Polecane
Irański chrześcijanin ostrzega katolików przed islamem: Zbyt łatwo się poddajecie!
Podczas publicznego wysłuchania dotyczącego planowanej rozbudowy centrum islamskiego w McKinney w Teksasie głos zabrał pochodzący z Iranu chrześcijanin, który stanowczo sprzeciwił się projektowi. Mężczyzna przedstawił się jako „ocalały z szariatu” i apelował do mieszkańców, by wysłuchali doświadczeń ludzi, którzy żyli pod rządami prawa islamskiego. Nagranie jego około dwuminutowego wystąpienia zaczęło szeroko krążyć w mediach społecznościowych.
Według mówcy islam jest nie tylko religią, lecz także ideologią polityczną, której zasady są nie do pogodzenia z fundamentami ustrojowymi Stanów Zjednoczonych.
Irańczyk wskazywał przede wszystkim na różnicę pomiędzy chrześcijańskim a islamskim rozumieniem relacji religii i państwa. Jego zdaniem chrześcijaństwo zakłada rozróżnienie sfery religijnej i świeckiej, zgodnie z ewangeliczną zasadą oddawania „cesarzowi tego, co cesarskie, a Bogu tego, co boskie”. Islam natomiast jest nierozerwalnie związany z szariatem, a więc systemem obejmującym zarówno życie religijne, jak i porządek prawny oraz polityczny. Ostrzegał także, że kraje, które dawniej były chrześcijańskie, zbyt łatwo zgadzały się na stopniowe rozszerzanie wpływów islamu i wprowadzanie jego norm do życia publicznego.
W dalszej części wystąpienia mężczyzna opisał mechanizm, który towarzyszy ekspansji islamu w państwach zachodnich. Twierdził, że gdy muzułmanie stanowią niewielką mniejszość, podkreślają pokojowe zamiary, jednak wraz ze wzrostem ich liczby rośnie presja na ograniczanie krytyki islamu. Jako przykład wskazał Wielką Brytanię, gdzie coraz silniej reaguje się na wypowiedzi uznawane za islamofobiczne czy bluźniercze. Krytykował również stosowanie pojęcia „antymuzułmańskiego rasizmu”, argumentując, że islam jest religią, a nie rasą. Najbardziej dramatyczna sytuacja – przekonywał – dotyczy samych muzułmanów, którzy w niektórych krajach mogą ponieść bardzo poważne konsekwencje za odejście od islamu lub publiczną krytykę Koranu.
Wystąpienie zostało nagrodzone głośnymi oklaskami części zgromadzonych, jednak nie wpłynęło na decyzję władz miasta. Rada miejska McKinney jednogłośnie, stosunkiem głosów siedem do zera, zgodziła się na rozbudowę centrum islamskiego. Zwolennicy inwestycji argumentowali, że McKinney Islamic Association działa w lokalnej społeczności od około 30 lat, a obecny budynek przestał wystarczać rosnącej liczbie wiernych. Według relacji z posiedzenia na sali przeważali jednak przeciwnicy projektu, a atmosfera była napięta; dochodziło do gwizdów i incydentów wobec osób popierających rozbudowę.
za:bialykruk.pl