Polecane
Podsumowanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Po sześciu godzinach obrad zakończyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Rozmawiano na temat przystąpienia Polski do Rady Pokoju, do której Polskę zaprosił prezydent USA, konsekwencjach skorzystania z programu SAFE i niejasnych powiązaniach marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Prezydent Karol Nawrocki zaprosił najważniejsze osoby w państwie i przedstawicieli wszystkich sił parlamentarnych.
Jednym z tematów była europejska pożyczka dla Polski na zbrojenia w wysokości 40 mld euro. Prezydent ma wątpliwości wobec zaciąganego na kilkadziesiąt lat długu, wobec przepisów, które wprowadza program SAFE, a także wobec faworyzowania przez Brukselę przemysłu zbrojeniowego Niemiec i Francji i zarazem uderzenia w militarną współpracę polsko-amerykańską.
– (A także wobec – przyp. red.) powiązania wypłat z szerzej rozumianą warunkowością polityczną. Ostateczna decyzja o wypłatach i ich warunkach będzie należała do Komisji Europejskiej – mówił Karol Nawrocki.
Prezydent nie jest przeciwny pożyczce, ale chce wyjaśnień od rządu. Premier Donald Tusk jeszcze przed Radą stwierdził, że SAFE to szansa dla Polski i przekonywał, że krytyka pożyczki to igranie polskim bezpieczeństwem.
– To jest próba ograniczenia roli Polski w Unii Europejskiej. Gdzieś tam w tle, na końcu realne ryzyko i tutaj mówię o faktach, nie o moich domysłach, realne ryzyko wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej – oznajmił Donald Tusk.
Drugim tematem Rady Bezpieczeństwa było przystąpienie Polski do Rady Pokoju. Prezydent Karol Nawrocki dostał zaproszenie do nowej organizacji od prezydenta USA, Donalda Trumpa. By Polska dołączyła do Rady Pokoju, potrzebna jest zgoda parlamentu i rządu. Premier Donald Tusk przekazał stanowisko Rady Ministrów.
– W tych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady Pokoju – wskazał premier.
W pierwszym etapie Rada Pokoju ma zająć się sytuacją na Bliskim Wschodzie. Prezydent Karol Nawrocki przekazał, iż formalnego stanowiska od rządu nie otrzymał. Głowa państwa jest za przystąpieniem do Rady, mimo obecności przy tym stole Rosji i Białorusi.
– Nie spieszy mi się do tego, żeby siedzieć i ze zbrodniarzem Władimirem Putinem i z przedstawicielem reżimu Łukaszenki. Natomiast jeśli będzie tego wymagał interes państwa polskiego, to jako prezydent Polski jestem do tego gotowy – akcentował prezydent.
Temat Rady, który budził najwięcej emocji, to sprawa wschodnich powiązań Włodzimierza Czarzastego.
– Mam nadzieję, że nie jadę na ustawkę – odparł Włodzimierz Czarzasty.
Media podały nowe informacje. Okazuje się, że Rosjanka, z którą marszałek ma biznesowe relacje, pracuje dla domu aukcyjnego, który nie tylko jest powiązany z bankiem kontrolowanym przez Kreml, ale zajmuje się także sprzedażą majątku Federacji Rosyjskiej, w tym majątku FSB. Marszałek Włodzimierz Czarzasty nigdy nie przeszedł kontroli przed ABW.
– Na litość Boską, mamy prawo wiedzieć, czy marszałek ma dostęp do informacji ściśle tajnych w obliczu tego, co dzieje się w Rzeczpospolitej, a jeśli nie, to nie powinien być marszałkiem Sejmu – podkreślił Karol Nawrocki.
Premier stwierdził, że związki marszałka Włodzimierza Czarzastego to nie sprawa na Radę Bezpieczeństwa Narodowego.
– Czy lubi się marszałka Sejmu, czy nie i czy służby coś wiedzą na temat tego czy innego polityka – powiedział Donald Tusk.
Karol Nawrocki podkreślał jednak, gdy prezydent nie może sprawować swojego urzędu – np. z powodu wypadku lub śmierci – to marszałek Sejmu przejmuje obowiązki głowy państwa, dlatego musi być bez zarzutu.
