Polecane
Mocne przemówienie Leona XIV: Nie można mówić o Europie bez chrześcijaństwa
Robert Schuman pozostawia dzisiejszej Europie przede wszystkim przesłanie pokoju – mówił Leon XIV, nawiązując do postaci jednego z Ojców Europy. Podczas spotkania „U korzeni Europy – dla pokoju i jedności” w Centrum Kongresowym im. Roberta Schumana w Metzu Papież wskazał, że
kontynent potrzebuje dialogu, poszanowania prawa międzynarodowego i „twórczych wysiłków” na rzecz pokoju. Młodych wezwał, by nie bali się przyszłości, zakładania rodzin i służby dobru swoich wspólnot.
Leon XIV wskazał, że Europę należy rozumieć przede wszystkim jako rzeczywistość kulturową i historyczną, zanim ujmie się ją w kategoriach geograficznych. Jej tożsamość kształtowała się przez kolejne epoki i spotkania różnych kultur.
„Europa rozkwitała i rozwijała się wtedy, gdy potrafiła czerpać z najlepszych elementów swojej przeszłości i – dzięki spotkaniu z drugim – nadawać im nowe i twórcze formy” – mówił Papież.
Ojciec Święty przypomniał szczególną rolę św. Benedykta i monastycyzmu w kształtowaniu kontynentu. Wskazał na pomoc ubogim, chorym i starszym, rozwój wychowania, uniwersytetów, szpitali, medycyny, nauki, prawa, architektury oraz organizacji miast i państw.
„Bez tego monastycznego podłoża cywilizacja europejska, jaką znamy, nie mogłaby istnieć” – podkreślił.
Leon XIV zaznaczył, że chrześcijaństwo jest jednym z podstawowych źródeł europejskiej cywilizacji. „Nie można zatem mówić o Europie, nie wspominając o chrześcijaństwie” – podkreślił. Przywołując Schumana, Papież wskazał także na wpływ chrześcijaństwa na rozumienie równości ludzi, godności pracy i relacji społecznych.
Papież odwołał się również do Alcide De Gasperiego i jego przekonania o istnieniu „wspólnego dziedzictwa europejskiego”. Podkreślił, że przypominanie o długu kultury europejskiej wobec chrześcijaństwa nie jest przejawem „wykluczającego kryterium wyznaniowego”. Pozwala natomiast lepiej zrozumieć, że otwarcie na transcendencję jest – kontynuował Ojciec Święty – konstytutywnym wymiarem osoby ludzkiej i żywym źródłem cywilizacji.
Leon XIV mówił też o miejscu Kościołów w państwach europejskich. „Laickość, która określa funkcjonowanie państw, nie oznacza jedynie bezwyznaniowego charakteru instytucji publicznych, lecz zakłada również rzeczywistą współpracę między stronami” – wskazał.
Powrót do źródeł powinien – według Papieża – iść w parze z otwarciem na dialog. Pozwala to także odnaleźć równowagę między prawami i obowiązkami oraz ponownie postawić w centrum osobę ludzką i dobro wspólne.
Leon XIV odniósł się również do przybywających do Europy ludzi uciekających przed wojną i prześladowaniami albo poszukujących lepszego życia z dala od ubóstwa i nędzy.
Przypomniał swoje słowa z wizyty na Wyspach Kanaryjskich: „Godność ludzka domaga się legalnych i bezpiecznych dróg, ratowania i pomocy, rzeczywistej współpracy w walce z handlarzami ludźmi, skutecznej ochrony ofiar, rzetelnych procesów przyjmowania i integracji oraz polityki, która pozwoli każdej osobie żyć godnie na własnej ziemi”.
Papież zaznaczył jednak, że samo przyjęcie nie wystarcza. „Przyjąć człowieka oznacza włączyć go we wspólnotę niczym do własnej rodziny, dając mu możliwość rozwijania swoich talentów, zdolności i wrażliwości, a zarazem pomagając mu poznać ducha danego domu” – mówił Leon XIV.
Jak dodał, Europa stoi dziś wobec „bezprecedensowego spotkania narodów i kultur”. W ocenie Leona XIV wymaga ono z jednej strony twórczego odkrywania na nowo własnych korzeni, z drugiej zaś uważnego wsłuchiwania się w drugiego człowieka.
Centralnym punktem papieskiej refleksji była postać Roberta Schumana. Papież przypomniał, że jego chrześcijańska formacja nauczyła go uznawania równości wszystkich ludzi i godności pracy, a doświadczenie zmieniających się granic – znaczenia prawa międzynarodowego i wartości danego słowa.
„Jakie zatem przesłanie Robert Schuman pozostawia dzisiejszej Europie i światu? Przede wszystkim głębokie pragnienie pokoju” – powiedział Papież.
Leon XIV zaznaczył, że wojna ponownie pojawiła się w Europie. Wskazał na potrzebę cierpliwego dialogu, odwagi w podejmowaniu negocjacji oraz gotowości do rezygnacji z niektórych stanowisk w imię nadrzędnego dobra, jakim jest pokój.
Papież przestrzegł zarazem, że dążenia do pokoju nie można utożsamiać z „naiwnym irenizmem”. Przywołał słowa Schumana: „Pokój na świecie nie mógłby być zachowany bez twórczych wysiłków na miarę grożących mu niebezpieczeństw”.
„Trzeba jednak wystrzegać się złudzenia, że rozwiązaniem jest ponowne zbrojenie” – dodał Leon XIV.
Papież postawił pytanie, czy świat rzeczywiście podejmuje dziś „twórcze wysiłki”, aby budować pokój, czy jedynie próbuje „tamować krwotok wojny” i coraz lepiej przygotowywać się do kolejnych konfliktów.
