Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Temida Stankiewicz-Podhorecka - To nasza pamięć i tożsamość

„Stara-Nowa Pastorałka” wg anonimowych misteriów staropolskich i kolęd oraz „Pastorałki” Leona Schillera w reż. Jerzego Machowskiego z Teatru Klasyki Polskiej, gościnnie w Polskiej Operze Królewskiej w Warszawie. Pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w „Naszym Dzienniku“.

O tym, że w zaskakującym tempie zmienia się otaczający nas świat, nie trzeba nikogo przekonywać. Widzimy i odczuwamy to, czasem wręcz boleśnie. Rozwój technologii, algorytmy, sztuczna inteligencja, transhumanizm, a w konsekwencji „postczłowiek”? Czy jest jeszcze miejsce dla normalnego człowieka jako korony stworzenia Bożego? Człowieka z wpisaną weń godnością istoty ludzkiej? A więc – używając terminu ontologicznego – bytu znajdującego się na najwyższej pozycji na drabinie bytów?

Bo stechnicyzowane społeczeństwo i technokulturę właściwie już mamy. Bardzo wyraźnie widać to w sztukach tzw. artystycznych (właściwie antyartystycznych), w tym w dziedzinie teatru, który kiedyś należał do sztuki wysokiej, unoszącej człowieka, a dziś – używając kolokwializmu – szoruje po dnie. Niezmiernie trudno jest dziś natrafić na przedstawienie teatralne, które niesie wysokie wartości wyrastające z humanizmu, gdzie człowiek nie jest uprzedmiotowiony i traktowany na równi z rekwizytem scenicznym.

Najczęściej teatr dziś zarzuca nas spektaklami propagującymi świat odwróconych wartości, gdzie rozmaite anomalie, antynormy, dewiacje, presja relatywizmu, wulgaryzm języka i obrazu ukazywane są jako norma, i gdzie piękno zostało zamienione na brzydotę. Właśnie w takim kierunku teatr formuje mentalność i wrażliwość młodego pokolenia. Bo widownie teatralne wypełnia dziś głównie młodzież, zaś publiczność dojrzała, w tzw. średnim wieku – która pamięta prawdziwy teatr, ten sprzed tzw. mody postmodernistycznej – już dawno zrezygnowała z tego przybytku.

Ale na szczęście, w opozycji do tych jakże niebezpiecznych teorii i łączących się z nimi ideologii propagujących wizję nowego świata, w którym miejsce człowieka jest gdzieś na marginesie sztucznie wykreowanej rzeczywistości – odważnie i ambitnie prezentuje się Teatr Klasyki Polskiej. Swoim repertuarem przywołuje najwybitniejsze dzieła należące do polskiego dziedzictwa kulturowego, w których zawarta jest nasza pamięć i tożsamość. Wszak prawdy zawarte w dziełach klasycznych mają wymiar uniwersalny, nie przeterminują się. Repertuar TKP pokazuje, jak świeża i aktualna jest polska klasyka, zarówno ta dawna, jak i nowsza. Że nie jest to zamknięcie się tylko w szkatułce przeszłości z wyłączeniem się ze spraw obchodzących współczesnego Polaka. Bo jest tu m.in. Norwid, ale i Herbert, jest Fredro obok Mrożka, jest Słowacki, ale też Witkacy, jest Prus, Krasicki z bajkami, jest Stanisław Konarski, a także współczesna sztuka Haliny Rowickiej „Król i caryca”, czyli Stanisław August Poniatowski i caryca Katarzyna II. Do tych, które łączą przeszłość z teraźniejszością, należy też najnowsza premiera, czyli „Stara-nowa pastorałka” w reżyserii Jerzego Machowskiego, także autora scenariusza.

Jerzy Machowski wykorzystał w scenariuszu szopkowe i jasełkowe teksty staropolskie, a także późniejsze, obudowując je sporymi scenami „Pastorałki” Leona Schillera oraz fragmentami „Dialogu na święta Narodzenia Chrystusa Pana” i „Aktu pasterskiego”. Reżyser sięgnął też do Pisma Świętego. W spektaklu pojawiają się m.in. fragmenty z Księgi Rodzaju, Księgi Samuela, Ewangelii według św. Łukasza i św. Mateusza. Są także wyimki z Oskara Kolberga, Jana Kochanowskiego, Stanisława Wyspiańskiego, Tytusa Czyżewskiego.

Owa różnorodność tekstów nie tylko nie zakłóciła rytmu i idei spektaklu, ale wręcz ubogaciła jego wielowymiarowość oraz spójność. Pomocny jest w tym liczny i doskonały zespół aktorski. Aktorzy grają po kilka ról. Są tu postaci od Adama i Ewy, ogromnie zabawne sceny w raju grane przez Natalię Gadomską i Ksawerego Szlenkiera, a także Andrzeja Mastalerza w roli Pana Boga stwarzającego Ewę z żebra Adama, są Maryja i Józef poszukujący noclegu, są piękne aniołki, a także pasterze-górale podążający do Betlejem przez Skalbmierz, by pokłonić się narodzonemu Dzieciątku. Są Dawid i Goliat, nie mogło zabraknąć Trzech Króli, a także Heroda, aniołów, śmierci itd.

Obok ludowego humoru jest też i klimat duchowości zawarty w kolędach, które niosą treści teologiczne. Obok scen lekkich nawiązujących do tradycyjnych jasełek pojawia się także temat poważny, odwołujący się do naszego patriotyzmu i tęsknoty za odzyskaniem niepodległości, jak w modlitwie Konrada pochodzącej z „Wyzwolenia” Stanisława Wyspiańskiego, przepięknie i wręcz przejmująco zaśpiewanej przez Natalię Gadomską w roli Maryi. Nie mogło też zabraknąć zaśpiewanych wspólnie z widownią kolęd, m.in. „Wśród nocnej ciszy” ze znamienną znaczeniowo treścią „I my czekamy na Ciebie, Pana/ A skoro przyjdziesz na głos kapłana/ Padniemy na twarz przed Tobą/ Wierząc, żeś jest pod osłoną/ Chleba i wina”.

To piękne, doskonałe artystycznie, zarówno aktorsko (cały zespół), reżysersko, jak i scenograficznie, przedstawienie. Ważną rolę odgrywa tu muzyka znakomicie opracowana przez Marię Pomianowską. Zespół muzyczny umieszczony na scenie jest jedną z postaci spektaklu.

Potrzeba nam dziś teatru, który zarówno swoim wyborem repertuarowym zakorzenionym w naszej wspaniałej, wybitnej, wielkiej literaturze, jak i formą inscenizacyjną, która nie zabija treści, lecz nadaje jej prawdziwie artystyczny wymiar, może być miejscem tworzenia się wspólnoty opartej na fundamencie prawdziwych wartości. Wspólnoty, którą łączy kulturowa tożsamość. Mówiąc krótko: istnieje pilna potrzeba odbudowania teatru prawdziwego. Teatr Klasyki Polskiej właśnie to czyni. Może jeszcze ze dwa lub trzy teatry można by tu wymienić. I to, niestety, wszystko…

Temida Stankiewicz-Podhorecka

***

„Stara-nowa pastorałka”, scen. i reż. Jerzy Machowski, scenog. i kost. Aleksandra Reda, oprac. muz. Maria Pomianowska, choreog. Jarosław Staniek, Teatr Klasyki Polskiej (gościnnie w Polskiej Operze Królewskiej w Warszawie).

za:e-teatr.pl/to-nasza-pamiec-i-tozsamosc-65611

Copyright © 2017. All Rights Reserved.