– Tu nie chodzi o nazwisko marszałka, tu chodzi o urząd, chodzi o bezpieczeństwo państwa polskiego, chodzi o interes Rzeczypospolitej. W imię tego interesu ta sprawa musi zostać jednoznacznie wyjaśniona przez właściwe służby – zaznaczył prezydent.
Prezydium Sejmu odmówiło zwołania tajnego posiedzenia izby na wniosek PiS, aby marszałek Włodzimierz Czarzasty wytłumaczył się ze swoich znajomości.
Tusk uciekł z Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Ujawniono, co stało za decyzją premiera
Premier Donald Tusk nie dotrwał do końca posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Co było przyczyną przedwczesnego wyjścia szefa rządu z tak ważnego spotkania? Według ustaleń Onetu Tusk nie chciał brać udziału w dyskusji na jeden z głównych tematów posiedzenia.
Prezydent Karol Nawrocki zaplanował omówienie m.in. pożyczki rządowej na Program SAFE oraz udziału Polski w powołanej z inicjatywy prezydenta USA Donalda Trumpa Radzie Pokoju. Trzecim punktem było „wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”.
Jeszcze przed zakończeniem posiedzenia salę opuścił premier Donald Tusk. Powody zachowania szefa rządu podaje portal Onet. Jak ustalili dziennikarze, lider Koalicji Obywatelskiej nie chciał brać udziału w rozmowie na temat kontaktów Włodzimierza Czarzastego. Według rozmówców cytowanych przez serwis premier zapowiedział, że opuści posiedzenie RBN jeszcze przed rozpoczęciem dyskusji na temat marszałka Sejmu.
Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski przedstawił jednak inną wersję wydarzeń. W rozmowie na antenie TVN24 zapewnił, że premier wcześniej uprzedził pozostałych uczestników spotkania, że opuści je wcześniej ze względu na „swoje obowiązki".
- Myślę, że uznał, że punkt trzeci jest polityczny, a nie merytoryczny. Ja też tak uważam. Z pewnością jednak nie opuścił RBN, bo nie chciał uczestniczyć w tym punkcie – podkreślił polityk PSL.
Bogucki po zakończeniu RBN
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował po zakończeniu obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że nie udało się rozwiać wszystkich wątpliwości ani nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi na pytania KPRP.
Kancelaria Prezydenta po zakończeniu spotkania zorganizowała konferencję prasową. Rzecznik prezydenta podkreślił, że podczas dyskusji dot. programu SAFE „wybrzmiało bardzo wiele pytań”.
To nie jest tak, że zapadły w tej kwestii decyzje co do podpisania przyszłej ustawy czy też nie, ale żeby podchodzić do tak poważnego programu poważnie, trzeba mieć pełen komplet informacji – zaznaczył Bogucki.
Według niego to „kwestia szczegółów, ważnego, ale wymagającego wyjaśnień, pogłębionej analizy programu”.
Na pewno nie wybrzmiały wszystkie odpowiedzi, nie zostały rozwiane wszystkie wątpliwości, które były podnoszone ze strony pana prezydenta, ze strony Biura Bezpieczeństwa Narodowego czy administracji prezydenta. Nie wyobrażamy sobie, żeby tych wszystkich wątpliwości, pytań nie rozwiać - powiedział szef KPRP.
Bogucki odniósł się także do drugiego zagadnienia z agendy - Rady Pokoju. Prezydencki minister poinformował, że głowa państwa zaprezentowała swoje stanowisko, ale nadal nie znamy stanowiska rządu po tej Radzie.
Według szefa KPPR w każdym z punktów spotkania padały pytania ze strony klubów parlamentarnych, ale nie zawsze można było usłyszeć odpowiedzi.
Bogucki przyznał, że najwięcej emocji pojawiło się przy temacie Włodzimierza Czarzastego, marszałka Sejmu.
Chciałbym jasno zaznaczyć i bardzo mocno podkreślić, chociaż robił to już pan prezydent w części jawnej, podczas swojego wystąpienia. To nie jest kwestia i spór na linii prezydent Nawrocki, marszałek Czarzasty. To nie jest nawet kwestia sporu na linii prezydent RP marszałek Sejmu. Tutaj linia sporu jest między bezpieczeństwem, a pytaniem o to bezpieczeństwo - zaznaczył Bogucki.
za:www.radiomaryja.pl