Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Polecane

Służby szykują się do inwigilacji prawicy? "To może być pretekst"

Służby ratunkowe próbowały dostać się do mieszkania byłego szefa BBN prof. Sławomira Cenckiewicza mieszczącego się na ósmym piętrze. Dziennikarz portalu niezależna.pl Tomasz Grodecki powiedział na antenie TV Republika o niepokojących działaniach śledczych ws. fałszywych alarmów. - Badają wątki włamań na telefony bardzo wielu polityków, głównie prawicy - mówił. Z kolei

Michał Rachoń, dyrektor programowy stacji, podkreślił, że tego rodzaju działania to próba obarczania ofiary odpowiedzialnością. Zwrócił uwagę, że akcja u prof. Cenckiewicza miała miejsce krótko po słowach prezydenta Trumpa, który mówił o swoich dobrych relacja z prezydentem Nawrockiem w kontekście obecności wojsk USA w Polsce.

Dziennikarz portalu niezalezna.pl Tomasz Grodecki powiedział na antenie TV Republika o niepokojących informacjach płynących od śledczych ws. fałszywych alarmów wymierzonych Strefę Wolnego Słowa. - Śledczy badają wątki włamań na telefony bardzo wielu polityków, głównie prawicy, także Sławomira Cenckiewicza - mówił.

"Wersja sprzedawana dziennikarzom"

Michał Rachoń podkreślił, że Sławomir Cenckiewicz nigdy nie kliknął w żaden podejrzany link. 

    Słyszałem tą wersję jakiś czas temu. Opowieści o tym, że rzekomo to jest źródłem tej sytuacji to jest po prostu jedna wielka bzdura i próba obarczania odpowiedzialnością za to ofiary – podkreślił Michał Rachoń.

Przyznał to Tomasz Grodecki.

    Taka wersja zaczęła krążyć, jest sprzedawana dziennikarzom. To może być niebezpieczne, to może być pretekst do kolejnych działań niby sprawdzenia tej sytuacji – mówił dziennikarz niezależna.pl. Służby mogą bowiem dzięki temu uzyskać dostęp do billingów, dostęp do telefonów połowy prawicy.

    Według części śledczych, z którymi rozmawiałem takie działania mogą być podjęte pod pretekstem tych wszystkich akcji. Trzeba bardzo pilnować tej sprawy, bo to by oznaczało inwigilację całego środowiska politycznego. Nie tylko dziennikarzy Republiki, ale szerzej, wielu polityków – ocenił Tomasz Grodecki.

Szczególny czas interwencji

Michał Rachoń zwrócił uwagę, że w tej sprawie nie można abstrahować od tego, co dzieje się na arenie międzynarodowej. Podkreślił, że do interwencji służb wobec prof. Cenckiewicza doszło krótko po słowach prezydenta Trumpa, który podkreślił bardzo dobre relacje z prezydentem Nawrockim w kontekście obecności wojsk amerykańskich w Polsce.

    Mamy rząd, który zwalcza transatlantycką relację, a z drugiej strony mamy prezydenta Karola Nawrockiego, który mówi: budujmy relacje transatlantyckie i w nocy po ogłoszeniu tego rodzaju informacji, rano mamy tego rodzaju alarm – powiedział Michał Rachoń.

 Próba wejścia do mieszkania prof. Cenckiewicza. Sakiewicz: Jesteśmy już Białorusią

Tomasz Sakiewicz skomentował próbę wejścia służb do mieszkania prof. Sławomira Cenckiewicza. - Mogą wejść do domu pod byle pretekstem. Skuć każdego, porwać, a potem jeszcze poniżyć publicznie - mówił prezes TV Republika na antenie stacji.

 Naprawdę należy w tej chwili przyjąć najbardziej czarne scenariusze zachowania policji, służb, ponieważ jesteśmy już Białorusią, gdzie mogą wejść do domu pod byle pretekstem. Skuć każdego, porwać, a potem jeszcze poniżyć publicznie - powiedział Tomasz Sakiewicz, komentując sytuację.

