Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Bodnar napadł na zakon wuja Giertycha. Może jednak to nie tylko Gang Olsena?

Policjanci w kominiarkach wpadli do klasztoru dominikanów w Lublinie, rzekomo po to by szukać tam ministra Marcina Romanowskiego.
Nad klasztorem latały drony.

Tymczasem Komendant Główny Policji mówił w wywiadzie, że Romanowskiego nie ma w Polsce.
Jak napisał prowincjał dominikanów, żaden z lubelskich braci nie zna Romanowskiego i nigdy z nim nie rozmawiał.
Cała myśląca Polska zastanawia się, co Bodnarowi odbiło, by napadać na najbardziej „postępowy” zakon
i przeszukiwać celę choćby o. Ludwika Wiśniewskiego, zawziętego krytyka PiS.
Gang Olsena?
Niekoniecznie.
Jest tylko jeden scenariusz, według którego szaleństwo Bodnara staje się działaniem logicznym
– pisze dla portalu Niezależna.pl Piotr Lisiewicz, zastępca redaktora naczelnego Gazety Polskiej.

O tym, że dominikanin o. Wojciech Giertych, wuj Romana Giertycha wspierał go, gdy ten ukrywał się przez polską prokuraturą, pisano wielokrotnie.
O. Wojciech Giertych, mianowany przez Benedykta XVI Teologiem Domu Papieskiego, był i jest wpływową osobą w zakonie dominikanów – członkiem Rady Generalnej Zakonu Dominikańskiego, socjuszem generała do spraw życia intelektualnego, wcześniej był asystentem generała ds. Europy Centralnej i Wschodniej.

Giertych o ekipie Bodnara: Kompromitacja!

„Roman G. uruchomił stryja, który napisał do włoskich organów, by nie wydawały Polsce dowodów znalezionych we włoskiej posiadłości bratanka” – pisał w 2020 r. na twitterze Cezary Gmyz.

W sprawie Marcina Romanowskiego Giertych w niewybrednych słowach atakował prokuraturę podległą Bodnarowi.

Przez setki godzin pracowaliśmy nad sprawą FS.
Od miesięcy czekaliśmy na wnioski o uchylenie immunitetów, które prok. Korneluk zapowiadał od marca.
Dziś główny podejrzany wychodzi na wolność, bo PK zapomniała złożyć wniosek o uchylenie immunitetu do RE.
Kompromitacja PK – pisał na X Giertych.

Zakon wuja przeszukiwać będziesz!

Bodnar tak zdopingowany do działania, zaczął dynamiczniej ścigać Romanowskiego.
Tak dynamicznie, że jego ludzie w kominiarkach, zupełnym przypadkiem, wpadli do lubelskiego klasztoru zakonu… wuja Giertycha.
Bez sensu, bez ładu i składu, bo najbardziej znanym z lubelskich dominikanów jest o. Ludwik Wiśniewski,
który w ostatnich latach udzielał wywiadów Gazecie Wyborczej, jeździł na festiwal Owsiaka oraz pisał ostre listy otwarte do Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy.
Może to o. Ludwik, którego celę przeszukano, miał ukrywać Romanowskiego?
A może jego bracia zakonni w tajemnicy przez o. Ludwikiem?

Wojna między Adamem Bodnarem a Romanem Giertychem, którym sam chciałby być ministrem sprawiedliwości,
przestała być tajemnicą poliszynela, gdy stronnicy obu polityków zaczęli o niej mówić publicznie, a i oni sami zaczęli prawić sobie złośliwości.

10 lipca Bodnar mówił w nielegalnej TVP: „Myślę, że główna różnica między mną a Romanem Giertychem jest taka, że może napisać wszystko i nie brać za to odpowiedzialności”.

A Giertych wciąż z zarzutami

Przypomnijmy, że to właśnie lubelska (sic!) prokuratura, podległa Bodnarowi nie wycofała zarzutów wobec Romana Giertycha.
Odwrotnie, wystąpiła o przedłużenie śledztwa, w którym Giertych jest podejrzanym, do 16 stycznia 2025.

Zarzuty wobec Giertycha dotyczą działania na szkodę spółki Polnord i przywłaszczenia mienia wielkiej wartości w kwocie ponad 72 mln zł, działania na szkodę spółki Polnord i wyrządzenia tej spółce szkody w wysokości 4,5 mln zł pod pozorem umowy na reprezentowanie tej spółki przez kancelarię prawną w postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym oraz prania brudnych pieniędzy w kwocie około 5,2 mln zł.

Piotr Lisiewicz

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.