Decyzję o likwidacji tego przedmiotu podjęto bez merytorycznej diagnozy.
Szczegółowo problemy związane z likwidacją przedmiotu Wychowanie do życia w rodzinie przedstawia opinia Instytutu Profilaktyki Zintegrowanej https://ipzin.org/wp-content/uploads/2024/11/Opinia-IPZIN-o-projekcie-rozporzadzenia-ws.-Edukacji-zdrowotnej.pdf
Stoimy na stanowisku, że powrót tego przedmiotu do szkół jest konieczny m.in. z uwagi na znaczenie rodziny jako podstawowej wspólnoty społecznej oraz dramatyczną sytuację demograficzną Polski.
3. W miejsce Wychowania do życia w rodzinie, wprowadzany jest przedmiot Edukacja zdrowotna, którego podstawa programowa w niektórych obszarach budzi uzasadnione zastrzeżenia, przedstawiane w formie oświadczeń, petycji i opracowań naukowych, których wyrazem są też protesty w postaci licznych manifestacji, pikiet czy tysięcy listów zaniepokojonych rodziców, kierowanych do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Edukacja zdrowotna rodzi konflikty na linii szkoła – rodzice przez co zmniejsza efektywność współpracy pomiędzy środowiskiem szkolnym, a rodzinnym w zakresie działań na rzecz kondycji psychicznej dzieci i młodzieży.
Nowy przedmiot zawiera permisywną edukację seksualną, jakiej w polskich szkołach nigdy jeszcze nie było. Opiera się na założeniach ideologii gender. Wprowadza rozmowy z dziećmi na temat postulatów środowisk LGBTQ+ oraz możliwości wyboru i zmiany płci. Za jedyny warunek rozpoczęcia współżycia seksualnego jest uznawana „świadoma zgoda” bez wymiaru miłości i ograniczeń wiekowych. Dzieci mają być uczone niszczenia płodności przez stosowanie antykoncepcji, co może powodować trwałą niepłodność. Przedmiot ten ma być prowadzony od IV klasy szkoły podstawowej aż do III klasy liceów ogólnokształcących, techników oraz branżowych szkół I stopnia.
Rodzice, w duchu odpowiedzialności za wychowanie i prawidłowy rozwój swoich dzieci, mają prawo złożyć u dyrektora szkoły pisemne oświadczenie o wycofaniu dziecka z tych zajęć w terminie do 25 września br. Oświadczenie o rezygnacji z zajęć Edukacji zdrowotnej można pobrać ze strony https://wypisujmydzieci.pl/".
W imieniu Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia
Jakub Bałtroszewicz, prezes – Fundacja Jeden z Nas
ks. Tomasz Kancelarczyk, wiceprezes – Fundacja Małych Stópek
Grzegorz Nienartowicz, wiceprezes – Fundacja Ku Pełni Życia
Magdalena Bartoszewicz – Stowarzyszenie Pomocy Bliźniemu im. Brata Krystyna
Maria Gondek – Fundacja Fala Życia
Ewa Kowalewska – Klub Przyjaciół Ludzkiego Życia – HLI Polska
Rafał Szczypta – Rycerze Kolumba
Antoni Szymański – Pro Ecclesia et Populo
Sygnał od Czytelniczki: tak chcą zmusić do udziału w lekcjach "edukacji zdrowotnej"!
Nasza Czytelniczka (imię i nazwisko znane redakcji) napisała o praktykach mających najwyraźniej "zachęcić" uczniów do uczestnictwa w, nominalnie dobrowolnych, lekcjach zideologizowanej "edukacji zdrowotnej" i, przy okazji, zniechęcić do lekcji religii. Kluczem jest tu odpowiednio ułożony grafik zajęć szkolnych.
"Pragnę poruszyć temat edukacji zdrowotnej w szkole podstawowej i zwrócić uwagi na fakt, że edukacja zdrowotna jest włożona w środku lekcji... na 3, 4, 5 godzinie lekcyjnej, a więc pomiędzy inne lekcje, które są ważne i obowiązkowe", czytamy w przesłanym do Republiki liście. Nasza Czytelniczka zauważa także, że np. "w 8 klasie edukacja zdrowotna jest włożona przed lekcją religii i są to dwie ostatnie lekcje". Pisze: "wiadomo że jeśli zwolnię dziecko z zajęć edukacji zdrowotnej to ono będzie chciało już iść do domu i nie będzie chciało siedzieć w szkole i czekać na 8 godzinę lekcyjna żeby zostać na religię, chociaż do tej pory nigdy nie miało problemu z chodzeniem na religię".