"Kierwiński pójdzie do więzienia"

Jak powiedział na antenie Michał Jelonek, miało tez dojść do przeprowadzenia wywiadu środowiskowego związanego z prof. Cenckiewiczem. 

    Taki wywiad był też zbierany u mnie w domu, gdzie moje dzieci mieszkają, w tym samym czasie, gdy wkraczali do mnie. Też pojawiały się osoby, które podawały się za funkcjonariuszy, wiedząc, że moja żona i teściowa akurat wyjątkowo są w Warszawie. One wracały. Dom był obserwowany od kilku dni. Ja tego nie mówiłem. Wiedziałem, że coś się święci – mówił Tomasz Sakiewicz w TV Republika.

Zwrócił uwagę, że po raz pierwszy się zdarzyło, że "weszli siłą".

    Naprawdę mamy sporą wiedzę na temat tego, co się zdarzyło, będziemy ją ujawniać, ale tak, żeby wszystkie osoby łącznie z panem Kierwińskim trafiły do więzienia, bo on jest jedną z przyczyn tej akcji. Nie twierdzę, że to on dzwoni. Tylko twierdzę, że on bardzo ułatwia to, co się dzieje. On już nie ma niestety wyjścia. Pójdzie do więzienia, dlatego zrobi wszystko. To jest bardzo niebezpieczny człowiek – ocenił szef stacji.

Przypomnijmy, że portal Niezalezna.pl ustalił, iż do mieszkania Sławomira Cenckiewicza w Warszawie wezwane zostały służby ratunkowe. Powód był ten sam, co w przypadku fałszywego alarmu w mieszkaniu prezesa TV Republika Tomasza Sakiewicza - zdaniem osoby zgłaszającej, w środku miało znajdować się dziecko chcące popełnić samobójstwo, w dodatku jest pożar i zadymienie. Zawiadomienie wysłane zostało mailowo. Mieszkanie mieści się na ósmym piętrze, a służby na balkon dostawały się bezpośrednio z dachu budynku. W tym czasie prof. Cenckiewicza nie było w mieszkaniu (podpisywał książki "Reset") - został poinformowany przez inną osobę o tym, że służby próbują dostać się do środka przez balkon. 

Wiem, kto to zrobił

Ataki na Republikę, których sposób przeprowadzenia i skala prawnie są kwalifikowane jako terroryzm, mają swoje konkretne źródło, decydentów, wykonawców oraz tych, którzy ich konsekwentnie kryją. Bezprecedensowa akcja nastąpiła po decyzji władz o wezwaniu mnie na świadka i wprowadzeniu w pułapkę, która miała doprowadzić do postawienia mi zarzutów w sprawie wylotu Zbigniewa Ziobry do USA. Ostatnie najście było tak wyreżyserowane, że do prokuratury trafiłbym w kajdankach z aresztu. Tylko zbieg okoliczności i partactwo tej ekipy, bohaterskie zachowanie moich koleżanek i kolegów oraz masowe protesty doprowadziły do tego, że się nie udało. Mamy wyraźne poszlaki świadczące, kto to mógł organizować, kto na poziomie rządu i służb bardzo ułatwił, np. przez brak koordynacji i odmowę kontaktów z nami, kto tworzył alibi i dezawuował ofiary. Wreszcie dysponujemy mailem z tak bezczelną próbą stworzenia alibi, że łatwo rozpoznać inicjatora. To wszystko zeznałem na policji. Ale ustalenia idą dalej. Nie wywiną się z tego. Sprawa rozlała się poza Polskę. Rosjanie od naszych władz dostali prostą instrukcję, jak sparaliżować państwo. To w tym wszystkim najcięższa zbrodnia.

Tomasz Sakiewicz

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.