Polecane
Działacz opozycji antykomunistycznej siłą zatrzymany przez policjantów za udział w „Publicznym Różańcu”.
Wiesław Janowski: Jakiego rodzaju wykroczenia dokonałem stojąc pod pomnikiem Kopernika i modląc się o odnowę moralną narodu?
Jeżeli tempo eskalacji represji stosowanych przeciwko obywatelom w naszym kraju będzie utrzymane, tak jak w tej chwili to trwa, to dryfujemy w kierunku systemu totalitarnego, bo tam się kontroluje nie tylko ludzkie postawy, ale wręcz ludzkie myśli.
Jeżeli komuś zarzuca się, że popełnił jakiś niedozwolony czyn i tego czynu nie przedstawia się w postaci złamania konkretnego przepisu prawa, to o czym my mówimy? To próba bardzo daleko posuniętej ingerencji. Do tej pory nie rozumiem, jakiego rodzaju wykroczenia dokonałem stojąc pod pomnikiem Kopernika i modląc się różańcem o odnowę moralną narodu – podkreślił Wiesław Janowski, działacz opozycji antykomunistycznej i były poseł na Sejm RP, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Policja siłą zatrzymała uczestnika „Publicznego Różańca” w Toruniu. To Wiesław Janowski, działacz opozycji antykomunistycznej i były poseł na Sejm RP. Do zdarzenia doszło w sobotę, podczas comiesięcznej akcji modlitewnej organizowanej na toruńskiej starówce przez środowiska patriotyczne i obrońców życia.
– Różaniec, który odbywa się od 2017 roku, jest różańcem publicznym w intencji odnowy moralnej narodu polskiego. Począwszy od 15 lutego tego roku, jest pod ostrzałem władz miasta i służb porządkowych w Toruniu. 15 listopada, jak co miesiąc, spotkaliśmy się o godzinie 17.00 pod pomnikiem Mikołaja Kopernika i odmówiliśmy publiczny różaniec. W trakcie różańca były rozwinięte banery, które informowały o sytuacji etyczno-moralnej narodu. Chodziło o grzech aborcji i o próby, jakie podejmuje obecny rząd, jeżeli chodzi o demoralizację młodzieży. Jak już skończyliśmy różaniec, podszedł do mnie strażnik miejski, zażądał, żebym przedstawił mu dokumenty i chciał mnie wylegitymować. Zapytałem, na jakiej podstawie, ale nie podał powodu, tylko przekazał sprawę policji. Otoczyło mnie kilku policjantów (…). Powiedziano mi, że osoby – bliżej nieokreślone, nie podano mi, jakie osoby – złożyły skargę na mnie, że naruszam ich uczucia (nie powiedzieli, jakie uczucia) trzymając baner. Ponownie poprosiłem o podanie podstawy prawnej i wyjaśnienia, jaki rodzaj wykroczenia popełniłem. Obywatel ma prawo odmówić podania danych w sytuacji, kiedy nie jest podana podstawa prawna. Wtedy policjanci powiedzieli, że w takim razie będą zmuszeni zabrać mnie na posterunek celem przesłuchania – wskazał gość Radia Maryja.
Wiesław Janowski powiedział policjantom, żeby zwrócili się do oficera dyżurnego, ponieważ podczas poprzedniego „Publicznego Różańca” został dokładnie spisany.
– Wtedy zareagowali agresją, rzucili się we trzech czy czterech – nie widziałem dokładnie – i siłą wepchnęli do radiowozu, a następnie zawieźli na posterunek policji przy ulicy PCK w Toruniu (…). Wypisano mi wezwanie na policję na przesłuchanie na dzień 26 listopada bieżącego roku na godzinę 12.00 – relacjonował.
Wiesław Janowski w pobliżu miejsca, do którego przywieźli go policjanci, był już przesłuchiwany kilkadziesiąt lat wcześniej – w czasach komunistycznych.
– Jak zobaczyłem tamten budynek, to odmłodniałem o czterdzieści kilka lat, bo stanęły mi przed oczyma dawne czasy. To jest przykre doznanie. Powiedziałem policjantom: szanowni panowie, to jest powtórka z historii. W tej chwili znowu wykonujecie – wy jako służby mundurowe, policja kryminalna – zadania policji stricte politycznej. Policji politycznej, jaką kiedyś była Służba Bezpieczeństwa. Ona też zrzucała część odium swojej działalności na służby mundurowe w postaci milicji obywatelskiej, którzy też czasami w sposób nie do końca zasłużony ponosili skutki działalności policji politycznej. W tej chwili jest to samo. Policjanci są traktowani jak policja polityczna do reagowania w sytuacjach, gdzie odbywa się modlitwa i są głoszone poglądy religijne. Jeżeli tempo eskalacji represji stosowanych przeciwko obywatelom w naszym kraju będzie utrzymane, jak w tej chwili to trwa, to dryfujemy w kierunku już nie tylko systemu autorytarnego, lecz więc w kierunku systemu totalitarnego, bo tam się kontroluje nie tylko ludzkie postawy, ale wręcz ludzkie myśli. Jeżeli komuś zarzuca się, że popełnił jakiś niedozwolony czyn i tego czynu nie przedstawia się w postaci złamania konkretnego przepisu prawa, to o czym my mówimy? To próba bardzo daleko posuniętej ingerencji. Do tej pory nie rozumiem, jakiego rodzaju wykroczenia dokonałem stojąc pod pomnikiem Kopernika i modląc się różańcem o odnowę moralną narodu – akcentował rozmówca.
Wiesław Janowski zapowiada złożenie skargi na działania funkcjonariuszy. To nie pierwszy raz, gdy w Toruniu podejmowane są działania wobec osób modlących się Różańcem na starówce. W lutym prezydent miasta, Paweł Gulewski z Koalicji Obywatelskiej, zdecydował o rozwiązaniu modlitewnego zgromadzenia. Powodem miały być antyaborcyjne banery. W maju sąd apelacyjny w Gdańsku uchylił tę decyzję.
za:www.radiomaryja.pl
***
To Polska, nasza Polska tak daleko schodzi z dobrej drogi?...
kn