Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

KO i Lewica nie przyjdą na spotkanie z prezydentem. P. Szefernaker: Widać, kto gra o sprawy Polaków, a kto gra w politykę

Prezydent zaprosił na czwartek na spotkania przedstawicieli wszystkich klubów i kół parlamentarnych. Jak informowała KPRP mają być one poświęcone „bieżącej współpracy prezydenta z parlamentem”. W pierwszej kolejności prezydent ma się spotkać z przedstawicielem Konfederacji, następnie PSL-u i Polski 2050. Wieczorem spotka się z politykami PiS. Natomiast kluby Nowej Lewicy i Koalicji Obywatelskiej odmówiły wzięcia udziału w rozmowach z prezydentem.

Lewica niezainteresowana dialogiem

    „Prezydent Karol Nawrocki nie przedstawił konkretnego celu spotkania, więc klub Lewicy nie weźmie w nim udziału” - uzasadniła w środę wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. Według niej intencją prezydenta jest „rozgrywanie klubów”.

 „Lewica jest chętna do rozmów, ale w ramach BBN” - oświadczyła Biejat.

    „Jesteśmy otwarci na rozmowy na konkretne tematy, konkretne ustawy (…), ale na pewno nie będziemy chodzić na spotkania, które nie wiadomo czemu mają służyć, które nie mają konkretnego celu. To w zaproszeniu nie zostało jasno wyrażone” – powiedziała Biejat w Sygnałach Dnia Polskiego Radia Biejat.

Dodała, że prezydent „nawet nie przedstawił konkretnego celu tego spotkania” zaproszonym parlamentarzystom.

    „Podejrzewam, że jego celem jest głównie rozgrywanie klubów pomiędzy sobą, no bo ja nawet nie wiem, co to jest za formuła” – powiedziała Biejat.

Podkreśliła, że Lewica jest chętna do rozmów z prezydentem, lecz w ramach Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Zapewniła, że na spotkaniu w takim formacie, przedstawiciel klubu Lewicy na pewno by się pojawił, jednak na czwartkowym Lewicy się nie będzie.


Biejat dodała, że przedstawiciele prezydenta twierdzą, że chce on, aby w parlamencie „uchwalano dobre prawo”, jednak nie ma zgody co do tego „co jest najlepszym prawem”. Zaznaczyła zarazem, że prezydent „nieustannie” wetuje kierowane do niego ustawy.

Według niej, prezydent Nawrocki „od samego początku bardzo jasno wyznaczył swój cel i swoją strategię polityczną”, która w jej ocenie polega na „torpedowaniu działań rządu – niezależnie od tego, czy te działania służą państwu i Polakom, czy nie”.

    „Nie wierzę w dobre intencje pana prezydenta. Chciałabym w nie wierzyć, ale nie w ten sposób to się załatwia. Załatwia się to współpracą z rządem, otwartością na rozmowy, a nie nieustającym wetowaniem ustaw, które mają poprawić sytuację w kraju” – powiedziała Biejat.

Dopytywana, czy czwartkowe spotkanie nie byłoby dobrą okazją do przekonywania prezydenta do proponowanych zmian, oceniła, że Lewica „wielokrotnie starała się przekonywać prezydenta” i „ani razu nie udało się przekonać go do czegoś, do czego przekonany być nie chciał”.

We wtorek rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że przewodniczący klubu KO Zbigniew Konwiński nie spotka się z prezydentem.

Jest reakcja Pałacu Prezydenckiego na decyzję Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, które nie zjawią się jutro na rozmowach z głową państwa. 

– „Prezydent zaprosił do rozmowy ponad podziałami. KO i Lewica wybrały kolejny konflikt zamiast dialogu i własny polityczny interes zamiast interesu obywateli. Maski opadły. KO i Lewica same wyłączają się z polityki współpracy. Paradoksalnie – dobrze, że wreszcie bez udawania. Nie chodzi o kurtuazyjne spotkanie u Prezydenta. Chodzi o rozmowę o sprawach ludzi: o bezpieczeństwie, tańszym prądzie, lepszej ochronie zdrowia i problemach rolników. Prezydent zaprosił do rozmowy ponad podziałami. KO i Lewica wybrały kolejny konflikt zamiast dialogu i własny polityczny interes zamiast interesu obywateli. Widać, kto gra o sprawy Polaków, a kto gra w politykę – napisał Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP. „Paradoksalnie - dobrze, że wreszcie bez udawania. Nie chodzi o kurtuazyjne spotkanie u Prezydenta. Chodzi o rozmowę o sprawach ludzi: o bezpieczeństwie, tańszym prądzie, lepszej ochronie zdrowia i problemach rolników”- podsumował.

"Działanie w duchu Silnych Razem". Krytyka KO po bojkocie Nawrockiego

 Prof. Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, pytany przez „Rzeczpospolitą” o fakt, że w spotkaniu z prezydentem nie wezmą udziału politycy KO, odpowiedział, że trudno mu wypowiadać się w imieniu Koalicji Obywatelskiej, ale – jak dodał – w jego przekonaniu „jest to zachowanie szkodliwe dla tego ugrupowania”. „Ta decyzja wynika raczej z zatracenia się w rywalizacji politycznej i polaryzacji – widzieliśmy to już w poprzednich kadencjach w przypadku PiS. Chodzi o zignorowanie reguły, że rządzący powinni łagodzić konflikty społeczne, a nie je podgrzewać. Łamanie tej reguły kosztowało PiS utratę władzy” – ocenił.

Zdaniem socjologa, jeżeli „prezydent wychodzi z inicjatywą obniżenia poziomu napięcia, to z punktu widzenia rządzących jest to korzystne”. Ocenił, że „odrzucanie takiej propozycji w dłuższej perspektywie” jest – jak rozumie – „działaniem w duchu »Silnych Razem«”. „Prezydent i tak spotyka się z ministrami, wszyscy wiedzą też, że decydującą rolę w sprawach kraju odgrywa rząd, a prezydent może co najwyżej „zaciągnąć hamulec ręczny” – dodał. 

Prof. Jarosław Flis stwierdził, że „traci na tym Koalicja Obywatelska, a prezydent zyskuje kolejny argument na swoją korzyść”. „Karol Nawrocki też jest zagrożony oskarżeniami o »czepialstwo«, bycie hamulcowym i niekonstruktywnym. Taki bojkot dostarcza prezydentowi argumentów w sporze z rządem. Może powiedzieć: »proszę bardzo, chciałem, ale oni nie chcieli«. Podejmując takie decyzje Koalicja Obywatelska ułatwia życie prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, a sobie samej dodaje obciążeń i słabości” – mówił socjolog. 

za:www.tysol.pl

***
Nic nowego. I zaskakującego. Geny....geny... i - może - wytyczne... :-(
k

Copyright © 2017. All Rights Reserved.