Kobieta zastanawia się też np. dlaczego jej dziecko musi przez taki przedmiot [edukację zdrowotną], który nie jest obowiązkowy i którego nie toleruje, "siedzieć w świetlicy i czekać na biologię" .
"Poruszam ten temat, by może sprawdzić jak wygląda sytuacja w innych szkołach i doprowadzić do tego, żeby edukacja zdrowotna znalazła się na pierwszej lub ostatniej godzinie lekcyjnej, tak by dzieci, które nie chcą w niej uczestniczyć nie czekały na inne zajęcia", podkreśla nasza Czytelniczka.
Ale przecież dokładnie o to właśnie chodzi, droga Pani!
Francuscy katolicy pod wrażeniem odwagi polskich biskupów: „mamy nadzieję, że francuski episkopat weźmie przykład z Polaków”
„Polscy biskupi mieli odwagę głośno i dobitnie powiedzieć ‘nie’ demoralizującej dzieci i młodzież ‘edukacji seksualnej’. Czy biskupi francuscy będą mieli odwagę zrobić to samo?”, pisze francuski dziennik Tribune Chrétienne, podkreślając konieczność ochrony rodziny i niewinności dzieci.
„Pierwszego września polscy uczniowie wracają po wakacjach do szkoły. Ten rok szkolny rozpoczyna się pod znakiem wojny kulturowej: rząd Donalda Tuska popierany przez Brukselę wprowadza nowy przedmiot nazywany ‘edukacją zdrowotną’. Pod tą neutralną nazwą kryje się jednak program edukacji seksualnej według wytycznych Komisji Europejskiej, silnie osadzony w ideologii gender.
Wobec takiego stanu rzeczy polscy biskupi nie pozostali obojętni – 22 sierpnia Konferencja Episkopatu Polski opublikowała list pasterski, w którym zachęciła rodziców do wypisywania dzieci z nowego przedmiotu, który oznacza ‘systematyczną degrengoladę moralną’. Polscy biskupi przypomnieli także, na czym polega prawdziwa misja szkoły, a mianowicie na przekazywaniu wiedzy, na formowaniu sumień, a nie na wtłaczaniu uczniom do głów relatywistycznej ideologii, a już na pewno nie na przedwczesnej seksualizacji dzieci i młodzieży. W deklaracji z 27 sierpnia duchowni wprost powiedzieli, że projekt rządowy to nic innego jak ‘koncepcja kompletnej zmiany postrzegania rodziny i miłości, zachęcanie do pozamałżeńskiej aktywności seksualnej, osłabianie macierzyństwa oraz narzucanie wizji [obyczajowości] przeciwnej chrześcijaństwu’.
Ten odważny opór Kościoła zyskał też mocne poparcie polityczne w postaci poparcia stanowiska episkopatu przez prezydenta Karola Nawrockiego. Dzięki temu mocnemu podwójnemu sprzeciwowi – kościelnemu i prezydenckiemu – Polska jest na dobrej drodze do zahamowania szkodliwej edukacji seksualnej.
Nie oznacza to w żadnym wypadku, że kulturowa batalia została wygrana; polscy rodzice muszą do 25 września zgłosić wypisanie dzieci z ‘edukacji zdrowotnej’.
Inaczej to wszystko wygląda u nas, we Francji, gdzie przedmiot l’EVARS (éducation à la vie affective, relationnelle et sexuelle, czyli „przygotowanie do życia w relacjach seksualnych zgodnie z emocjami”) w bieżącym roku szkolnym zyskał status obowiązkowego od przedszkola do liceum. Oznacza to wprowadzanie w bardzo wczesnym wieku takich zagadnień jak ‘stereotypy płciowe, antykoncepcja, orientacja seksualna, aborcja, etc.’. ‘Oznacza to, że dzieci będą miały do czynienia z tematyką, na którą absolutnie nie są gotowe’, mówi psycholog dziecięcy Maurice Berger. L’EVARS marginalizuje rolę rodziców jako pierwszych nauczycieli swoich dzieci i wchodzi w najbardziej intymną sferę życia młodziutkich ludzi. Banalizuje też aborcję, relatywizuje różnice pomiędzy płciami i celowo osłabia autorytet rodziców.
W kontekście tego, co się dzieje, oczekujemy, że francuscy biskupi wezmą przykład z polskich hierarchów i tak samo, zgodnie z wiarą chrześcijańską zajmą stanowisko w tej sprawie”.
za:tvrepublika.pl