Pokazano związki kilku ministrów rządu Tuska z fundacją dotowaną przez Niemcy. "Budowa soft power"
Fundacja Instytut Bezpieczeństwa Narodowego wskazała na szereg osób zajmujących obecnie stanowiska w rządzie Donalda Tuska, które w przeszłości związane były w różny sposób z German Marshall Fund. - Tak duży udział w rządzie osób mających związki z GMF musi odbić się na wiarygodności i sterowności władz RP.
Należy bowiem zaznaczyć, że prowadzone przez GMF projekty, granty i cała działalność jest obliczona na budowę swoistego soft power przez RFN - wskazują Stanisław Żaryn i Marcin Lidka.
German Marshall Fund (GMF) to fundacja działająca w USA i w Europie, powołana w 1972 r. z inicjatywy Niemiec Zachodnich. Niemcy zapewniają także w dużej mierze finansowanie fundacji. Jak zaznaczył w jednej z interpelacji poselskich poseł Michał Woś, "prezes GMF w przeszłości otwarcie lobbowała w amerykańskim kongresie za sankcjami gospodarczymi wobec Polski oraz ograniczeniem obecności wojsk USA w naszym kraju"
Fundacja Instytut Bezpieczeństwa Narodowego (IBN) opublikowała niedawno analizę poświęconą związkom przedstawicieli administracji Donalda Tuska z GMF.
"Organizacja działa na styku polityki niemieckiej i amerykańskiej, promując transatlantyckie interesy. Pod tym płaszczykiem jednak GMF realizuje de facto niemieckie interesy strategiczne i politykę oddziaływania typu soft power. Podmiot zajmuje się m. in. kwestiami związanymi z przyszłością demokracji, bezpieczeństwa i geopolityki, oraz technologią i innowacją"
- pisze IBN.
Instytut wskazuje, że przedstawiciele GMF "włączali się w ostatnich latach w ataki polityczne na Polskę".
Wśród członków rządu powiązanych z GMF, Instytut wymienia m.in.
Michała Baranowskiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii, od 2005 r. związanego z GMF, współtwórcę warszawskiego biura Fundacji, od 2021 dyrektora zarządzającego GMF East.
Zuzannę Rudzińską-Bluszcz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, absolwentkę programu finansowanego przez GMF - Marshall Memorial Fellowship.
Macieja Duszczyka, podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, członka forum powiązanego z GMF, działające na rzecz migracji.
a także Monikę Sikorę (wiceminister funduszy i polityki regionalnej), Krzysztofa Bolestę (wiceministra klimatu i środowiska), Monikę Dziadkowiec (dyrektor generalną w MKiŚ) oraz Magdalenę Sobkowiak-Czarnecką (podsekretarz stanu ds. europejskich w KPRM).
- Tak duży udział w rządzie osób mających związki z GMF musi odbić się na wiarygodności i sterowności władz RP. Należy bowiem zaznaczyć, że prowadzone przez GMF projekty, granty i cała działalność jest obliczona na budowę swoistego soft power przez RFN. Takie oddziaływanie w sposób oczywisty rzutuje na sposób percepcji rzeczywistości i podejmowane działania polityczne. Obecność osób kształtowanych przez GMF we władzach RP stwarza realne ryzyka dla Polski
- uważają Stanisław Żaryn i Marcin Lidka.
Pieniądze z zagranicy na obalenie byłego rządu i wspieranie lewactwa? Trzaskowski otwarcie o to prosił
– Miliony dolarów z kieszeni amerykańskich podatników za czasów Bidena szły do polskich grup działających w celu osłabienia rządu PiS i promowania lewicowej polityki – ujawniło śledztwo „Gazety Polskiej”. Amerykanów prosił o nie Rafał Trzaskowski w 2022 r.
– Pomóżcie nam! Zostawcie dużo pieniędzy! – tak Rafał Trzaskowski w 2022 r. błagał Amerykanów o wsparcie organizacji pozarządowych w Polsce. Mówił wtedy o rzekomej dyskryminacji osób LGBT przez ówczesny rząd PiS.
Śledztwo „Gazety Polskiej” wykazało, że ówczesny rząd Joe Bidena ochoczo odpowiedział na tę prośbę. Amerykanie mieli przesyłać miliony dolarów do działających w Polsce organizacji pozarządowych, których celem było obalenie rządu PiS i promowanie lewackich ideologii.
Prawicowy twórca Mario Nawfal donosi, że granty USAID, czyli amerykański program pomocy zagranicznej, miały służyć zwalczeniu konserwatywnych mediów w Polsce „poprzez wywieranie presji na reklamodawców”.
Informacje o nazwach organizacji oraz wysokości wsparcia amerykański rząd podał do wiadomości publicznej. Większość z nich promowała lewackie ideologie, co widać już w samych ich nazwach – były to np. „Stowarzyszenie na rzecz osób LGBT Tolerado”, „Kampania Przeciw Homofobii”, czy „Muzeum Historii Żydów Polskich Polin”. Wypłaty grantów wstrzymał dopiero prezydent Donald Trump 20 stycznia, czyli jeszcze w dniu swojego zaprzysiężenia.
za:pch24.pl