Polecane
Polska organizacja pro-life opisana jako "skażenie Europy" w haniebnym raporcie w Parlamencie Europejskim
„Skażenie”, „obciążenie wirusowe”, „przewlekła infekcja” i „dekontaminacja Europy” – takim językiem posługuje się raport przedstawiony 12 października w Parlamencie Europejskim. Wśród organizacji wymienionych w dokumencie znalazły się Polska Federacja Ruchów Obrony Życia oraz europejska Federacja ONE OF US.
Federacja Życia skierowała oficjalny protest do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Roberty Metsoli.
Raport The Hate Review, przygotowany przez brukselską organizację Forbidden Colours, obejmuje 47 krajów i ponad 700 organizacji, sieci oraz osób. Prezentację w Parlamencie Europejskim gościł luksemburski europoseł Marc Angel z grupy Socjalistów i Demokratów (S&D). Dokument łączy w jednej kategorii „ruchu antygenderowego” bardzo różne środowiska, także te, które pokojowo zabiegają o ochronę życia przed narodzeniem.
„Skażenie” jako metoda opisu organizacji społecznych
Słowo contamination („skażenie”) i jego odmiany pojawiają się w raporcie blisko 150 razy. Nie jest to luźna metafora: autorzy uczynili ze „skażenia” podstawowy wskaźnik obecności badanego ruchu w społeczeństwach. Porównują ją do viral load („obciążenia wirusowego”), a trwałość ruchu do chronic infection („przewlekłej infekcji”). Na stronie wydawcy czytamy, że cała Europa jest już „skażona” ruchem antygenderowym. Zakończenie raportu wskazuje „dekontaminację Europy” i stopniowy demontaż aktorów ruchu, ich mobilizacji oraz narracji jako długoterminowy cel.
To język skandaliczny. Nie jesteśmy żadną infekcją ani skażeniem Europy. Jesteśmy jej obywatelami. Obrona życia dziecka przed narodzeniem nie jest chorobą, którą trzeba usunąć ze społeczeństwa– mówi Jakub Bałtroszewicz, prezes Polskiej Federacji Ruchów Obrony Życia i Fundacji JEDEN Z NAS.
Europa zna ten język z historii
Europa zna historię posługiwania się obrazami choroby, pasożyta, zarazy i biologicznego zagrożenia do piętnowania ludzi oraz całych grup społecznych. United States Holocaust Memorial Museum przypomina, że nazistowska propaganda przedstawiała Żydów jako zagrożenie dla „zdrowia” społeczeństwa, a nawet jako nosicieli chorób i pasożyty. Taki język służył usprawiedliwianiu wykluczenia i przemocy.
Nie utożsamiam autorów dzisiejszego raportu ze sprawcami zbrodni XX wieku. Przypominam jednak ostrzeżenie, którego Europa nigdy nie powinna zapomnieć: język infekcji, skażenia i oczyszczania społeczeństwa nie jest niewinny. Nie ma zgody na odczłowieczanie przeciwnika – podkreśla Jakub Bałtroszewicz.
Polska: obrona życia jako przeszkoda dla liberalizacji aborcji
W rozdziale o Polsce autorzy przedstawiają wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku jako jeden z najważniejszych rezultatów działalności środowisk pro-life. Podkreślają, że zmiana rządu w 2023 roku nie doprowadziła do liberalizacji prawa aborcyjnego, a prezydenckie weto i siła organizacji konserwatywnych utrudniają dalsze zmiany.
Federacja Życia została wskazana jako podmiot koordynujący polskie środowiska pro-life; europejska ONE OF US pojawia się jako sieć organizacji sprzeciwiających się aborcji i badaniom nad ludzkimi embrionami. W opisach obu federacji nie wskazano czynów przemocy ani nawoływania do nienawiści. Polska nazwa organizacji została zapisana prawidłowo, ale jej angielskie tłumaczenie jest błędne. Właściwa nazwa brzmi Polish Federation of Pro-Life Movements.
Raport nie wskazuje, by nasza Federacja kogokolwiek prześladowała czy nawoływała do przemocy. Wystarczy, że bronimy życia, aby znaleźć się w katalogu organizacji opisywanych językiem „skażenia”. To niedopuszczalne– zaznacza prezes Federacji Życia.
Oficjalny protest do władz Parlamentu Europejskiego
Polska Federacja Ruchów Obrony Życia skierowała pismo do Roberty Metsoli, przekazując je także europosłowi Marcowi Angelowi i kierownictwu S&D. Domaga się publicznego zdystansowania Parlamentu od stygmatyzującego języka raportu, wyjaśnienia zasad organizacji wydarzenia, możliwości przedstawienia stanowiska na porównywalnym forum oraz pisemnej odpowiedzi. Samo zorganizowanie prezentacji nie oznacza, że Parlament przyjął raport jako własne stanowisko. Podobną interwencję 12 października ogłosiła czeska Aliance pro rodinu.
Nie żądamy zakazu publikacji ani immunitetu od krytyki. Żądamy równego szacunku i prawa do odpowiedzi. Parlament Europejski musi usłyszeć także głos tych, których nazwano elementem „skażonej” Europy – mówi Jakub Bałtroszewicz.
Europa nie potrzebuje „dekontaminacji” swoich obywateli
Raport, który deklaruje walkę z nienawiścią, sam sięga po metafory zakażenia i oczyszczania. Demokratyczny spór o aborcję może być ostry. Nie może jednak opierać się na przedstawianiu legalnych organizacji obywatelskich jako biologicznego zagrożenia.
Federacja Życia będzie nadal łączyć i mobilizować obrońców życia. Nie damy się wypchnąć poza europejską debatę. Godność człowieka nie zależy od jego poglądów, wieku, stanu zdrowia ani etapu rozwoju. Każde życie zasługuje na ochronę – podsumowuje Jakub Bałtroszewicz.
za:www.niedziela.pl
***
Lewizna niejedno ma "imię".
Żal.
Une też mają dusze.
Nieśmiertelne....
kn