Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Jolanta Hajdasz-Pluralizm w praktyce

Jeszcze w uszach słyszymy salwy armatnie na placu Piłsudskiego w Warszawie, a gdy zamykamy oczy, jeszcze widzimy morze biało-czerwonych flag. Święto Niepodległości za nami, ale warto zapytać, co mówią o nas tegoroczne obchody.

Uczestniczyło w nich, jak zawsze, wielu dziennikarzy. Największa część z nas była tego dnia zwyczajnie w pracy, bo takiego dnia zapotrzebowanie na zdjęcia, teksty, filmiki, rolki i clipy jest spore, więc każda para rąk się przyda. Ale medialne relacje z Marszu Niepodległości po raz kolejny pokazują, czym się różnimy. W tzw. mediach prawicowych można było zobaczyć przede wszystkim flagi narodowe i mnóstwo radosnych osób w różnym wieku z chorągiewkami, kokardami, kwiatami, czapkami i szalikami w biało-czerwonych barwach. Media mainstreamowe do znudzenia mówiły o rzekomo zagrożonym bezpieczeństwie uczestników i zakazie nie tylko używania, ale także noszenia przy sobie „wyrobów pirotechnicznych”, czyli rac świetlnych, znaku rozpoznawczego tego marszu.

To taki polski pluralizm medialny w praktyce. Na Onecie dzień po 11 listopada można było przeczytać głównie to, że policjanci zatrzymali 41 osób, w tym 26 za posiadanie narkotyków, a trzy za udział w bójce. No, naprawdę, wielkie osiągnięcie na blisko 300 tys. uczestników, chciałoby się dodać. „Gazeta Wyborcza” zajmowała się głównie banerem Młodzieży Wszechpolskiej, który kpił z posiadania „psiecka” i „kotka zamiast dziecka”. TVP Info w likwidacji już 12 listopada chyba nie zajmowała się tematem marszu wcale, trudno było znaleźć na stronie cokolwiek na ten temat, bo ciekawsze były zapowiedzi filmu „Toy Story 5” i informacje o starciach na granicy Kambodży i Tajlandii. W efekcie takiego dziennikarstwa 11 listopada TV Republika była najchętniej oglądaną stacją telewizyjną w Polsce i osiągnęła najwyższy udział w rynku (7,56 proc.) nie tylko wśród stacji informacyjnych, ale także ogólnodostępnych, czyli TVP w likwidacji, TVN i Polsat. Gratulacje należą się także telewizji wPolsce24, która wśród stacji informacyjnych była tego dnia numerem trzy (po TV Republika i TVN24), wyprzedziła nawet TVP Info w likwidacji.

Co z tego, że ta niby publiczna telewizja ma 16 ośrodków regionalnych, w których pracuje każdego dnia kilka ekip reporterskich; co z tego że w siedzibie na placu Powstańców Warszawy pracuje kilkadziesiąt kamer i ekip montażowych, jest do dyspozycji kilka wozów transmisyjnych i mnóstwo mediaworkerów; co z tego, że podatnik zasysa ich setkami milionów złotych dotacji z budżetu państwa (w 2024 r. było to – uwaga! – aż 1,68 mld zł, w tym roku zaś, do sierpnia, 800 mln zł)? Mają jeszcze reklamy, ale co z tego, skoro nie są w stanie nawiązać rywalizacji z tymi, którzy mają nieporównywalnie mniejsze możliwości techniczne i finansowe? Za rządów Zjednoczonej Prawicy TVP wykorzystała przyznawane jej przez sejm pieniądze na hitowe produkcje, filmy fabularne, dokumenty, premiery teatralne i topowe transmisje sportowe oraz programy rozrywkowe, nowość goniła nowość, a co ci w likwidacji robią z pieniędzmi? Gdzie to wszystko im się rozchodzi?

Jolanta Hajdasz

za:idziemy.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.