Leon XIV przypomniał, że Europa w ujęciu Schumana opiera się na poszanowaniu prawa międzynarodowego i zasadzie pacta sunt servanda.
Prawo międzynarodowe i multilateralizm – wskazał Ojciec Święty – podkreślają rzeczywistą równość państw i stanowią „najlepsze antidotum na dążenie do dominacji, które leży u źródeł wszelkich konfliktów”.
Papież ostrzegł, że relacje między ludźmi i państwami stają się „coraz bardziej barbarzyńskie”. Lekceważy się wartość danego słowa, a nawet chlubi kłamstwem i podstępem. Europa może – jego zdaniem – przeciwstawić temu kulturę szacunku dla drugiego oraz doświadczenie rozwiązywania różnic poprzez spotkanie i dialog zamiast konfrontacji.
Na zakończenie Leon XIV zwrócił się bezpośrednio do młodych, których nazwał powołanymi do budowania Europy dzisiejszej i przyszłej.
„Nie poddawajcie się logice przemocy i ucisku. Miłujcie życie w każdej jego chwili i nie lękajcie się przyszłości!” – apelował.
„Nie lękajcie się zakładać rodzin, przyjmować na świat dzieci i bronić godności każdej osoby, od pierwszej chwili życia w łonie matki aż po ostatnie tchnienie. Nie bójcie się niestrudzenie służyć dobru waszych wspólnot, także poprzez zaangażowanie polityczne. Bądźcie budowniczymi wspólnot!” – mówił Papież.
Jak dodał, wraz z młodymi „Europa, mocno zakorzeniona, będzie nadal rozkwitać i inspirować cały świat”.
Prof. Z. Krysiak: Plan pielgrzymki papieża Leona XIV do Francji jest ułożony tak, żeby w kulminacyjnym momencie wskazać na powrót do Europy Schumana
Plan pielgrzymki papieża Leona XIV jest ułożony tak, żeby w kulminacyjnym momencie wskazać na powrót do Europy Schumana. Powrót do Europy Schumana to powrót do Europy fundamentów chrześcijańskich, katolickich, odejście od drogi, która prowadzi do uniformu, do superpaństwa, do niszczenia narodów, do niszczenia kultury poszczególnych narodów – mówił w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Zbigniew Krysiak, prezes Instytutu Myśli Schumana.
Plan pielgrzymki papieża Leona XIV jest ułożony tak, żeby w kulminacyjnym momencie wskazać na powrót do Europy Schumana. (…) Powrót do Europy Schumana to powrót do Europy fundamentów chrześcijańskich, katolickich, odejście od drogi, która prowadzi do uniformu, do superpaństwa, do niszczenia narodów, do niszczenia kultury poszczególnych narodów – podkreślił prof. Zbigniew Krysiak.
Ojciec Święty zwracał uwagę na zagrożenia płynące z przekształcenia Unii Europejskiej w twór superpaństwowy również w przemówieniu w obecności prezydenta Emmanuela Macrona.
– Mówił, że zagrożenie praw człowieka – ekonomicznych czy duchowych – jakie się obserwuje w tej chwili nie tylko we Francji, jest zagrożeniem dla pokoju. Tutaj Papież w istotny sposób nawiązuje do tez czy pewnych ostrzeżeń, o których mówił Schuman. Schuman właśnie w jednej z wypowiedzi przestrzegał przed zakusami budowania superpaństwa, przed usypianiem ludzi w poczuciu dobrobytu, w poczuciu bezpieczeństwa, które jest zbudowane w oparciu o zbrojenia, o siłę kapitałową, wręcz o przemoc. Schuman o tym właśnie mówił. To będzie prowadziło w końcu do zabijania siły narodu w wymiarze religijnym, w wymiarze kulturowym, w wymiarze ekonomicznym. Papież, w obecności prezydenta Francji, powiedział, że religii nie można wykluczyć z przestrzeni publicznej – mówił prezes Instytutu Myśli Schumana.
Jak zaznaczył gość „Aktualności dnia”, plan Roberta Schumana dotyczący współpracy w Europie jest potrzebny i możliwy do realizacji. Da się go streścić w trzech słowach: jedność, solidarność i pokój.
– Jedność – nie uniform – pojednanie, czyli budowanie relacji, nie dominacja poszczególnych nacji, narodów jeden na drugim czy jakieś siłowe działania, czy przemoc uniformizmu, do którego prowadzi Unia Europejska w wymiarze gospodarczym, w wymiarze fiskalnym, w wymiarze ideologicznym. Ta jedność będzie prowadziła do solidarności. Solidaryzm, czyli (…) sprawiedliwość w podziale dóbr. Ta sprawiedliwość jest silnym fundamentem do pokoju. Papież nawiązywał do budowania tego pokoju w wymiarze pewnej konstrukcji ideowej społeczeństwa, powrotu do wartości, bo bez nich po prostu tego się nie da zrobić, jak i podkreślał, że skupienie się na budowaniu pokoju w oparciu o oręże militarne czy mechanizmy ekonomiczne, czy mechanizmy instytucjonalne, po prostu będzie zawodzić i (…) zawodzi – podkreślał prof. Zbigniew Krysiak.
Rozmówca Radia Maryja spodziewa się, że w Metz Ojciec Święty bardzo mocno wskaże na Roberta Schumana, którego Kościół nazywa „uczniem Chrystusa w polityce”. Był to człowiek, który gromadził wokół siebie polityków dobrej woli – nie tylko katolików, chrześcijan, ale osoby będące ludźmi sumienia, szanujące wartości chrześcijańskiej Europy.
za:www.gosc.pl