Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Miłosz Lodowski: Do Polski z jednego tylko źródła trafiło 1,5 mld zł na promocję lewicowych idei

Specjalista od kampanii marketingowych i publicysta Miłosz Lodowski opowiada o agresywnych kampaniach promujących idee lewicowe, których ofiarą padało, niczego nieświadome, polskie społeczeństwo.

W Stanach Zjednoczonych funkcjonowała do niedawna rządowa agencja USAID, która zajmowała się m.in. promocją idei lewicowych w różnych krajach, w tym w Polsce. Wspierający Donalda Trumpa miliarder Elon Musk, który stanął na czele Departamentu Wydajności Państwa (DOGE) zlikwidował USAID, co spowodowało natychmiastowe ucięcie finansowania różnym przedsięwzięciom, takim jak choćby funkcjonujący w Polsce tzw. Tour de konstytucja, promujący koncepcje tzw. obrony praworządności.

Kosmiczna kasa dla lewaków

O masowej promocji wartości lewicowych na świecie mówi w rozmowie z Łukaszem Jankowskim dyrektor kreatywny i publicysta Miłosz Lodowski, w przeszłości współtwórca kampanii prezydenckiej Pawła Kukiza.

    W Polsce wydano 1,5 miliarda złotych, to prawie 400 milionów dolarów w ostatnich latach, tylko i wyłącznie na lewicowy „idea placement” [czyli lokowanie lewicowych idei]. Pieniądze szły do organizacji trzeciego sektora, do dziennikarzy, do influencerów. Wszystko po to, żeby Polacy się zmienili i odbierali rzeczywistość inną, niż ona jest – mówi Lodowski.

Publicysta podkreśla, że środki te to pieniądze tylko z jednego źródła, podczas gdy w sumie było ich znacznie więcej.

    Były jeszcze fundusze norweskie, fundusze szwajcarskie, na pewno idą też pieniądze niemieckie, rosyjskie, a może i chińskie – kreśli obraz szokującej masowej manipulacji gość Łukasza Jankowskiego.

Miłosz Lodowski ocenia, że środki te niewątpliwie przyczyniły się do odejścia PiS od władzy, jednak nie wystarczyły, by któraś z partii wówczas opozycyjnych wygrała z partią Jarosława Kaczyńskiego.

    Oni nie wygrali tych wyborów. Przeważyła Trzecia Droga, która została odblokowana zasięgami w social mediach. Zacznijmy więc zauważać, jak mocna jest prawa strona. Z jak wielką dysproporcją kapitałową walczono w Polsce – podkreśla.

Idea placement – dlaczego niejawne?

Lodowski zwraca uwagę, że w Polsce jeżeli gdzieś stosuje się tzw. product placement, czyli promowanie produktów w sposób inny, niż typowa reklama, to istnieje obowiązek informowania o tym.

    Nie wiadomo dlaczego nie ma tego samego obowiązku, związanego z „idea placement”. Ktoś lokuje jakieś idee, które bardzo często mają zmieniać przyzwyczajenia obywateli. Środki szły na dziennikarzy, na generowanie pewnego rodzaju przekazu, na przykład o stanie polskiego Kościoła. Zmieniano przyzwyczajenia ludzi, po prostu zmieniano ludzi – tłumaczy.

Jak ocenia Lodowski, Polacy mimo to dawali radę zachować swoją tożsamość.

    Być może do Donalda Tuska dociera teraz, jaka jest prawdziwa siła prawicy, kiedy nie ma dysproporcji środków, które zostały w środku „roku inwestycyjnego” przycięte, gdy ktoś planował sobie, że będzie nimi dysponował – zastanawia się publicysta.

za:wnet.fm

Copyright © 2017. All Rights Reserved.